Oszuści „na wnuczka” i „na policjanta” znowu aktywni

45

Policja trzebnicka w czasie wakacji odnotowuje liczne przypadki prób oszustwa wśród starszych osób. Tylko w ciągu jednego dnia, w zeszłym tygodniu zgłoszone zostały aż 4 przypadki od osób o odebraniu podejrzanych połączeń, w których oszuści podawali nieprawdziwe informacje dotyczące rzekomych wypadków, w celu wyłudzenia pieniędzy.

 Przestępcy posługują się różnymi „legendami” i metodami mającymi uwiarygodnić ich, jako członków rodziny osób pokrzywdzonych. Cały proceder inicjowany jest rozmową telefoniczną sprawcy pełniącego rolę tzw. „telefonisty”.

Oszuści często posługują się książkami telefonicznymi, z których wybierają osoby o imionach często występujących u osób starszych. Następnie dzwonią na wybrany numer telefonu.

Jak działają oszuści?

Przykładowo wygląda to w ten sposób. Na numer stacjonarny starszej osoby dzwoni oszust podający się za członka rodziny i informuje, że pojawi się z wizytą, prosi o pożyczkę, jakiejś kwoty. Żeby nie wzbudzać podejrzeń używa zwrotów typu „Babciu, to ja”. Po rozłączeniu się dzwoni kolejna osoba, która podaje się za policjanta i informuje, iż przed chwilą dzwonił do niej przestępca z grupy, którą rozpracowuje, specjalizującej się w okradaniu starszych ludzi. Prosi o współpracę, która ma polegać na przekazaniu gotówki osobie, która zgłosi się do pokrzywdzonej, w celu zatrzymania oszustów i przyłapaniu ich na gorącym uczynku. Po przekazaniu oszczędności kontakt się urywa.
Inna, coraz częściej stosowana metoda, to opcja „na wypadek”. W takiej sytuacji osoba dzwoniąca informuje, starszą osobę, że jest jej wnuczką, córką/synem czy też innym, bliskim członkiem rodziny i spowodował wypadek samochodowy, w związku z tym pilnie potrzebuje pieniędzy na zapłacenie ofierze wypadku, aby uniknąć wezwania policji i rozprawy sądowej. Lub mówiąc, że musi zapłacić kaucję za wyjście z aresztu, w związku z tymże wypadkiem. Najczęściej pieniądze w gotówce odebrać od oszukiwanego ma „policjant”, który jednak z policją, nie ma nic wspólnego.
Coraz częściej wykorzystywaną metodą jest również sposób „na pracownika MOPSu”. W tym przypadku oszuści osobiście odwiedzają seniorów, podając się za pracowników socjalnych. Najczęściej ubrane w rzeczy nie zwracające uwagi, tak aby ciężko było je później zapamiętać i zidentyfikować. Pretekstem do wizyty jest konieczność sprawdzenia, czy oszczędności przechowywane są w bezpieczny sposób. Proszą o pokazanie, gdzie ofiara trzyma pieniądze i udzielają wskazówek, jak uchronić się przed złodziejami. Podczas rozmowy proszą o herbatę czy kawę, a gdy ofiara wyjdzie do kuchni, kradną pieniądze.

– Niestety sposoby działania oszustów są różne i coraz bardziej wymyślne, oprócz metod „na wnuczka”, „na policjanta”, „na pobyt w szpitalu”, mogą pojawiać się nowe scenariusze popełnianych przestępstw, dlatego warto pamiętać o jednej ważnej zasadzie: nigdy nie przekazujmy pieniędzy osobom nieznanym, żaden policjant ani inny funkcjonariusz państwowy nie pobiera pieniędzy osobiście, nawet mandaty karne nakładane są w sposób kredytowany, a funkcjonariusz nie przyjmie tak wysokiej kwoty pieniędzy osobiście. Nie reagujmy pochopnie na hasło: syn, wnuczek, siostrzenica potrzebują pomocy, gdy tylko usłyszymy głos w słuchawce. Należy sprawdzić, czy jest to prawdziwy krewny, np. poprzez skontaktowanie się z innymi członkami rodziny – mówi oficer prasowy KPP w  Trzebnicy Piotr Dwojak.

 Zasada „ograniczonego zaufania” do nieznajomego obowiązuje nie tylko dzieci. Dorośli często o niej zapominają, stając się ofiarami własnej łatwowierności i braku rozwagi.

Gdy ktoś dzwoni w takiej sprawie i pojawia się jakiekolwiek podejrzenie, że może dojść do oszustwa, natychmiast powiadomić należy odpowiednie służby pod numerami telefonu – 997 lub 112 (z telefonów komórkowych). Dodatkowo Komenda Powiatowa Policji w Trzebnicy przyjmuje zgłoszenia bezpośrednio do dyżurnego, pod nr telefonu 71-38-88-200 lub 71-38-88-222.

 

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here