Turniej żniwiarzy w Kałowicach

86

Wczoraj jeszcze padało a dzisiaj mamy piękną pogodę, w sam raz na udaną imprezę. – Tak rozpoczęliśmy rozmowę z przewodniczącym Rady Sołeckiej w Kałowicach, Zbigniewem Tyczką o tym co dzieje się we wsi 

Pan Zbigniew pochwalił gminę za podjęte decyzje i działanie na rzecz Kałowic mówiąc, – Obawialiśmy się że deszcze spowodują podcieki do wejścia naszej świetlicy. Natychmiast przybyła ekipa i wykonała odwodnienie zakładając kratownice. Nawet duże opady nie zagrożą już budynkowi świetlicy. Podobnie gmina uczyniła na skrzyżowaniu dróg. Samochody dokonując skrętów nadwyrężały pobocza. Z czasem powstały by duże wyrwy, a ich naprawa by pochłonęła duże nakłady. Ekipa wykonała krawężniki i po kłopocie. Podobnie było z wykonaniem prac przy moście. Jesteśmy wdzięczni pani wójt za szybkie i skuteczne działanie.

Rozpoczęcie głównej imprezy odbyło się przed placem głównym. W tym miejscu należy wyjaśnić że w Kałowicach wszystko jest tak zorganizowane, że to co najważniejsze na wsi jest na terenie placu sołeckiego. A na nim świetlica z zapleczem do tańca i sportu, duży plac zabaw dla dzieci, parking dla samochodów, miejsce na wystawy maszyn rolniczych. Właśnie wejście na plac zabaw dla dzieci był miejscem otwarcia całej imprezy. Sołectwo, gmina złożyły się wspólne i zakupiły oraz zamontowały nowe przyrządy do zabaw dla dziec. Jak bywa przy takiej okazji było przecięcie wstęgi. Przed wstęgą stanęli w kolejności: sołtys Wiesław Sędkowski, sekretarz gminy Wojciech Hoffman, przewodniczący rady Sołeckiej Zbigniew Tyczka i Grzegorz Burgiel. W ruch poszły nożyce i pierwsi chętni mogli wejść do środka. Na cześć tego faktu otwarto butelkę szampana. Sołtys Wiesław Sędkowski powiedział.

– Ten plac otrzymał nowe urządzenia. Na razie wstawiliśmy ich tyle na ile było stać fundusz sołecki i gminę. Sami wykonaliśmy podsypkę pod urządzenia, aby żadnemu dziecku nie stała się krzywda, bo piasku nasypaliśmy w wykopie na 30 cm. W miarę pozyskiwania środków nasz plac zabaw dla dzieci będziemy doposażać.

Zakończyły się oficjalne otwarcia i rozmowy, a zaczęły się turniejowe zmagania. W tym miejscu dla ścisłości opisu należy dodać, że tegoroczny turniej był skromniejszy od tego z roku ubiegłego. Mniej zgłosiło się ekip z poszczególnych wsi. Niezawodne było sołectwo Zawonia i Grochowa, trzecią ekipą byli sołtysi.

Turniej pomyślny został tak, aby był zabawą a jednocześnie zachęcał do rywalizacji. Na pierwszy rzut poszły rzuty kółkiem, następnie rzuty oszczepem do celu, którym było koło na beli ze słomy. Najwięcej radości, dopingu i zarazem wysiłku doznali zawodnicy w konkurencji przetaczania beli słomy. W tej konkurencji niezawodni byli przedstawiciele Grochowej i oni zwyciężyli. Zresztą ta drużyna wygrała cały turniej, za nimi byli zawodnicy z Zawoni, na końcu sołtysi. Po turniejowych zmagania na scenę wyszedł zespół Boguszczanie z Boguszyć. Ich piękny występ oklaskiwano, bo naprawdę było za co. Wszystkie ich piosenki, choć ludowe, ale jakże współczesne i pięknie zaśpiewane. Z czasem przybywało imprezowiczów, aby zakończyć imprezę tańcami. Można zakończyć wspominki o Turnieju żniwiarzy tak – Były do dwie imprezy w jednym. Dzieci miały nowy plac zabaw i dmuchaną bawialnie do dziecięcych harców. Dorośli wspaniale zaopatrzony bufet z jadłem i napojami.

PODZIEL SIĘ
NOWa gazeta trzebnicka
Redakcja: ul. Armii Krajowej 2B 55-100 Trzebnica tel. 71.387-21-31 e-mail: redakcja@nowagazeta.pl

1 KOMENTARZ

  1. Śmieszy mnie, jak przewodniczący rady sołeckiej zachwyca się, że gmina po kilku latach wykonała odwodnienie i krawężniki. A most wójt zrobiła po półtora roku i to dlatego, że inspektor nadzoru budowlanego wydał nakaz. Faktycznie jest powód do wdzięczności pani wójt za szybkie i skuteczne działanie. I to za nasze pieniądze i wysokie wynagrodzenie.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here