Starają się o budowę przyszkolnego basenu

133

Gmina złożyła wniosek o dofinansowanie budowy przyszkolnego basenu. Do godziny 16 korzystałyby z niego dzieci szkolne, które uczyłyby się pływać. Po 16 i w weekendy basen byłyby dostępny dla wszystkich mieszkańców.

Delfinka – bo tak nazywa się przyszkolny basen, chcą mieć w swojej gminie włodarze Żmigrodu. „Delfinki” mają powstawać podobnie jak kiedyś „Orliki” czyli ogólnodostępne, wielofunkcyjne boiska sportowe. Jak mówi Robert Lewandowski, burmistrz Żmigrodu, „Delfinek” może powstać w gminie, która nie ma basenu krytego. – W tych gminach mogą być realizowane w pierwszej kolejności. Projekt jest dedykowany temu, aby uczniowie szkół mogli nauczyć się pływać. Ale oczywiście, w dni robocze od godz. 16 i w weekendy, kiedy szkoły nie funkcjonują, Delfinki mają być otwarte dla wszystkich. Zdecydowaliśmy się na złożenie wniosku o dofinansowanie, ponieważ obiekt ma być dotowany, a koszty utrzymania są niewspółmiernie niższe od kosztów prowadzenia aquaparku – mówi Robert Lewandowski. Jak dodaje, obecnie 5 gmin buduje Delfinki. Każda z nich musi spełnić warunek, aby główna niecka miała 4 tory, o wymiarach 17 metrów na 8,5 metra. Jeśli chodzi o pozostałe atrakcje, takie jak sauny, jacuzzi, czy inne strefy relaksu to gminy mają już dowolność. – Wiemy, że gmina Góra zrezygnowała z saunarium,  a w zamian z basenem wybudowała kręgielnię. Trzeba mieć jednak świadomość, że przy większej ilości atrakcji obiekt będzie po prostu droższy. My złożyliśmy wspólnie z 3 gminami wnioski. Urząd Marszałkowski upublicznił wiadomość, że zabezpieczono już pieniądze w Wieloletniej Prognozie Finansowej, teraz jeszcze ostateczną decyzję będą musieli podjąć radni wojewódzcy, a potem gminni. Będzie to dla nas duży wydatek finansowy, ale z drugiej strony 1 mln 250 tys. zł możemy otrzymać z Urzędu Marszałkowskiego, Ministerstwo Sportu chce dofinansowywać delfinki nawet do kwoty 2 mln 300 tys. zł. Więc jak się poskłada wszystkie te możliwości finansowania zewnętrznego, to można dostać 40 – 50 procent dofinansowania. Obiekty kosztują między 6 a 9 mln zł. Trzeba się liczyć z wydatkiem kilku milionów złotych z własnego budżetu. Wiem, że mamy co robić, bo dostaliśmy dofinansowania z wielu programów i musimy mieć pieniądze na wkłady własne – mówi burmistrz.

Jak dodaje, już za rok będzie widać efekty inwestycji, które właśnie teraz są prowadzone lub rozstrzygane są na nie przetargi.

 

PODZIEL SIĘ

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here