Gmina się zadłuży mniej niż planowano

103

Temat zadłużania się gmin zawsze wywołuje spore emocje, bo z jednej strony mieszkańcy chcą, żeby u nich inwestować, a z drugiej nikt nie chce zadłużać się po uszy. Na ostatniej sesji Rady Miejskiej radni wyrazili zgodę na emisję obligacji. Jak się okazało, gmina nie musi zaciągać tak wysokiego zobowiązania jak zakładano w budżecie.

Jak mówił burmistrz Arkadiusz Poprawa, uchwała zezwalająca na emisję obligacji jest konsekwencją tego, co jeszcze w zeszłym roku zapisano w budżecie gminy. – Jak państwo radni pamiętacie, początkowo planowaliśmy z obligacji na kwotę 7 mln zł sfinansować wkłady własne na różne inwestycje. Po półrocznym okresie sprawozdawczym okazało się, że w budżecie pojawiły się nam tak zwane wolne środki z lat ubiegłych. Nie ma zatem sensu zadłużać się na planowane wcześniej 7 mln zł, skoro mamy jeszcze 5 mln zł swoich, w zapasie. Dlatego zdecydowaliśmy, że obligacje wypuścimy na mniejszą kwotę, na 3,5 mln zł. W dodatku, planujemy wcześniej zacząć spłacać nasze stare zobowiązania – mówił burmistrz i wyjaśniał, że ze starego długu, który narastał przez wiele lat w poprzednich kadencjach, a wynosi teraz 34 mln zł, kapitał miał być spłacany dopiero od 2019 roku. Ponieważ teraz uda się „wygospodarować” z obligacji dodatkowy milion złotych, warto go wziąć, aby szybciej zacząć spłacać dawne długi. Burmistrz tłumaczył, że „pieniądz” z obligacji po prostu jest tańszy. – Warto wziąć obligacje i zacząć wcześniej spłacać stare zobowiązania. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że emitujemy obligacje, żeby spłacić stare długi i kredyt finansujemy kredytem, ale dla finansów gminy jest to po prostu korzystne – mówił burmistrz i na pytanie radnego czy nie lepiej ten dodatkowy milion przeznaczyć na inwestycje, odpowiedział, że kiedyś przecież trzeba zacząć spłacać to, co wzięło się wcześniej.

– Oczywiście możemy zrobić jak w sąsiednich gminach. Możemy urząd czy boisko sprzedać firmie leasingowej. Zastanówmy się tylko czy takie rzeczy chcielibyśmy robić we własnych domach. Możemy wszystko, tylko czy chcemy zadłużać nasze dzieci i wnuki ponad miarę?Decyzja oczywiście zależy od rady, ale ja takiej polityki nie chcę prowadzić, bo wolę być ostrożny. Pewnie, że w jakiś sposób musimy się zadłużyć, bo bez tego nie będzie rozwoju gminy. Musimy sięgać po środki zewnętrzne, bo swoich własnych tak dużo nie mamy, natomiast mówiąc potocznie, pójście po bandzie i skorzystanie z kruczków prawnych takich jak leasing zwrotny nieruchomości to nie jest coś, co chciałbym robić. Ja uważam, że przyszłościowo dla gminy jest to niekorzystne – wyjaśniał burmistrz Arkadiusz Poprawa. Tym samym nawiązał do sytuacji, która ma miejsce w Trzebnicy. Przypomnijmy, że tu zdecydowano o leasingu zwrotnym gminnych nieruchomości – obiektów sportowych.

Radni, przy jednym głosie sprzeciwu, zagłosowali za podjęciem uchwały.

 

PODZIEL SIĘ

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here