Kłopotliwa 80-latka?

468

 

Z prośbą o interwencję zwróciła się do nas mieszkanka jednego z osiedli w Trzebnicy. Czytelniczka twierdzi, że jej sąsiadka, ponad 80-letnia starsza pani, bardzo uprzykrza jej życie. Sprawa trafiła nawet do sądu. Jednak inni sąsiedzi mają odmienne zdanie. Na czym polega problem?

Szczekający pies i brzydki zapach

Mieszkanka Trzebnicy poinformowała nas, że jej starsza sąsiadka „uprzykrzała” jej codzienne życie i to na różne sposoby. Starsza pani miała pozostawiać szczekającego psa w domu. Do tego doszedł jeszcze brzydki zapach z mieszkania, który roznosił się na klatkę schodową. Zirytowana sąsiadka, zgłosiła sprawę do wszelkich możliwych instytucji, w tym do zarządcy nieruchomości. Z kolei „zakłócający” spokój mieszkanki, szczekający pies, był powodem  skierowania sprawy na drogę sądową. Sąd zasądził starszej kobiecie karę w postaci grzywny. Pies już nie szczeka, ale w mieszkaniu sędziwej lokatorki brzydki zapach pozostał, tak przynajmniej twierdzi jej sąsiadka. Dodaje, że bardzo przeszkadza jej to w codziennym życiu.

Mimo kilkukrotnych prób, nie udało nam się skontaktować ze starszą panią, która aktywnie spędza ze swoim psem każdy dzień na terenie miasta, zbierając różne przedmioty. Udało nam się natomiast porozmawiać z jej z synem:

– Mama jest starszą osobą, ma swoje przyzwyczajenia. Pamięta jeszcze II wojnę światową. Nie mogę jej zabronić zbierania tych wszystkich rzeczy, ale staram się jej na bieżąco pomagać. Mieszkam we Wrocławiu, więc nie mogę być u niej codziennie, ale przyjeżdżam co tydzień. Dla mnie absurdem było to, co się stało, kiedy jedna z sąsiadek, podała moją mamę do sądu za to, że w godzinach przedpołudniowych pies szczekał w domu. Ta pani zbierała przez ponad rok dowody na moją mamę, robiła zdjęcia, zapisywała, w jakich godzinach pies szczeka. To starsza osoba, a dostała  jeszcze grzywnę – poinformował syn starszej lokatorki. Co o sprawie myślą pozostali sąsiedzi?

 Jest problem z zapachem, wcześniej też piesek załatwiał się na klatce schodowej. Pani nie zawsze posprząta w domu na bieżąco, ale za to bardzo dba o swojego pieska, mimo, że to już staruszek. Nie wyobraża sobie, żeby go uśpić. Gotuje mu specjalne jedzenie, daje witaminy. Pięknie się nim zajmuje. A jak swego czasu załatwił się na klatce, mój wnuczek pokazał jej środek do usuwania takich nieczystości i sąsiadka teraz regularnie go używa. Znamy się od wielu lat, to wykształcona i bardzo inteligentna osoba. Wiem, że syn proponował jej, żeby z nim zamieszkała, ale ona nie chciała. Woli sobie mieszkać tutaj sama. Syn do niej przyjeżdża i jej pomaga, zawsze wtedy ten nieprzyjemny zapach jest mniej dokuczliwy – poinformowała jedna z sąsiadek, która zna się z 80-letnią kobietą od wielu lat i dodała:

– Jedna z sąsiadek założyła tej pani nawet sprawę w sądzie o szczekanie psa, ale nikt tutaj z nas nie chciał się wtedy wypowiadać. To nie sposób na rozwiązanie takich sytuacji. Ta pani ma sporo ponad 80 lat. Przecież wszyscy kiedyś będziemy starsi – dodała.

Ośrodek Pomocy Społecznej

Problem tak zwanego „zbieractwa”, który może być przyczyną m.in. nieprzyjemnego zapachu, nie jest czymś wyjątkowym u osób w podeszłym wieku, zwłaszcza, jeśli wcześniej sporo w życiu przeszły. W tego typu sytuacjach z pomocą  może przyjść trzebnicki Ośrodek Pomocy Społecznej:

 Zjawisko tak zwanego „zbieractwa” jest często spotykane u osób starszych. W zależności od sytuacji, są dwie drogi pomocy – pierwszą jest droga sądowa, jeśli starsza osoba na przykład zagraża sama sobie. Drugą są usługi opiekuńcze, na które coraz bardziej wzrasta zapotrzebowanie. Jako Ośrodek Pomocy Społecznej jesteśmy wdzięczni za takie zgłoszenia, bo chcemy pokazać mieszkańcom, że jesteśmy instytucją, która pomaga nie tylko osobom z dysfunkcjami, ale także tym, którzy takiej pomocy po prostu potrzebują.Świetnym sposobem dla wielu starszych osób na radzenie sobie z problemami i codziennością, są zajęcia w Gminnym Dziennym Domu Pobytu „Senior – WIGOR” , jednak osoby starsze muszą wyrazić chęć uczestnictwa w nich. Po pani zgłoszeniu, wysyłamy do wskazanej starszej pani pracownika socjalnego. Zachęcimy tą osobę do uczestnictwa w zajęciach, zaoferujemy jej pomoc – poinformowała kierownik Ośrodka Pomocy Społecznej w Trzebnicy, Iwona Grobelna.

Dostosowanie

– Rola zarządcy nieruchomości generalnie powinna się skończyć razem z progiem danego mieszkania. Zajmujemy się sprawami, które dotyczą nieruchomości wspólnej i jeśli ktoś zakłóca funkcjonowanie takiej wspólnoty, wtedy musimy zareagować. Każda inna sytuacja, to po prostu odzew tego, jakimi jesteśmy ludźmi. Bo czy potrzebującemu pomoże zarządca nieruchomości czy człowiek z ulicy, to bez różnicy. Wszystko zależy indywidualnie od nas, jednak takiego obowiązku wynikającego z racji wykonywanej pracy czy przepisów nie mamy – poinformował Maciej Adamek, zarządca nieruchomości z wieloletnim doświadczeniem.

Życie w bloku, czy kamienicy nie zawsze usłane jest różami. Wszystko zależy od tego, na jakich lokatorów trafimy. Funkcjonowanie w społeczności sąsiedzkiej czasem wymaga dostosowania się do innych, czasem niesienia pomocy. Jak reagować, gdy zauważymy niedomagające osoby starsze?  Każdy kto widzi coś niepokojącego, może zareagować sam lub przekazać sprawę do odpowiednich służb. Jak widać, pomoc jest na wyciągnięcie ręki, trzeba tylko chcieć z niej skorzystać.

 

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here