Ponad 400 drzew idzie pod topór

212

W zeszłym tygodniu mieszkańcy Brochocinia i Trzebnicy, którzy mieszkają w pobliżu torów kolejowych poinformowali nas o prowadzonej intensywnie wycince drzew wzdłuż trakcji kolejowej. Sprawdziliśmy o co chodzi.

Na miejscu okazało się, że na odcinku torów prowadzących z Trzebnicy w kierunku, którymi na co dzień kursuje szynobus Kolei Dolnośląskich, trwają intensywne prace. Okazuje się, że wycinane są całe, zdrowe, niespełna stuletnie dęby i inne drzewa. Wąwóz, który zawsze kojarzył się, z pięknym roślinnym tunelem, przestanie istnieć. Krajobraz już teraz zmienił się nie do poznania.

O sprawę zapytaliśmy w Wydziale Rolnictwa i Ochrony Środowiska Gminy Trzebnica:

– Gmina nie prowadzi żadnych prac związanych z wycinką drzew na tym terenie, są to prace prowadzone przez służby kolejowe. Dysponujemy jedynie informacją, że wycięte mają zostać drzewa rosnące wzdłuż torów na całej linii od Trzebnicy do Pasikurowic. Ten dość szeroki zakres robót w zieleni prowadzony jest ze względów bezpieczeństwa, na tym odcinku pasa kolejowego.

Mieszkańcy, spacerujący w tej okolicy, na pracę drwali, jak sami przyznają, patrzyli z przerażeniem w oczach.

– Strasznie szkoda tych młodych jeszcze drzew. Zwłaszcza, że są to tereny leśne. Wiosną i latem przychodziłam w te okolice na spacery z psem i drzewa tu rosnące tworzyły piękny wąwóz, teraz zrobiło się strasznie łyso – powiedziała jedna z osób, która zgłosiła do nas sprawę wycinki.

Inni mieszkańcy postanowili skorzystać na prowadzonych pracach i popołudniami przyjeżdżali z własnymi piłami i cięli na kawałki pozostawione gałęzie.

Przydadzą się na opał, ale szkoda tych drzew. Słyszałem, że mają wyciąć 491 sztuk, bo niby mogą spaść na pociąg. My tu zbieramy to co pozostało – opowiadał nam jeden z nich.

Jak się okazało prace wycinkowe to wynik zdarzeń, do których dochodziło na trasie przejazdu szynobusu Kolei Dolnośląskich. Jedno z nich miało miejsce w lutym tego roku. Wtedy to złamane drzewo, które zalegało na torach doprowadziło do uszkodzenia pojazdu. Wizja lokalna na miejscu stwierdziła, że drzewa przekraczają dopuszczalną wysokość, a ponadto rosną za blisko linii torów, ponieważ usytuowane są w odległości mniejszej niż 15 metrów od osi toru. Ponadto ich obecna wysokość jest większa od wskazanej od osi toru, wobec tego ich upadek mógłby spowodować wstrzymanie ruchu na linii kolejowej. W związku z tym po obu stronach toru do wycięcia wytypowanych zostało ponad 420 drzew.

O komentarz do sprawy poprosiliśmy rzecznika prasowego DSDiK:

– Dolnośląska Służba Dróg i Kolei we Wrocławiu realizując obowiązki Zarządcy Infrastruktury kolejowej, zleciła w drodze przetargu wycinkę drzew. Decyzja ta podyktowana była względami bezpieczeństwa, została podjęta po trzecim niebezpiecznym incydencie, jaki miał miejsce na linii 326 Wrocław Psie Pole – Trzebnica między innymi w miejscu prowadzenia wycinki. Zaleceniem komisji wypadkowej było przeprowadzenie wycinki drzew zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z dnia 7 sierpnia 2008 r. w sprawie wymagań odległości i warunków dopuszczających usytuowanie drzew i krzewów, elementów ochrony akustycznej i wykonania robót ziemnych w sąsiedztwie linii kolejowej, a także sposobu urządzenia i utrzymywania zasłon odśnieżnych oraz pasów przeciwpożarowych przedmiotowej sprawie.

Prace związane z wycinką drzew potrwać mogą jeszcze kilka najbliższych dni.

 

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here