Niebezpieczna fontanna?

2549

Przy nowo wybudowanej fontannie postawione zostały betonowe bloki. Dla mnie jest to zupełnie niedorzeczne – takie bloki w połączeniu z wodą i dzieci biegające wokół – nie trzeba będzie długo czekać, aż dojdzie tam do tragedii. Martwię się, bo mam 4-letnią córkę, która też będzie korzystać z tego terenu, a chwila nieuwagi może zakończyć się tragicznie. Czy ktoś to sprawdził? Co na to Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego?

Oglądałem inne fontanny w Polsce i nigdzie nie widziałem tak niedorzecznego projektu, który może stanowić zagrożenie dla dzieci – zaalarmował Czytelnik, który pracuje w okolicy ul. Solnej.

Kto był odpowiedzialny za sprawdzenie bezpieczeństwa projektu? I co na to urzędnicy?

Relacja z interwencji już w jutrzejszym wydaniu
Nowej gazety trzebnickiej

Dla porównania , podobnych rozmiarów fontanna w Gdańsku nie posiada żadnych betonowych części, o które mogłyby się uderzyć dzieci np. podczas zabawy na mokrej powierzchni

49 KOMENTARZY

    • Witam
      Być może ma Pan rację. Ale jakby wyjaśnił mi Pan czym było spowodowane postawienie bloków w takim miejscu, oraz co dla Pana ma większą wartość? Architektura czy bezpieczeństwo.
      Pozdrawiam serdecznie Paweł Kownacki

  1. Tam był chyba murek i klomb z kwiatami kiedyś? Komu to przeszkadzało? 🙁 Beton i beton… same betony dookoła. Śmiali się kiedyś wszyscy z komuny, że betonowe osiedla buduje, ale tam dookoła zawsze były jakieś klomby, skwerki, trawniki. Teraz wszędzie beton i nikt nie krytykuje betonów, którzy to wymyślają.

  2. „Oglądałem inne fontanny w Polsce i nigdzie nie widziałem tak niedorzecznego projektu, który może stanowić zagrożenie dla dzieci – zaalarmował Czytelnik, który pracuje w okolicy ul. Solnej.”

    czytelnik sierota ?

    Masa jest takich fontann nowoczesnych w polsce jak i w europie. Niech się „czytelnik” cieszy że jego dziecko nie utonie w tak płytkiej wodzie. Poza tym pani z ciuchownika niech nie narzeka. O o, wygadałem 🙂

    PS: Wszyscy żyją po wizycie na fontannnie 🙂

    • Witam serdecznie. Przykro mi ze Pana rozczarowałem to nie Pani z ciuchownika. Przepraszam.
      A wracając do tematu ciesze się iż moje dziecko nie utonie w płytkiej wodzie. A jeżeli inni wykazują się brakiem rozwagi to powinniśmy ten model powielać? Skoro uważa Pan iż konstrukcja fontanny nie stwarza zagrożenia to zapraszam do wpisania się na listę osób odpowiedzialnych jeżeli jednak coś się wydarzy. Zapisze się Pan?? Przecież nie ma ryzyka.

    • Witam serdecznie. Przykro mi ze Pana rozczarowałem to nie Pani z ciuchownika. Przepraszam.
      A wracając do tematu ciesze się iż moje dziecko nie utonie w płytkiej wodzie. A jeżeli inni wykazują się brakiem rozwagi to powinniśmy ten model powielać? Skoro uważa Pan iż konstrukcja fontanny nie stwarza zagrożenia to zapraszam do wpisania się na listę osób odpowiedzialnych jeżeli jednak coś się wydarzy. Zapisze się Pan?? Przecież nie ma ryzyka.

  3. Hahaha hahaha narodowe niebezpieczeństwo. Jeku dzieci będą biegać i zginą bo się wywroca. Albo sobie siniaka nabija i umrą. To jest katastrofa chyba żadne dziecko do 18 roku zycia nie powinno wychodzić z domu przez ta fontannę bo może umrzeć. Najlepiej niech gra na komputerze xd
    Co za idiota napisał taki artykul.

