Jakich specjalistów potrzeba najbardziej?

328
Jednym z zawodów, na który jest na rynku największe zapotrzebowanie, są kierowcy samochodów ciężarowych

Powiatowy Urząd Pracy w Trzebnicy zebrał dane dotyczące tego, w jakich zawodach najłatwiej znaleźć pracę, a w których pracowników jest znacznie więcej niż ofert. Na jakie zawody warto stawiać, bo najłatwiej o pracę?

Specjaliści podzielili zawody na trzy grupy: zawody deficytowe – to takie zawody, na które istnieje na rynku pracy wyższe zapotrzebowanie niż liczba bezrobotnych w danym zawodzie; zawody nadwyżkowe – to takie zawody, na które istnieje na rynku pracy niższe zapotrzebowanie niż liczba bezrobotnych w danym zawodzie i zawody zrównoważone – to takie zawody, na które na rynku pracy występuje zapotrzebowanie zbliżone do liczby bezrobotnych w danym zawodzie.

Dane, które udostępnił Powiatowy Urząd Pracy w Trzebnicy dotyczą 2016 roku. I tak, najwięcej „wyrejestrowań” z PUP odnotowano w 2016 roku w takich zawodach jak: sprzedawcy sklepowi (ekspedienci) – 414, ślusarze i pokrewni – 160, mechanicy pojazdów samochodowych – 152, średni personel do spraw statystyki i dziedzin pokrewnych – 117, stolarze meblowi i pokrewni – 108, murarze i pokrewni – 99, kucharze – 91, monterzy maszyn i urządzeń mechanicznych – 88 oraz piekarze, cukiernicy i pokrewni – 87.

Kto jest najbardziej poszukiwany?

Z danych PUP-u wynika, że jest kilkanaście zawodów, na które jest ogromny popyt i własnie w tych zawodach brakuje rąk do pracy. Zawodami deficytowymi są: szklarze, specjaliści do spraw sieci komputerowych, robotnicy przemysłowi i rzemieślnicy gdzie indziej niesklasyfikowani, kierownicy do spraw finansowych, operatorzy maszyn do produkcji wyrobów papierniczych, specjaliści do spraw baz danych i sieci komputerowych gdzie indziej niesklasyfikowani, monterzy i konserwatorzy instalacji klimatyzacyjnych i chłodniczych, lektorzy języków obcych zawód deficytowy, projektanci grafiki i multimediów, pomocniczy personel medyczny, operatorzy innych maszyn i urządzeń przetwórczych gdzie indziej niesklasyfikowani, tynkarze i pokrewni, analitycy systemów komputerowych i programiści gdzie indziej niesklasyfikowani, opiekunowie dziecięcy, sortowacze odpadów, betoniarze, betoniarze zbrojarze i pokrewni, kierowcy samochodów ciężarowych, kierownicy do spraw logistyki i dziedzin pokrewnych, spawacze i pokrewni.
Oczywiście fakt, że osoby wykonujące powyższe zawody są najbardziej poszukiwani wcale nie znaczy, że zarabiają oni najlepiej na rynku pracy. Po prostu ludzi o tych specjalnościach obecnie potrzeba najwięcej.

Na rynku pracy jest ich za dużo

Problem ze znalezieniem pracy mogą mieć fachowcy, których wymieniamy w tym miejscu. To właśnie zawody nadwyżkowe w naszym powiecie: szyldziarze, grawerzy i zdobnicy ceramiki, szkła i pokrewni, kosmetyczki i pokrewne, operatorzy maszyn i urządzeń do obróbki drewna, elektromechanicy i elektromonterzy, malarze budowlani i pokrewni, robotnicy wykonujący prace proste w budownictwie drogowym, wodnym i pokrewni, barmani, operatorzy maszyn i urządzeń do produkcji wyrobów spożywczych i pokrewni, nauczyciele szkół podstawowych zawód maksymalnie nadwyżkowy, technicy rolnictwa i pokrewni, rolnicy produkcji roślinnej i zwierzęcej, fotografowie, pracownicy opieki osobistej w ochronie zdrowia i pokrewni gdzie indziej niesklasyfikowani, architekci, bibliotekoznawcy, jubilerzy i złotnicy, a także specjaliści zarządzania informacją.
Jak się okazuje, jedynym zawodem zrównoważonym są inżynierowie mechanicy.
Z danych, które zawarto w zestawieniu wynika, że pracodawcy na naszym terenie chcą utrzymać aktualny poziom zatrudnienia, a wielu z nich chce zatrudnić więcej osób niż w 2016 roku.
Takie informacje na temat zawodów, w których brakuje pracowników, są szczególnie ważne dla młodych ludzi, którzy planują dopiero swoją przyszłość i jeszcze zdobywają wykształcenie. Mówi się, że w całym kraju brakuje kierowców największych samochodów, bo aby zdobyć uprawnienia trzeba nie tylko mieć predyspozycje, ale i sporo pieniędzy na kursy i egzaminy. Z zestawienia jasno wynika, że w powiecie potrzeba pracowników z konkretnymi umiejętnościami, z zakresu prac budowlanych czy grafików. Najtrudniej pracę jest znaleźć bibliotekoznawcom, architektom, jubilerom czy nauczycielom. Czy warto kształcić się w tych kierunkach? Panuje ogólne przekonanie, że jeśli ktoś jest naprawdę dobry w tym co robi, bez problemu znajdzie pracę. Warto śledzić wszystkie ogłoszenia, bo to właśnie z nich możemy się dowiedzieć, na kogo pracodawcy czekają z otwartymi ramionami.
Dane pochodzą z dokumentu: Raport z monitoringu zawodów deficytowych i nadwyżkowych za 2016 rok dla powiatu trzebnickiego.

 

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here