Śmierdzący problem z osadami

613
W obornickiej oczyszczalni osady ze ścieków nie są przyjmowane

Choć mamy rok 2017, kanalizacja dla niektórych mieszkańców nadal jest luksusem, którego nie mają i przez wiele lat jeszcze nie będą mieli. Wiele gospodarstw domowych korzysta z szamb lub przydomowych oczyszczalni ścieków, ale jak się okazuje, mogą mieć problem z tym, żeby całkowicie je opróżniać.

Jeszcze nie dawno wielu oborniczan miało problem z zamówieniem szambowozów, ponieważ w oczyszczalni ścieków wprowadzono nowe zasady przyjmowania ścieków. Przypomnijmy, że okazało się, iż złoże (czyli bakterie odpowiedzialne za oczyszczanie ścieków) było zagrożone, gdyż w ściekach znajdowały się chemiczne substancje, groźne dla bakterii. Poza tym, ścieków było po prostu za dużo. Aby oczyszczalnia mogła funkcjonować, prezes ZGK wprowadził nowe zasady, które określały co jaki czas będzie można wpuszczać do oczyszczalni ścieki.

Na problem związany z opróżnianiem szamb zwrócił uwagę na ostatniej sesji radny Rafał Szkwerko. –Wiemy, że osady z szamb nie są wywożone. Prezes Zakładu Gospodarki Komunalnej powiedział mi, że na początku lipca podjął decyzję, że na oczyszczalni nie będą przyjmowane osady – mówił radny. Bardzo chciałbym się dowiedzieć, kiedy ten problem zostanie rozwiązany – dopytywał burmistrza radny.

– Faktycznie tak jest, że żadna z firm, która ma koncesję na wywóz szamb z naszej gminy nie chce zabierać osadów z tych szamb, tak zwanego gęstego. Zgodnie z prawem, jest to odpad jak każdy inny i tak powinien być odbierany. Podobnie odpady z przydomowych oczyszczalni ścieków, które powinny być wywożone raz na pół roku lub raz na rok. Trzeba pamiętać, że nie są to ścieki a odpady, takie same, jak te, które powstają na naszej oczyszczalni i wywozimy je na RIPOK, czyli do firmy Chemeko – mówił burmistrz Arkadiusz

 Przyjmowanie ścieków od mieszkańców, to jedna sprawa, ale odbiór osadów nie należy do zadań gminy. Jeśli ktoś decyduje się na przydomową oczyszczalnie musi liczyć się z tym, że będzie musiał dwa razy do roku dodatkowo zapłacić za wywóz osadów – mówił Arkadiusz Poprawa.

Radny Szkwerko podkreślał, że nie dotyczy to jedynie właścicieli przydomowych oczyszczalni, ale i szmamb.

– Jeśli ktoś ma szczelne szambo i zapełnia je w normalnym systemie, to ma normalne ścieki. Jeśli ktoś ma nieszczelne szambo, no to wtedy pojawia się problem, bo to co jest w nim „rzadkie” wsiąka w grunt, a zostają tylko „gęste” osady – obrazowo tłumaczył burmistrz. Jak dodał, przez wiele lat pracował w ZGK, a także w prywatnej firmie i z jego doświadczenia wynika, że w szczelnym szambie nie odkładają się osady.

 Jeżeli nie ma przecieków w szambie, to nie ma problemów z odpadami – zapewniał burmistrz.

Jak dodał, szuka rozwiązania problemu. – Rozmawiam z prezesem ZGK o możliwości chwilowego magazynowania osadów

2 KOMENTARZY

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here