Niecodzienny koncert na dachu Domu Towarowego

185

Takiego koncertu w powiecie trzebnickim jeszcze nie było. Zespół Ryngraf pochodzący z Obornik Śląskich postanowił w szczególny sposób uczcić dzień 15 sierpnia, którego to obchodziliśmy dwa święta – Dzień Wojska Polskiego oraz Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny.

Informacja o planowanym koncercie rozeszła się pocztą pantoflową wśród mieszkańców Obornik i okolicznych miejscowości na dzień przed wydarzeniem. Informacje były jednak bardzo enigmatyczne. Podano miejsce i czas, zachęcając wszystkich aby we wtorek 15 sierpnia, w okolicach godziny 16 wybrali się na świąteczny spacer w pobliże Domu Towarowego w Obornikach Śląskich.

Zagadkowe wydarzenie okazało się dla wszystkich na tyle interesujące, że długo przed czasem w pobliżu ronda im. Aleksandry Natalii – Świat zaczęli gromadzić się słuchacze. Chwilkę po godzinie 16 zabrzmiały pierwsze słowa, kierowane…prosto z dachu Domu Towarowego, co wzbudziło wśród tłumnie zbierających się mieszkańców ogromne brawa.

„Ku chwale ojczyzny” koncert pieśni patriotycznych i nie tylko przygotował lokalny zespół Ryngraf, którego nazwa zresztą nawiązuje do medalionu noszonego przez żołnierzy, którzy w ten sposób podkreślali swój patriotyzm i przywiązanie do religii katolickiej.

Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę. Mimo upalnego popołudnia czy to pod budynkiem, czy w okolicy szukając cienia, zgromadziło się bardzo dużo osób, którzy niejednokrotnie włączali się w śpiewanie znanych wszystkim patriotycznych pieśni.

Dla podkreślenia wyjątkowości tego koncertu właściciel pobliskiej kwiaciarni, spontanicznie podarował naręcza biało-czerwonych goździków, które stanęły pod powiewającą, polską flagą. Dodatkowo, po koncercie, każdy z słuchaczy mógł zabrać goździki do domu.

Było głośno, śpiewnie i mocno patriotycznie, a nastrój ten udzielił się wszystkim zgromadzonym. Muzycy już teraz zapowiadają, że podobny koncert ma odbyć się również 11 listopada w Święto Niepodległości.

 

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here