Mieszkańcy tracą cierpliwość: chcą nowej drogi!

267

– Straciliśmy cierpliwość, dłużej już nie wytrzymamy – mówią mieszkańcy miejscowości Morzęcino (gm. Żmigród), którzy zorganizowali spotkanie z władzami powiatu i gminy.

Barbara Borucka, sołtys Morzęcina od dawna zabiega o remont drogi powiatowej, która prowadzi do miejscowości. Droga jest w fatalnym stanie, dziury są ogromne, jest ich tak wiele, że nawet nie da się ich ominąć. Mieszkańcy denerwują się, bo uszkadzają swoje auta, a Starostwo Powiatowe w Trzebnicy, które jest właścicielem drogi, przez lata w nią nie inwestowało.

Zdesperowana i popierana przez mieszkańców sołtys Barbara Borucka zorganizowała spotkanie ze starostą Waldemarem Wysocki, kierownikiem Zarządu Dróg Powiatowych Pawłem Kaźmierczakiem, burmistrzem Żmigrodu – Robertem Lewandowskim, z Małgorzatą Matusiak, Pawłem Olesiem, Damianem Sułkowskim (radnymi powiatowymi) i Bożeną Żołnierowicz, mieszkanką pobliskiego Borzęcina, a zarazem radną gminną.
O tym, czy udało się ustalić kiedy zostanie przeprowadzony remont przeczytacie w jutrzejszym wydaniu NOWej.

2 KOMENTARZY

  1. I tu popieram Panią sołtys i mieszkańców, bo droga ta jest od lat w fatalnym stanie. Na DK-5 robi się naprawę nawierzchni na odcinku Sanie – Borzęcin, gdzie spokojnie by mogła jeszcze funkcjonować. Można było tylko naprawić odcinek, gdzie były koleiny. Pewnie remont, by już się skończył, a tak, to nie można przejechać ze Żmigrodu w kierunku Wrocławia. Obecnie jazda do Borek, Garbc, Radziądza, Osieka, Trzebnicy, czy Wrocławia, tak przez Powidzko (bo ścieżki rowerowe) jak i krajową 5. Do tego jeszcze w Żmigrodzie przez prace w rynku drogami wyznaczonymi jako objazdy, to również przesada. Rondo na Wrocławskiej również może się okazać zbytecznym, gdyż z ekspresowej S-5 na Wołów, czy Brzeg Dolny kierowcy będą zjeżdżać od Kliszkowic. Można było z tym poczekać na otwarcie ekspresówki i zbadać, czy jest to konieczne. A tak to mamy to, co mamy. Jeszcze tylko niech ruszy centrum przesiadkowe i miasto leży i kwiczy. Już nie ma co wspominać, kto wygrywa przetargi i za ile, gdzie gmina tak zadłużona jest…

  2. Przecież idą wybory – więc robi się wszystko co można. Papierowe i drogie inwestycje na kredyt są najlepsze. No i te Bulwary nad Sąsiecznicą… bez porządnie wyczyszczonego dna rzeki i faszyny. Starzy melioranci się gotują na sam widok!!!

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here