Co dalej z fontanną?

621
O kradzieży fontanny, która pływała w stawie przy ul. ks. kard. Wyszyńskiego usłyszało pół kraju. Będąca w wodzie, podłączona do prądu fontanna została wyrwana z kablami. Wszyscy zastanawiali się, jak to możliwe, dlaczego nikt nic nie zauważył. Teraz burmistrz deklaruje, że zakupi taką samą.

Przypomnijmy, że pierwsza fontanna została kupiona za kwotę 48 tys. zł. Zamontowano ją na zrewitalizowanym stawie i…

po 3 tygodniach ktoś w brawurowy sposób ją ukradł

Choć miała być ozdobą Dni Obornik Śl., zniknęła w niewyjaśnionych okolicznościach. Oborniczanie nawet chcieli przeprowadzić zbiórkę na nowy wodotrysk, ale nie udało się zebrać wymaganej kwoty. Arkadiusz Poprawa zadecydował o wypożyczeniu takiej samej fontanny, która działała aż do późnej jesieni.
Po kradzieży przy stawie zamontowano monitoring. Na ostatniej sesji radny Dominik Krupa dopytywał o sprawę zwrotu wartości fontanny z ubezpieczenia gminnego.

Jak mówił burmistrz postępowanie policyjne nie przyniosło efektów, nie udało się znaleźć osób odpowiedzialnych za kradzież fontanny

Zwróciliśmy się do ubezpieczyciela. Okazało się jednak, że ubezpieczyciel nie wypłaci odszkodowania za ten obiekt, ponieważ gmina była ubezpieczona od „kradzieży z włamaniem”, a fontannę ukradziono bez włamania. Ponieważ fontanna bardzo spodobała się mieszkańcom, i starszym i dzieciom, postanowiłem, że do końca października ją wypożyczymy. Teraz planujemy ją zakupić. Wynegocjowaliśmy, że zapłacimy kwotę pomniejszoną o opłatę za wypożyczenie – powiedział burmistrz i na pytanie radnego Krupy dodał, że całkowity koszt fontanny to 80 tys. zł.

2 KOMENTARZY

  1. Kolejna fontanna ?
    Pieniądze lepiej przeznaczyć na bezpieczniejsze przejścia przy szkołach, doświetlenie pasów.
    Budowę chodników oraz dróg bo ciągle na to pieniędzy brakuje.

  2. A dajcie już spokój z tą fontanną! Widocznie Oborniki i jej mieszkańcy nie dojrzali do posiadania fontanny. Spróbujmy w następnym pokoleniu, może wtedy się przyjmie.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here