    • Witam serdecznie Skoro uważa Pan iż konstrukcja fontanny nie stwarza zagrożenia to zapraszam do wpisania się na listę osób odpowiedzialnych jeżeli jednak coś się wydarzy. Zapisze się Pan?? Przecież nie ma ryzyka. Powielę propozycje którą złożyłem post wyżej. Skorzysta Pan?

  4. Witam wszystkich serdecznie. Nazywam się Paweł Kownacki i to ja jestem tym „niedouczonym ” i „przewrażliwionym” czytelnikiem który zainicjował tą dyskusję. Nie mam zamiaru chować się za nic nie znaczącym nikiem. Pytanie które warto tu postawić to „czy warto ryzykować zdrowiem i życiem naszych dzieci”. W imię czego stwarzać zagrożenie. Nic może się nie wydarzyć ,ale nie można tego wykluczyć. Wiec po co prowokować los. Zastanawia mnie fakt kto z państwa weźmie na siebie odpowiedzialność w takiej sytuacji. A przy użyciu najbardziej popularnej przeglądarki możecie państwo zobaczyć jak wyglądają takie fontanny. W kwestii wyjaśnienia , nie mam nic przeciwko fontannie jak takiej, ale mój sprzeciw budzi stwarzająca zagrożenie jej architektura. A w zasadzie w czym problem aby sporne bloki kamienne usunąć? Miejsce nie straci na swojej atrakcyjności a dzieci będą mogły bezpiecznie bawić się wodą.

  5. wodą mozna się zachłysnąć, tak jak można poślizgnąc się na schodach kiedy dozorca klatkę umyje. W ten sposób dochodzimy do paranoi. A czy na prostej, suchej, równej drodze nie może dojść do wypadku? A może faktycznie nie chodzić. Proponuję pilnować dzieci, żeby nie przekraczały bezpiecznej prędkości.

    • A wyjaśni mi Pan w jakim celu polewać schody olejem. Bo tak wygląda montowanie bloków kamiennych w miejscu gdzie bawią się dzieci. Czemu place zabaw wykłada się elastycznym podłożem a nie betonuje na równo. Trochę wyobraźni może uchronić przed przykrymi skutkami jej braku. A tak w nawiasie sarkazm w tej sprawie jest nie na miejscu.
      Pozdrawiam i zapraszam do wpisania się na listę imieniem i nazwiskiem.

  6. To jest fontanna, a nie plac zabaw. Jeśli rodzice tych dzieci pozwolą tym dzieciom wejść na teren tej fontanny, to oni sami są za przykry incydent odpowiedzialni. Może te kule w okolicy stawów i na deptaku też trzeba usunąć? No bo przecież one są też betonowe, a skoro to jest kula to się można łatwo poślizgnąć…

    Co do konstrukcji – to całkiem zgrabnie to wygląda. W końcu jest miejsce, gdzie można usiąść koło tego deptaka i się odprężyć przy wodzie. I to właśnie te bloki przykuwają uwagę przechodniów i zwiedzających.

    Autor tego artykułu się chyba z amebami wychowywał.

    Prowokujący artykuł, który jest całkowicie bez sensu, tak samo jak wypowiedzi sz.p. Pawła K.

    • Witam . Niestety nie wiem jak się do ciebie zwracać bo wzorem poprzedników chowasz się w sieci. Wiec pozwól ze będę ci mówił na ty. Dla Twojej wiadomości. Fontanna zbudowana jest na zasadzie mokrego chodnika własnie po to aby nasze pociechy w gorące dni mogły skorzystać z uroków schłodzenia się. Wiec maja pełne prawo tam się bawić.Brak spornej konstrukcji nie zmieni szumu wody i bez dalszych przeszkód będziesz mógł się relaksować przy fontannie. Naturalnie zapraszam do wpisania się na wspomniana przeze mnie listę.
      Z wyrazami szacunku PK
      P.S. Prosił bym o zachowanie poziomu dyskusji.

