„Pasja i zaangażowanie stworzyły to miejsce”

142

NOWa: Czy tereny powiatu trzebnickiego nadają się do uprawiania winorośli?

Marek Janiak: Tradycje uprawy winorośli na tych ziemiach sięgają jeszcze czasów przed II wojną światową, gdzie na wzgórzach w okolicy Trzebnicy znajdowały się winnice. Po wojnie próbowano zakładać nowe plantacje na terenach obecnych sadów. Z powodu zmian spoleczno-gospodarczych i ostrych zim w latach 50 winnice zostały zlikwidowane. Warto przypomnieć o obecności zakonu Cystersów na tych ziemiach i ich zaangażowania w życie gospodarcze, w tym produkcję wina.

NOWa: Skąd wziął się pomysł na nazwę?

Marek Janiak: Rok założenia winnicy, to także rok, w którym urodziła się moja wnuczka – Jadwiga, nie mogłem sobie zatem wyobrazić lepszej nazwy. Nie ukrywam jednak, ze w pewnym stopniu nazwa nawiązuje również do patronki Śląska – św. Jadwigi. Zresztą nawiązanie do św. Jadwigi zauważyć można również w logotypie, gdzie zawarta została mitra książęca.

NOWa: Jak wygląda cały proces produkcji wina?

Marek Janiak: Niektórzy mogą sobie wyobrażać, że praca w winnicy ogranicza się jedynie do zbiorów dojrzałych owoców. Tymczasem jest to cykl, który trwa praktycznie cały rok. Najpierw trzeba krzewy zasadzić i odpowiednio nakierować. Działanie te obejmują pielęgnację winnicy, co automatycznie sprowadza się do niekiedy ciężkiej pracy ręcznej. Proces zaczyna się pod koniec zimy przycinaniem, poprzez pielęgnacyjne zabiegi aż do zbiorów, które kończą się czasem nawet w drugiej połowie października, a wszystko to zależy od odpowiedniego poziomu dojrzałości owoców, który sprawdzać wtedy trzeba nawet kilka razy dziennie. Po zakończonych zbiorach przychodzi moment na przetwórstwo i produkcję trunku.

„Winnica Jadwiga” ma obecnie w swojej ofercie pięć rodzajów wina

NOWa: Czy lokalne przetwórstwo staje się lokalnym sposobem na życie?

Marek Janiak: Niestety znaczna część ludzi myśli, że skoro wieś, to można i powinno się tylko produkować, hodować, natomiast przetwórstwo to już zadanie dużych zakładów. A jest to moim zdaniem bardzo błędne i ograniczone podejście do tematu. Rolnicy czy inni, którzy prowadzą swoje uprawy, powinni mieć większą świadomość tego, że większość produktów rolnych mogłaby być przetwarzana na miejscu. Dlatego uważam, że mogę pokazać innym, że jest to warte zachodu, że powinno się do tego dążyć i co najważniejsze, państwo powinno wspierać rozwój niedużego przetwórstwa, które działa na skalę lokalną.

 NOWa: Te lokalne działania widać również we współpracy, którą prowadzi pan z mieszkańcami?

Marek Janiak: To prawda, wsparcie, które otrzymuję od mieszkańców czy to Mienic, czy Ozorowic i innych okolicznych miejscowości jest niesamowite. Często jest to dobre słowo, czy pomoc fizyczna przy zbiorach, albo procesie przetwórstwa. Pomoc ta jest bezcenna i bardzo mocno chciałbym za nią z całego serca podziękować.

NOWa: Jakie wina rodzaje wina Pan produkuje?

Marek Janiak: Obecnie w naszej winiarni powstaje 5 rodzajów wina. Wina czerwone: Rondo, Cabernet Cortis, Regent – Cabernet Cortis oraz białe Muscaris, Johanniter. Wszystkie są to wina wytrawne. A butelkowane i korkowane są na miejscu.

NOWa: Gdzie można kupić wina?

Marek Janiak: Na chwilę obecną dostępne są w sprzedaży w hurtowni napojów w Trzebnicy. Prowadzimy rozmowy również z lokalami we Wrocławiu, które mam nadzieję, już niedługo będą mieć je w swojej ofercie. Nie ukrywam jednak, że zależy mi również na nawiązaniu współpracy z lokalnymi przedsiębiorcami, którzy prowadzą m.in. swoje gastronomie. Ponadto najważniejszym punktem „sprzedażowym” pozostanie miejsce, gdzie mieszkam. Każdy, kto chce zakupić wino, może przyjechać, zobaczyć jak to wszystko wygląda, spróbować, które wino smakuje mu najbardziej i wtedy zdecydować, które chciałby kupić.

Winobranie wydaje się w Polsce czymś całkowicie egzotycznym, tymczasem staje się coraz częściej spotykanym sposobem na życie. Naturalne predyspozycje Wzgórz Trzebnickich, a przede wszystkim działalność i pasja takich osób jak pan Marek Janik są tego najlepszym dowodem.

1
2
PODZIEL SIĘ

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here