Poważne problemy nieskanalizowanej Zawoni

160

Podczas ostatniej sesji Rady Gminy, z możliwości wypowiedzenia się, skorzystali także mieszkańcy. Jako pierwsza, głos zabrała sołtys Zawoni, Monika Jasik, która poruszyła temat zapoczątkowany kilka miesięcy wcześniej, a związany z pomysłem utworzenia spółek wodnych na terenie gminy

Co państwo wywnioskowali z tego spotkania? Czy przystępujemy do tych spółek, czy nie? Bo my nic nie wiemy. Pan Rabiak tłumaczył, że gmina poprzez uchwałę Rady Gminy może przystąpić i wtedy nie muszą przystępować 3 miejscowości (…) To tak wygląda, jakby Pan Rabiak był zaproszony, powiedział swoje i zostało to zamiecione i do widzenia (…) Coraz więcej mieszkańców się buduje, utwardzają drogi. Teraz będziemy mieć w Zawoni kolejny asfalt, kolejną drogę (…) Ja mieszkam na najniższym terenie, mam rów koło siebie, mamy ponad 50 metrów tego rowu i mi nie jest przyjemnie wąchać ten smród, który tam jest. Nie będę zakładać hodowli szczurów, bo wychodzą z tych wszystkich kanałów – poinformowała sołtys Zawoni.

Z tego, co powiedzieli chwilę później radni wynikało, że temat ten w gronie Rady Gminy nie był więcej omawiany.

– Tak, jak mówi sołtys Pęciszowa, jest problem, bo 3 – 4 osoby zadecydują (o przystąpieniu do spółki wodnej – przy. red.), a później nikt nie będzie chciał płacić i będzie problem ze ściągalnością. Jest to realne zagrożenie. Na zebraniu sołtysów będziemy na ten temat rozmawiać (…) Tutaj w Zawoni, tak jak pani powiedziała, jest dużo rowów i myślę, że mieszkańcy chyba nie mieliby nic przeciwko temu. A moim celem jest jednak cały czas skanalizowanie Zawoni i Tarnowca, bo pomimo wyczyszczenia rowów, to będzie w nich płynąc dalej to, co płynie – poinformowała wójt Agnieszka Wersta.

Potrzebę utworzenia spółki wodnej w Budczycach zauważył także sołtys wioski, Mieczysław Gnitecki.:

– Powiem, jak to jest w Budczycach. Tam też jest problem z powodzią, jak są większe opady. Ci, co mają dużo ziemi, to się nie zgadzają na przystąpienie do spółki wodnej, bo będą dużo płacić, a pozostali się zgadzają (…) Ja uważam, że spółka u nas w Budczycach powinna powstać. Problem z powodzią był chyba 3 razy (…) raz tak, że pół Budczyc było zalane. Jak poszedłem do spółek wodnych zobaczyć mapy poniemieckie (…) to w tej chwili tak wygląda, że  niektóre cieki wodne są w ogóle zasypane, a na niektórych nawet są domy ustawione (…) Trzeba być mądrym przed szkodą. Uważam, że spółki wodne powinny być obowiązkowe we wszystkich gminach w całej Polsce – poinformował sołtys Gnitecki.

Przypomnijmy, że na sesji w grudniu ubiegłego roku,  kierownik Rejonowego Związku Spółek Wodnych w Trzebnicy Roman Rabiak, zwrócił uwagę zebranych na poważne problemy, z którymi zmagają się mieszkańcy nieskanalizowanej Zawoni:

-W waszej gminie potrzeb jest bardzo dużo (…) Sami Państwo wiecie, że nie macie kanalizacji sanitarnej. Większość mieszkańców spuszcza ścieki do rowów. Te rowy są przeżyźnione (…) w ten sposób rów wymaga ciągłej konserwacji – informował wówczas Roman Rabiak. Część spółek  wodnych oprócz wspomnianych prac konserwacyjnych i budowy melioracji wodnych,  ma m.in. również za zadanie odprowadzać i oczyszczać ścieki oraz pełnić rolę ochrony przeciwpowodziowej. Jak widać, są to bardzo ważne zadania, które wpływają na bezpieczeństwo i komfort życia mieszkańców. Jedynym „minusem” przystąpienia do spółki wodnej jest konieczność uiszczania przez mieszkańców danych miejscowości regularnych składek.