    • Miło mi iż znalazły się też głosy poparcia bo troling w internecie jak widać kwitnie a nikt nie prowadzi merytorycznej dyskusji. Proponuje tylko wyjść z poza nicka. Pozdrawiam serdecznie PK

  7. Myślę że gmina projekt fontanny wzięła z katalogu współczesnych fontann bez rozważenia czy będą czy też nie będą biegać dzieci. Decyzje podejmują mężczyźni i trudno mieć do nich pretensje że są bardziej budowniczymi niż uwzględniającymi społeczne sprawy bezpieczeństwa małych pociech . Może rzeczywiście każdy projekty powinny być konsultowane z matkami inaczej widzącymi rzeczywistość w aspekcie bezpieczeństwa swoich dzieci..a propo braku zieleni to w mieście jej ubywa wykładniczo szkoda bo brak zieleni to gorsze zdrowie.

    • Witam serdecznie. Fajnie że są tu osoby które bezpieczeństwo stawiają nad wartości wizualne. Na pewno konsultacje społeczne mogą w tej kwestii pomóc. A na pewno może pomóc dobra wola. Bo stare przysłowie mówi „nie pchaj palca miedzy drzwi” Wiec nie stwarzajmy sobie sami zagrożeń jest ich już wystarczająca ilość. Dziękuje za Pani głos w sprawie. Pozdrawiam serdecznie PK

  8. Artykuł nie ma na celu troskę o dzieci, a jedynie szczucie na burmistrza. A do nadgorliwych rodziców, jak byłem młody sporo z moich kolegów chodziło z blizną na czole. Źródłem tej blizny był, albo róg szafki, albo kaloryfer czy choćby krawędź starego basenu w „bukowcu”. Czy to znaczy że w domu szafki, kaloryfery, schody, parapety, taborety i inne „śmiercionośne” akcesoria trzeba wyrzucić? Bo nie mieszczą się pod Waszym „parasolem”. Proponuję poczytać artykuł http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,9813 . I zastanówcie się czy nie wychowujecie pokolenie „księżniczek na ziarnku grochu” . A co będzie jak Wasza zbuntowana pociecha wyprowadzi się z domu i nie zabierze Waszego „parasola”? Co będzie jak potknie się i wyrżnie w szafkę i zaleje się krwią? Moje pokolenie było na to przygotowane, bo nie raz lała się krew za „dzieciaka” z głowy czy kolana i żyje. A Wasze wychuchane pociechy, chronione od „ziazi” w zderzeniu z rzeczywistością co zrobią?

    • Niestety zmartwię obu moich przedmówców. Moim jedynym celem jest oszczędzenie jakiejś rodzinie, może właśnie twojej, kłopotów a może cierpienia. Nie poruszyłem żadnej innej kwestii. Jeżeli wam dobro dzieci jest obojętne to wasz problem.Ci którzy mają dzieci wiedzą o czym mówię. Ci którzy mnie znają , wiedzą ze jestem daleki od wychowywania dzieci” pod parasolem”. Ci którzy mnie znają wiedza też ze jestem daleki od „szukania kłopotów” czego nie można powiedzieć o fontannie. Skoro tego Panowie nie rozumiecie to widać iż czasy o których wspomina „ktoś” pozostawiły swoje piętno do dzisiaj.
      Pozdrawiam PK
      P.S. moze wyjdzie pan z ukrycia Panie Jarząbek

