Ulewy nie będą wypłukiwać pobocza

155

Tuż przed samym Droszowem (od strony Trzebnicy), trwa remont drogi wojewódzkiej. Prace, które będą kosztowały około 25 tys. zł mają rozwiązać problem wypłukiwania pobocza po dużych ulewach.

W związku z podpisanym przez powiat trzebnicki porozumieniem na letnie i zimowe utrzymanie dróg z Dolnośląską Służbą dróg i Kolei, Zarząd Dróg Powiatowych wykonuje mały remont na drodze wojewódzkiej, tuż za Droszowem w kierunku Trzebnicy.

 Tuż za miejscowością wykonujemy konserwację przydrożnego rowu i układamy elementy prefabrykowane, betonowe, przy krawędzi jezdni. Dzięki temu, nawet przy dużych ulewach woda nie będzie podmywała jezdni, nie będzie się tam tworzyło wyżłobienia przy krawędzi – mówi Paweł Kaźmierczak, pełniący obowiązki dyrektora Zarządu Dróg Powiatowych. Jak dodaje, do tej pory po ulewach trzeba było uzupełniać obrzeża drogi kruszywem, które po kolejnych ulewach było wypłukiwane w kierunku rowu. Przez to ani nie było trwałej krawędzi i jeszcze co pewien czas trzeba było wybierać kruszywo z rowu.

– Dlatego właśnie podjęliśmy decyzję o trwały zainstalowaniu betonowych korytek – wyjaśnia Paweł Kaźmierczak.

Taki remont to koszt około 25 tys. zł. Tyle wyniósł wstępny kosztorys, a dokładny koszt będzie znany po zakończeniu prac. – Ponieważ zadanie jest wykonane w ramach bieżącego utrzymania dróg, po jego zakończeniu dostaniemy zwrot kosztów z województwa. Naszym zdaniem to konieczna inwestycja, bo dzięki niej, po silnych opadach deszczu pobocze wreszcie nie będzie zabierane i nie będą się tworzyły wyrwy – zapewnia dyrektor.

Ewelina Szyjka, sołtys Droszowa, od dawna zabiegała o remonty: – Pismem z kwietnia 2017 kolejny raz zwróciłam się do zarządcy o remont drogi, budowę chodnika, zatoczek autobusowych, przejścia dla pieszych itd. Wojewoda zlecił analizę organizacji ruchu w zakresie bezpieczeństwa, zwłaszcza pieszych. Okazało się, że pilnie trzeba wykonać kilka prac. Zgodnie z informacją, pracownicy przystąpili do prac 1 sierpnia. Naprawili studzienkę przy parku, oczyścili rowy. Teraz kładą korytka. Mamy nadzieję, że te prace wykonają rzetelnie. Wszystko zweryfikuje pogoda i pierwsza ulewa – mówi sołtys i dodaje: – Czekamy też na usuniecie suchych drzew, oczyszczenie studzienek kanalizacyjnych, które są zapchane i woda nie może nimi odpływać .Liczymy także na naprawę zamontowanego separatora blisko posesji nr 10, którą ma wykonać gwarant. Separator jest bardzo uciążliwy, bo uszkodzony stwarza niebezpieczeństwo dla użytkowników drogi.

 

PODZIEL SIĘ

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here