Lokalni politycy odpowiadają burmistrzowi

1151

Burmistrz oskarżył niektórych lokalnych działaczy, że składając doniesienie do prokuratury, próbowali go zdyskredytować. Zobaczcie co mu odpowiedzieli:

Janusz Szydłowski, radny Prawa i Sprawiedliwości: – Burmistrz Trzebnicy Marek Długozima kolejny raz wraca do tematu rewitalizacji stawu przy ulicy Leśnej w Trzebnicy w zamian za naliczone kary umowne firmie, która nie dochowała zastrzeżonego w umowie terminu wykonania inwestycji pod nazwą „budowa składowiska odpadów w Marcinowie”. Uważa, że byli radni, których wymienia z imienia i nazwiska w ostatnim wydaniu „Panoramy Trzebnickiej” bezpodstawnie wysunęli oskarżenia. Otóż chciałbym żebyście Państwo sami ocenili, czy nie było podstaw do zawiadomienia odpowiednich instytucji. Dlatego krótko odniosę się do tematu, na początku w formie pytań, a następnie krótkiego podsumowania.

1. Dlaczego burmistrz zleca wykonanie stawu za kwotę kar umownych w wysokości 2,2 miliona złotych bez ogłaszania przetargu i dlaczego wybrano remont stawu? Sama prokuratura stwierdza, że nie jest w stanie ocenić czy prace zostały wykonane? Należałoby spuścić wodę, a to za drogo by kosztowało. Jeżeli według prokuratury wartość robót była o około 900 tys. złotych niższa niż kwota kar umownych. Odpowiedź jest banalnie prosta, wybrano taki rodzaj prac, których nie będzie widać i będą trudności z ich oceną.

2. Dlaczego w tym przypadku włodarz nie egzekwuje w/w kwoty na drodze postępowania sądowego? Z innymi firmami nie przeszkadza panu burmistrzowi toczyć spory, a argumentacja o utracie dofinansowania jest wręcz śmieszna.

3. Dlaczego burmistrz na dowód wykonywanych prac nie udostępnia Państwu żadnych zdjęć? Artykuł jest opatrzony tyko tekstem, a przecież wszyscy znamy zamiłowanie Marka Długozimy do fotografowania się na tle inwestycji. Wystarczy przejrzeć kolejne strony burmistrzowskiej gazetki.

4. Dlaczego nie podaje tak wymownych faktów dotyczących remontu jak:

Więcej na kolejnej stronie

6 KOMENTARZY

  1. Czy ja dobrze rozumiem? Najpierw prokuratura swoją bezczynnością celowo doprowadza do przedawnienia sprawy, następnie umarza ją z powodu przedawnienia? Jeżeli tak, to pytam, czy żyjemy w państwie prawa, czy już w państwie prawa i sprawiedliwości (w skrócie PiS)?

    • Właśnie mądralo nie PiS ! Otwórz oczy PO PO-WCU bo to po Was zostało , a jak teraz PiS chce zmodernzować sądownictwo , to krzyczycie niee i robicie zadymę, protesty. To przecież żenada i przeciwieństwo jednego z drugim , a Ty takie rzeczy piszesz !

  2. A ja jestem ciekawy ile naprawdę kosztowały prace i czy faktycznie jest tam, jak pisze Pan Janusz 1,5 kilometra rur drenarskich? Szkoda, że sąd nie mógł ocenić dowodów, które zebrała prokuratura, bo rozumiem, że jakieś dowody były, skoro prokuratura postawiła burmistrzowi zarzuty?

  3. o co chodzi z tą karetką pogotowia dla straży pożarnej, o której wspomina pan Janiak? Czyżby straż w Trzebnicy przejmowała zadania pogotowia ratunkowego? Proszę jaśniej w tym temacie.

  4. Panie HACKER niech Pan przeczyta ze zrozumieniem. To PROKURATURA nawaliła, nie sąd. A swoją drogą, jeżeli prokuratorzy doprowadzili do przedawnienia, uniemożliwiając ściganie ewentualnego przestępstwa, to najprawdopodobniej dopuścili się niedopełnienia obowiązków art. 231 kk., co jest przestępstwem.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here