13 grudnia. Pamiętajmy!

287

W dniu 13 grudnia 1981 miałem tylko 9 lat. Pamiętam, że ponury Pan w mundurze przemawiał w telewizji. Odwołano też teleranek. Później okazało się, że lekcje w szkole zostały odwołane.

Rodzice coś tam rozmawiali o tym, że aresztowano ich znajomego Czesława Czternastka

Wtedy nie bardzo rozumiałem o co chodzi. Dzieciaki miały wolne. Była zima i wychodziliśmy na dwór i wtedy zauważyliśmy coś dziwnego. W okolicach Rynku, na ul. Daszyńskiego w Trzebnicy pojawili się umundurowani żołnierze. Mieli broń. Pełno było też na ulicach milicji. Okazało się też, że po 22, nie można było wychodzić na ulicę, ale przecież niedługo będzie pasterka…

24 grudnia szliśmy w nocy, z rodzicami do kościoła

Chyba jeszcze nigdy nie był taki pełny. Zresztą po drodze mijaliśmy wielu znajomych i dorosłych i dzieciaków. Na ulicach chodzili żołnierze i milicja, ale nikogo nie zatrzymywali. Do bazyliki trudno było wejść.

Potem była jeszcze sławna akcja z flagą solidarności zawieszoną na opuszczonej wierzy kościoła i nieudolne próby jej strącenia za pomocą helikoptera.

Bardzo szybko dowiedziałem się też o co właściwie chodzi. Mówili o tym rodzice, ale i niektórzy nauczyciele, którzy opowiadali o tych ponurych wydarzeniach w sposób nieco przewrotny. Później młoda nauczycielka historii z SP nr 3, opowiedziała nam o Katyniu i to wbrew oficjalnym, w ówczesnym czasie, przekazom.

Tak poznawaliśmy i doświadczaliśmy żywej historii

Tak też rodziła się demokracja. Potem w grudniu 1993 roku, a więc już w wolnej Polsce wydaliśmy pierwszy numer NOWej gazety trzebnickiej. Ludzie, spragnieni wolnych, niezależnych od partii mediów, kupowali ją jak świeże bułeczki. Staliśmy przy naszych „maluchach” i tylko dobieraliśmy gazety. Sprzedawaliśmy na chodnikach. Później nasza gazeta trafiła do kiosków i sklepów.

Dzisiaj mamy dostęp do informacji właściwie nieograniczony. Są media społecznościowe. Są gazety i telewizje. Ale niestety, jest też coś niepokojącego. Samorządy, jak kiedyś PZPR, wydają własne gazety, tylko po to, by ludzi bombardować jedynie słusznym przekazem. Gazety wciskane są za darmo do skrzynek pocztowych. Zdjęć włodarzy jest więcej niż stron w gazecie. A treści? Oczywiście same chwalące władzę. Czy to już było?

Pamiętajmy o bohaterach, którzy za wolność oddali życie i pamiętajmy, że demokracja nie jest dana raz na zawsze!

Demokracja nie jest dana raz na zawsze

I kolejna sprawa, tym razem z ostatnich dni. Teoretycznie w Polsce nie ma już cenzury, ale ostatnia kara nałożona na jedną z telewizji, za relacjonowanie wydarzeń spod sejmu, bo w ocenie pani sporządzającej raport, były one nieobiektywne, rzuca nowe światło na stan demokracji w naszym kraju. Owszem, oficjalnie cenzury dalej nie ma, ale takie działania prowadzić mogą do autocenzury. A może za chwilę kary zostaną nakładane również na gazety, które upubliczniają afery? Co wtedy zrobi dziennikarz i wydawca? Pewnie dla świętego spokoju odpuści temat. Pamiętajmy więc o 13 grudnia, pamiętajmy o bohaterach, którzy za wolność oddali życie i pamiętajmy, że demokracja nie jest dana raz na zawsze. Po prostu uczmy się na błędach i starajmy się myśleć.

1 KOMENTARZ

  1. co za bzdura, co może pamiętac dziecko 9 letnie, gdyby zatrzymali twojego ojca to rozumiem ale akurat Pan Czternastek ciebie ineresowal jak miałes 9 lat? może bez tego bajkopisarstwa o swoim wielkim zaangazowaniu bo wyszło jak wyszło panie redaktorze.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here