Czy kąpielisko działa legalnie?

497

To jedyne tak duże kąpielisko na terenie naszego powiatu. Wiele osób korzysta z niego bardzo chętnie, bo są ratownicy, bo jest wyposażone w nowe sprzęty, bo można miło spędzić czas. Starostwo Powiatowe w Trzebnicy stoi jednak na stanowisku, że obiekt może działać nielegalnie, ponieważ nie ma wymaganych zezwoleń. Niektórzy mieszkańcy Paniowic, których domy sąsiadują z obiektem skarżą się na niego, inni – chwalą inwestycję.

Kopalnia Wrocław, kąpielisko które mieści się w Paniowicach, na terenie kopalni, od samego otwarcia wywoływało wiele emocji. Samo otwarcie, na które ściągnęły tłumy (przede wszystkim z Wrocławia) zdenerwowało wielu mieszkańców wsi, ponieważ goście obiektu nie chcieli płacić za parking tylko zastawili wszystkie drogi. Już w zeszłym roku obiekt był kontrolowany przez wiele służb, a teraz, w szczycie sezonu temat powrócił.

Inspektor nakazał rozbiórkę

W połowie lipca, na stronie internetowej Starostwa Powiatowego w Trzebnicy, a także na jego profilu facebookowym ukazała się informacja, że „w dniu 22 czerwca 2017 roku odbyło się posiedzenie Powiatowej Komisji Bezpieczeństwa i Porządku, której przedmiotem obrad było między innymi funkcjonowanie kompleksu rekreacyjnego o nazwie „Kopalnia Paniowice”. Z ustaleń podjętych na przedmiotowej Komisji wynika przy tym, że: Państwowy Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego z uwagi na brak odpowiednich pozwoleń wydał nakazy rozbiórki na poszczególne obiekty budowlane wchodzące w skład kompleksu, co jest także przedmiotem postępowania prowadzonego przez Komendę Powiatową Policji w Trzebnicy oraz Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu. Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Trzebnicy poinformowała o braku wymaganego uzgodnienia odbioru obiektu budowlanego pod względem ochrony przeciwpożarowej. Komenda Powiatowa Policji w Trzebnicy prowadzi postępowanie w sprawie zorganizowania imprezy masowej na przedmiotowym terenie bez wymaganego zezwolenia”. Podano również, że Starosta Trzebnicki prowadzi postępowania z zakresu wyłączenia gruntów rolnych chronionych z produkcji rolniczej bez wymaganego zezwolenia oraz w zakresie rekultywacji. Obszar kompleksu rekreacyjnego oferowanego jako miejsce przeznaczone do wypoczynku i kąpieli stanowi tereny i wyrobiska poeksploatacyjne, gdyż w świetle przepisów prawa nie został uznany za zrekultywowany. Co istotne na jego terenie prowadzony był uprzednio odzysk odpadów.

Brak również pozwolenia wodnoprawnego oraz przyjęcia zgłoszenia kąpieliska czy też miejsca przeznaczonego do kąpieli.Dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu stwierdził brak zezwolenia zwalniającego od zakazów obowiązujących na obszarach szczególnego zagrożenia powodzią, prowadzi również postępowanie dotyczące istniejących elementów zagospodarowania terenu mogących utrudniać ochronę przeciwpowodziową”. Co ciekawe, napisano, że na posiedzeniu komisji nie było przedstawiciela gminy Oborniki Śl., a to właśnie na jej terenie powstał kompleks.

Gmina ma związane ręce

Henryk Cymerman nie potrafił wyjaśnić, dlaczego na spotkaniu nie było przedstawiciela gminy. On w tym czasie był na urlopie, a teraz wypoczywa burmistrz Arkadiusz Poprawa. – To jest bardzo skomplikowana sprawa. Radziliśmy się prawników, ale już wiemy, że powinniśmy poczekać na rozstrzygnięcie Sąd Administracyjnego w tej sprawie. Z jednej strony cieszymy się, że taki obiekt jest w naszej gminie, w drugiej też chcemy mieć pewność, że wszystko działa zgodnie z prawem. Można powiedzieć, że jako gmina mamy związane ręce tą sytuacją – mówi wiceburmistrz Obornik Śl.

Policja prowadzi swoje działania

– Obecnie trwają dwa postępowania administracyjne w sądzie. Właściciel obiektu odwołał się od wydawanych decyzji, twierdzi że ma dokumenty, które świadczą o tym, że obiekt działa legalnie. Czekamy na decyzję sądu – mówi Piotr Dwojak i dodaje, że policja zebrała pewne dowody, które będzie przedstawiała w sądzie. – To postępowanie sądowe rozstrzygnie czy kąpielisko działa legalnie czy nie – dodaje policjant. Pytanie tylko, kto będzie ponosił odpowiedzialność, jeśli któremuś z klientów coś się stanie na terenie kąpieliska?

– W tej sytuacji będzie to właściciel obiektu, kto go udostępnia w charakterze obiektu rekreacyjnego, bo przecież czerpie z tego korzyści majątkowe pobierając opłatę za wstęp czy wjazd na parking. Co więcej, nie pozwala na wnoszenie własnego jedzenia czy napojów. Można je kupić tylko na terenie ośrodka. Uważam, że ludzie korzystający z całego kompleksu powinni mieć świadomość, że toczą się różne postępowania, że obiekt nie ma odpowiednich pozwoleń, a odpowiednie służby nie sprawdziły czy spełnia wszystkie wymogi bezpieczeństwa. Klienci muszą liczyć się z tym, że wedle ustaleń starostwa obiekt na tę chwilę działa nielegalnie i uzyskanie jakiegokolwiek odszkodowania w razie wypadku może być problematyczne – ostrzega Piotr Dwojak.

3 KOMENTARZY

  1. Panowie z Temco to krętacze. Ciekawe czemu ich CBA razem z Herr Piniorem zatrzymało. Pan Mirosław T.już nie zasiada w zarządzie bo ma sądowy zakaz…..za wyłudzenia i przekręty. Kąpielisko to była pralnia brudnych pieniędzy. Kilkadziesiąt firm poszkodowanych, do tej pory nie ma wypłaconych należności. Komornik już siedzi na majątku. Wszyscy odeszli z firmy, bo jak tu wierzyć takim ludziom.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here