Uczniowie muszą płacić za dojazd do szkoły

1492

Burmistrz jest na prawie?

My, jako Gmina Żmigród, nie jesteśmy organem prowadzącym szkoły powiatowej, w której jest jeszcze klasa gimnazjalna, II i III rocznik. Nie powinniśmy finansować dowozów dzieci do nie swoich szkół, bo nie mamy przychodów z tym związanych. W sposób naturalny nie powinno to mieć miejsca. Co prawda, robiliśmy tak przez ostatnie lata, ale wynikało to jeszcze ze starego porozumienia, jeszcze z początku tego wieku – mówi burmistrz Robert Lewandowski. Jak podkreśla, decyzja o zaprzestaniu dowozów nie została podjęta z dnia na dzień. – Od półtorej roku prowadziliśmy ze Starostwem korespondencję w tym temacie. Kilka miesięcy temu wypowiedzieliśmy porozumienie, a w lipcu napisaliśmy jeszcze pismo, w którym podkreśliliśmy, że dowozy do szkoły powiatowej nie są naszym obowiązkiem, ale zaproponowaliśmy Staroście takie rozwiązanie, że albo sfinansuje dowozy swoich uczniów, a my weźmiemy je w zakres przetargu lub poprosiliśmy o podanie innego rozwiązania. Prosiliśmy o szybką odpowiedź. Ta jednak przyszła po czasie, ale bez żadnej propozycji rozwiązania problemu. Odpowiedzieliśmy na to pismo, ale nie widzimy w Starostwie chęci porozumienia – wyjaśnia burmistrz i podkreśla, że wśród dzieci, które są w szkole powiatowej to, połowa jest z innych gmin. –Żadna inna gmina nie dowozi za swoje pieniądze do szkoły powiatowej i to jeszcze dzieci spoza gminy – uważa burmistrz i dodaje, że to starostwo powinno sfinansować dowozy, a być może dyrektor szkoły powinien poszukać innych rozwiązań. – W liceum dwujęzycznym, do którego gmina nie mogła finansować dojazdów, znaleziono inne rozwiązanie. Aby nie narażać na koszty rodziców, to ze składek na Radę Rodziców finansowano dojazdy – mówi burmistrz i podkreśla, że gmina nie chce wykładać z własnego budżetu kilkudziesięciu tysięcy złotych.

 

1 KOMENTARZ

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here