Odbiór śmieci droższy niż zakładano

265

Kwotę 150 tys. zł Gmina Oborniki Śl. będzie dopłacała z własnego budżetu do gospodarki śmieciami. Dlaczego gmina cały czas musi dopłacać do wywozu odpadów komunalnych?

Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Obornikach Śl., radni dokonali zmian w budżecie. Jedną z nich było dopłacenie 150 tys. zł do gospodarki odpadami komunalnymi. Radny Rafał Szkwerko dopytywał, dlaczego system nie bilansuje się. Przypomnijmy, że zgodnie z założeniami tak zwanej „Ustawy śmieciowej”, wpływy z podatku za odbiór odpadów komunalnych powinny się bilansować z wydatkami, jakie ponoszą gminy.

– Do tej pory, od wejścia nowej ustawy, system się nie bilansował. Z tego co widzimy już teraz w roku 2017 zabraknie nam około 500-600 tys. zł. Do końca czerwca, kiedy to zakończyła się umowa z konsorcjum WPO Alba i ZGK, dodatkowo zapłaciliśmy około 300 tys. zł Kiedy umowa wygasła, zdecydowaliśmy, że przekażemy zadanie naszemu Zakładowi Gospodarki Komunalnej. Założyliśmy, że miesięcznie ZGK będzie miało przelewane 265 tys. zł ryczałtem. To taka sama kwota, jaką ściągamy z podatku – tłumaczył burmistrz Arkadiusz Poprawa. Jak dodał, okazało się jednak, że ta kwota to za mało, bo zakład ma wyższe koszty. – Już po dwóch pełnych miesiącach, kiedy śmieci odbiera ZGK widzimy, że miesięcznie musimy przekazywać zakładowi około 300 tys. zł, bo w innym przypadku będzie stratny na tej usłudze. Zobaczymy jeszcze jak sytuacja będzie wyglądała w miesiącach zimowych – mówił burmistrz i dodał, że w tym momencie obawia się ogłaszania przetargu na odbiór odpadów, ponieważ na naszym rynku jest praktycznie tylko jedna firma.
Jeśli nie zechciałaby wystartować w przetargu razem w konsorcjum z ZGK, przynajmniej przez rok (to najkrótszy okres na jaki gmina może podpisać umowę na odbiór odpadów komunalnych), sprzęt obornickiego zakładu stałby nieużywany i trzeba by zwolnić ludzi. – Taki roczny postój trudno będzie odbudować. Dlatego mamy spory dylemat co robić – mówił burmistrz.
Arkadiusz Poprawa dodał, że oborniczanie produkują bardzo dużo bioodpadów i to one bardzo podnoszą koszty. Jak podkreślał, urzędnicy starają się przekonać mieszkańców, aby korzystali z kompostowników, bo to obniżyłoby koszty. Arkadiusz Poprawa mówił także, że nie ma możliwości, aby na terenie gminy powstała kompostownia.
Radni poprosili o przygotowanie pełnych danych dotyczących kosztów odbioru odpadów komunalnych.
Co ważne dla mieszkańców, nie wspomniano na sesji o podwyżce stawek podatków.

 

PODZIEL SIĘ

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here