 Wójt Agnieszka Wersta poinformowała, że sprawa zostanie raz jeszcze przedyskutowana podczas zebrania z sołtysami gminy.

Zapomniana Sucha Wielka?

Na koniec głos zabrał także sołtys Suchej Wielkiej Krzysztof Waleszczuk, który twierdził, że w jego wiosce od wielu lat nic się nie poprawiło, mimo składnych przez niego formalnych wniosków do gminy:

– Na ostatnim zebraniu wiejskim mieszkańcy kazali mi zapytać się, czy Pani Wójt i Rada Gminy wiedzą, że istnieje taka wioska, jak Sucha Wielka (…) Złożyłem wniosek w tamtym roku do gminy. Nakładki wiadomo, że nie będzie, bo ma być kanalizacja. Przepust w drodze powiatowej – gmina nie chce zrobić, bo to jest w pasie drogowym powiatu, a powiat nie ma pieniędzy. Złożyłem dodatkowo dwa wnioski o utwardzenie drogi przed pierwszym mostem (…) bo jak przyjdzie woda, deszcz, to wody jest po kolana (…) Od 23 lat czekamy na asfalt i nie ma (…) Załatali nie wiem 15, 17 czy 20 dziur i tyle – poinformował sołtys Waleszczuk. Zwrócił również uwagę na inne problemy, w tym sprawę świetlicy w Sędzicach. Był zbulwersowany, że tak nowy obiekt (przypomnijmy, że został oddany do użytku we wrześniu 2010 roku), po niecałych 7 latach użytkowania wymaga kosztownego remontu.

 Zaniedbania stwierdził Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego. To nie mój wymysł i nie moja wina, że świetlica została wybudowana w nieodpowiednim miejscu i nikt tego nie pilnował przez 7 lat. To jest skandal, prawda? – odpowiedziała radna Anna Szczepańska. 

Wójt Wersta  zapewniła sołtysa Krzysztofa Waleszczuka, że pamięta o mieszkańcach Suchej Wielkiej:

– Ścinka poboczy będzie, to zrobimy (…) Podjadę też zobaczyć, co się dzieje z tą drogą, którą odgrodził właściciel pałacu (…) Wiemy, że jest Sucha Wielka (…) Macie jeden z najładniejszych placów zabaw, które zrobiliśmy na terenie gminy (…) Jeśli chodzi o drogę powiatową, proszę mi wierzyć, z dyrektorem Kazimierczakiem z Zarządu Dróg Powiatowych i ze Starostą cały czas jesteśmy na linii, bo drogi powiatowe mamy wszystkie fatalne, a przepusty to nam się sypią, ale non stop słyszę, że albo ratują szpital, albo kupują maszynę do porządnego wykoszenia rowów (…) I powiat nie ma na nic pieniędzy – poinformowała wójt Zawoni.

Nawiązując natomiast do tematu świetlicy w Sędzicach, przypomnijmy, że sprawa ta wywołała ogromne kontrowersje – wybudowana 7 lat temu świetlica wiejska już dwa lata później była w dramatycznym stanie technicznym: widoczne były zawilgocenia, odpadające tynki i płytki, pękające ściany, budynek zalewany był wodą a nawet szambem. Mimo trwającej do września 2013 roku gwarancji, wynikającej z umowy z wykonawcą budynku, nikt nie zrobił nic, aby stan budynku poprawić. Zaniechano działań, które mogły uchronić świetlicę od tak fatalnego stanu i wykładania przez gminę ponownie środków finansowych na ten sam cel. Maciej Rataj, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Trzebnicy stwierdził wiele nieprawidłowości w stanie technicznym budynku i nałożył na gminę obowiązek dokonania kapitalnego remontu, na który w tej chwili musiały zostać zabezpieczone pieniądze w wysokości 40 tys. zł.

PODZIEL SIĘ

2 KOMENTARZY

  1. Nic. Mieszkańcy są podtapiani, a wójt ma to gdzieś. Co miesiąc dostaje 9 500 zł i tylko to ją interesuje. Porozmawia z sołtysami, których jak zwykłe ogłupi bzdurami i na tym się skończy. Sołtysi mówią, że tylko kilka osób przychodzi na zebrania wiejskie. To prawda. Chcę usłyszeć jaką mają wobec tego propozycję.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here