Zakaz wyprowadzania psów niezgodny z prawem?

2316

Czy wychodząc z domu nasz pies ma prawo wejść na osiedlowy trawnik? Jak się okazało, nie wszędzie jest to dozwolone. W kraju, część właścicieli psów już się zbuntowała przeciwko tego typu zakazom. A jak będzie w Trzebnicy?

Zgłosiła się do nas zaniepokojona  mieszkanka informując, że na osiedlu przy ul. Prusickiej w Trzebnicy, z dnia na dzień zostały postawione tabliczki, zakazujące wprowadzania psów na trawniki znajdujące się zaraz obok bloków. Teren ten podlega zarządowi Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko – Własnościowej w Trzebnicy.

– To jest działanie wbrew konstytucji, bo to łamie moje prawa (…) nikt mi nie zakazał trzymania psa w domu. Poza tym mówi się w tej chwili tyle o opiece nad zwierzętami, a takie działanie jest skierowane dokładnie w drugą stronę (…) Teraz naprawdę nie wiem, co mam zrobić z moim psem, bo od drugiej strony jest ulica (…) Ja mam ze swojej strony taką propozycję dla spółdzielni, żeby wyznaczyli jakiś mały kawałek, gdzie będzie można te psy wyprowadzać. Ja od 30 lat sprzątam po swoim psie i z moich obserwacji wynika, że mieszkańcy na naszym osiedlu, którzy maja psy także sprzątają po nich, niewiele zostało tych niesprzątających – poinformowała pani Magdalena.

Podobna sytuacja ma miejsce na osiedlu podlegającemu zarządowi tej samej spółdzielni przy ul. Żołnierzy Września, gdzie na niewielkim obszarze przed blokami zostały postawione dwie tabliczki zakazujące wprowadzania zwierzaków na tereny zielone.- Naprawdę nie ma już gdzie z tymi psami wyjść. Wszędzie jest beton, a tam gdzie jest kawałek trawnika nie można, bo jest zakaz. A jak ktoś nie sprząta po psie, to taka tabliczka mu nie przeszkodzi, bo i tak nie przestrzega przepisów go obowiązujących, jako właściciela. Bardziej edukacyjnym i skutecznym, byłby nakaz sprzątania po swoim zwierzaku – opowiadała mieszkanka osiedla przy ul. Żołnierzy Września.

Zwróciliśmy się do prezesa spółdzielni z pytaniem, o powód postawienia z dnia na dzień tabliczek:

– Dziwię się, że w ogóle ktoś z mieszkańców jest tym zbulwersowany. Tereny zielone w mieście nie są dla psów, to oczywiste. Jest specjalny park dla psów – to jest miejsce dla tych zwierząt – poinformował prezes spółdzielni Marian Błaś. Stwierdził też, że w całym mieście nie ma ani jednej osoby sprzątającej po swoim psie.

Tabliczki więc stać będą. A jak będą egzekwowane kary? O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy Komendanta Straży Miejskiej w Trzebnicy, Krzysztofa Zasiecznego:

– Zarządca terenu, właściciel, ma prawo decydować o tym, jak chce ten teren wykorzystywać. Więc na drodze cywilnej, spółdzielnia ma prawo egzekwować od właścicieli zwierząt fakt niewprowadzania ich na trawniki. Natomiast z przepisów ogólnie obowiązujących, tych którymi my się zajmujemy, jedyny przepis, to ten, który mówi, że właściciel zwierzęcia ma obowiązek sprzątać po swoim pupilu, bez względu na to czyj to jest teren – ważne, żeby to był teren przeznaczony do użytku publicznego. Czyli na swoim prywatnym terenie ktoś nie musi sprzątać po psie, ale jeżeli znajdzie się w miejscu, gdzie jest tak zwany teren ogólnodostępny, taki obowiązek ciąży na właścicielu zwierzęcia. Wobec właściciela, który nie posprząta po swoim pupilu, możemy nałożyć mandat w wysokości do 500 zł – poinformował komendant Zasieczny.

Z informacji podanej przez komendanta wynika, że spółdzielnia, jako właściciel terenu może egzekwować tego typu zakazy, zwłaszcza gdy takie zapisy zostały zawarte w regulaminie. „Regulamin porządku domowego” ogólnodostępny na stronie internetowej Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko – Własnościowej w Trzebnicy w  rozdziale „VI. Przepisy w zakresie współżycia mieszkańców osiedla”, § 21, pkt 2, zawiera następujący zapis: „Ze względu na możliwość zanieczyszczania terenów przydomowych, w tym piaskownic oraz ze względu na bezpieczeństwo innych osób, psy należy wyprowadzać na smyczy poza obręb domu i osiedla. Spuszczanie ich ze smyczy na terenach osiedli jest niedopuszczalne.”

Postawione na osiedlach tabliczki nie wykraczają zatem poza zapisy zawarte w regulaminie spółdzielni.

Furtka do zmian

 Nietrudno się domyślić, że z podobnymi problemami zmagają się właściciele czworonogów w całej Polsce. Precedensem w tym temacie okazał się wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego, który wydał decyzję stwierdzającą, że tabliczki zakazujące wyprowadzania na tereny zielone zwierząt w Wołowie jest niezgodny z prawem. Takie orzeczenia otwierają furtkę dla właścicieli zwierząt, którzy czują się pokrzywdzeni tego typu zakazami i chcą stwierdzić nieważność regulaminów, zezwalających na ich stosowanie. Z informacji podanej przez Komendanta Straży Miejskiej w Trzebnicy, Krzysztofa  Zasiecznego jasno wynika, że kary będą nakładane na właścicieli czworonogów przez Straż Miejską, jedynie w przypadku nieposprzątania po swoim pupilu na terenie przeznaczonym do użytku publicznego.

Na razie właściciele psów mają przed sobą nie lada zadanie. Muszą wytłumaczyć swoim pupilom, że wychodząc z domu nie wolno im wejść na trawę. Zdziwieniu nie będzie końca…

 

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here