      • Ludzie – Czy Wy zapomnieliście czytać ze zrozumieniem. A może to nowoczesne wychowanie „podane na tace”, bezstresowe uśpiło Wasz rozum. Być może Pan PK ma szczere intencje, ale dla mnie ciągle „nadgorliwe”. Zgłaszając się z tym tematem do NOWej, niestety został Pan wykorzystany do celów propagandowych. Czyli przeciw burmistrzowi. Jeżeli Pana intencje są szczere to chyba trzeba udać się do UG Trzebnica, a nie do „opozycji” z tematem na burmistrza.
        A co do wychowania, no cóż życie po „18” (ew. studiach) często kończy się pod „parasolem”. Ile dziecko będzie miało doświadczenia, a szczególnie „kopas w dupas” o tyle będzie mądrzejsze. Czasami to są przykre doświadczenia, ale one nas hartują. Uczą nas życia, niestety nie zawsze usłanego różami.
        W temacie fontanny – Panie PK, niech Pan obejdzie swoją zagrodę w której bawią się Pana dzieci i niech Pan odpowie sobie sam – ile jest narożników i kantów o które dzieci bawiące się mogą sobie zrobić krzywdę? Niestety cierpienie i krzywda są naszym nie odłącznym elementem życia.
        Ale zdaje się że jest w okolicach DTR pewien PK który akurat na ludzkiej krzywdzie (zakładając że taka się wydarzy) opiera swoje źródło utrzymania. Czyli rozumiem że niedługo będą propozycję ubezpieczenia dzieci od „kanciastej fontanny”.
        P.S. A z tym Jarząbkiem do mnie? To nic z tego. Cenie swoją prywatność. A inna sprawa, że niektórym osobom które mnie znają, mogło by to wyjść na niekorzyść. Nie jestem czytelnikiem „Grażyną”, czy innym „Józefem”. Po protu wkurza mnie to że poprzedni burmistrzowie byli związani mniej lub bardziej z alkoholem (pamiętacie flaszkę w Polonezie) byli ok , bo byli swoi. A obecny jak coś robi dla mieszańców, to wiecznie coś nie tak.

        • Dla twojej informacji. Zwróciłem się z tym problemem rówiez do Powiatowego Inspektor nadzoru Budowlanego. Nie Traktuje Nowej jako opozycji tylko jako źródło przekazu. Nie mam zamiaru z zauważonego problemu robić sporu politycznego czy też personalnego. Podkreślam raz jeszcze. Nie jestem Prezciwko fontannie jako takiej tylko skoro mamy dość zagrożeń we „własnej zagrodzie ” po co dokładać ich w przestrzeni publicznej. jest to dla mnie niezrozumiałe. Skoro wspo,miał pan o ubezpieczeniach, nie ma takowych od „kanciastej fontanny”. A żadne ubezpieczenie nie chroni od od wypadku.
          Skoro cierpienie jest składową życia dlaczego je ograniczasz. Proponuje jutro jakąś formę umartwiania. Dlaczego nikt nie chce się wpisać na listę osób odpowiedzialnych za ewentualny problem. Jest to dla mnie nie zrozumiałe,skoro jesteście pewni ze go nie będzie. Prywatność kończy się w momencie zabrania głosu w sprawie. Albo mówię co myślę prosto w oczy albo chowam się i „szczekam” za winkla.Dla mnie sprawa jest prosta. Nazywam się Paweł Kownacki. a ty??? masz jakieś imię i nazwisko?

  9. Od kiedy pozwala się na wchodzenie do fontanny? To chyba nie było tworzone z myślą o dzieciach? Trzeba pilnować swojego dziecka a nie obrażać winą cały świat..

    • Witam Pani Paulino. Proszę zapoznać się z konstrukcją fontanny i jej przeznaczeniem a potem wrócimy do przedmiotowej dyskusji. Pozdrawiam PK

  10. Panie Kownack,chlopie,Tobie FONTANNA po…ała sie z brodzikiem…ale mam rozwiązanie.
    Ogumowac krawędzie ostre to raz ,
    dwa postawić ratownika wodnego+medycznego,
    3 Zamienić wodę mokra i śliwką na wodę suchą i antyposlisgową.
    4.Ufundowac wycieczkę redaktorów podwórkowemu P.Kownackiemu bilet do miejscowości gdzie są podobne fontanny. A niech chłop się kształci.
    5 Wywalic Burmistrza Dlugozime za sprowadzanie niebezpieczeństwa na nasze pociechy,obsadzić wakat Mr.Kownackim.

