Dwie kolizje w jednym miejscu

241

W czwartek 2 listopada, o godz. 19.20 dostali wezwanie na drogę w Raszowie, gdzie dachowało auto osobowe. Kiedy dojechali, na miejscu byli już policjanci. Strażacy pomagali oświetlić miejsce zdarzenia agregatem prądotwórczym. Ta akcja trwała blisko 40 minut, a pracowało przy niej 3 strażaków.

Zaledwie pół godziny później, na tej samej drodze doszło do kolejnego zdarzenia. Około 200 metrów od miejsca poprzedniej kolizji, dachowało kolejne auto. Tym razem był to seat toledo. Dwie osoby, które jechały autem wydostały się z niego o własnych siłach, nie uskarżały się na ból. Ponieważ auto stało poza jezdnią, strażacy zabezpieczyli miejsce, odłączyli akumulatory i odjechali.
Obie sprawy policjanci potraktowali jako kolizje.
Ta akcja trwała blisko godzinę, ale brało w niej udział 10 strażaków.

 

PODZIEL SIĘ

1 KOMENTARZ

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here