  11. A tak sobie myślę ten Kownacki to nie głupi chłop…ma rację. A schody Panie Kownacki…Kto z nas nie w..ł się na schodach będąc dzieckiem?Czy ktoś konsultował to z matkami naszych dzieci i nie-naszych???!!!!
    Zaskarżyć schody .Nigdzie na świecie nie ma tak niebezpiecznych schodów jak te nasze i za tej władzy robione.!
    Mistrzu Kownacki gdzie ta lista ?Ja się podpisuje za odkantowaniem całego miasta -i fontanny też.

  12. Ja rowniez popieram pana Pawła jednocześnie współczuję bezdzietnym i dzietnym szydercom i pozbawionym wyobraźni rodzicom.Miło jest bardzo mi iż ze znalazły się też głosy poparcia bo troling w internecie jak widać kwitnie a nikt nie prowadzi merytorycznej dyskusji. Proponuje tylko wyjść z poza nicka.
    Co wiecej zadam takiej list przed wejsciem do Biedronki!!!!!
    Zadam gwarancji ze jak znowu pojed po pasztetowa i 10 jajek to bede mial gwarancje pisemna ,ze nic mnie sie nie stanie!!!
    Panie Pawle prosze o rozpowszechnienie tej listy niech sie szydercy wpisuja imieniem i nazwiskiem CZYTELNIE-ze gwarantuja nam bezpieczenstwo!!Trzeba ukrecic Lep tej chydrze (czy Hydrze ?) samowoli czychajacej na nasze zycie!!!!
    Adam Jaszczor Trzebnica

    • Witam Panie Adamie.
      Cieszę że chociaż Pan potrafił podnieść przyłbice i wyszydzić moją tezę. Jestem tylko ciekawy gdzie będą wszyscy szydercy kiedy , obym się mylił, wydarzy się coś niedobrego. Żywię tylko nadzieję iż nie będę miał tej gorzkiej satysfakcji. Pozdrawiam Paweł Kownacki

  13. Powyższy wpis nie jest mojego autorstwa a osobie która go umieściła chce pogratulować nominacji w konkursie „Idiota Roku 2017” nie masz sobie równych.Gratuluję.
    Nie pozdrawiam Paweł Kownacki

  14. Witam wszystkich którzy mnie krytykowali. Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Właśnie przed chwilą miał miejsce pierwszy incydent związany z fontanną. Chłopak w wieku około 12 lat uszkodził piszczel na naszej fontannie ,o blok skalny który wzbudza tyle emocji. I cytując jednego z moich oponentów „krew się lała z dzieciaka”. Przydała się apteczka z pobliskiego sklepu. Skończy się na opatrunku lub kilku szwach. Czekamy na więcej, czy działamy?
    Zdjęcia przykrej przygody przekaże gazecie Nowej.
    Proszę sobie oszczędzić komentarzy w stylu „a gdzie byli jego rodzice”,”dzieci trzeba pilnować”. Przecież wy tez nie wiecie co teraz robi wasza pociecha. Wiec zapraszam do merytorycznej dyskusji. Trolom dziękujemy.
    Pozdrawiam Paweł Kownacki

  15. Witam wszystkich serdecznie
    Kilka dni temu ruszyła nowa fontanna. Gorące dni zachęcają do skorzystania z nowej atrakcji Trzebnicy. I tak się dzieje. Dzieci ochoczo bawią się wodą. Jednak nie zdają sobie sprawy ze robią to nielegalnie. Regulamin korzystania z fontanny, który zawisł obok fontanny, w telegraficznym skrócie można zamknąć w kilku słowach. Według zarządcy fontanny korzystanie z fontanny polega na-niekorzystaniu z fontanny. Moja zeszłoroczna aktywność zaowocowała zakazem korzystania z fontanny. Zarządca umywa ręce (w fontannie),a nikt nie pokusił usunięcie zagrażających zdrowiu i życiu naszych dzieci, bloków. Brawo!!!!
    Poniżej link do regulaminu
    https://drive.google.com/open?id=1qd09gvrDMzS94gIas4J1svg_zLhyesPB

Odpowiedz na „Piotruś co to się nie ukrywaAnuluj

Please enter your comment!
Please enter your name here