Dziwne ruchy wokół przetargu na halę widowiskową

344

Urzędnicy najpierw unieważniają przetarg, następnie ogłaszają nowy, a teraz dwukrotnie przesuwają termin składania ofert. Do tego treść ogłoszenia uległa znaczącym zmianom. Powstaje wrażenie, jakby przetarg był szykowany pod konkretnego oferenta. O co chodzi?

Szkole Podstawowej nr 2, hala sportowa jest potrzebna, jak rybie woda. Wiedzą o tym, nauczyciele, rodzice i dzieci. Gmina zaplanowała, że przy SP 2 powstanie ogromna hala widowiskowa. Problem w tym, że duży obiekt, to wielkie pieniądze, które należy wydać z gminnej kasy. Ponieważ w budżecie takich funduszy nie ma, więc gmina ogłosiła przetarg z opcją finansowania przez wykonawcę, a gmina będzie chciała przez 12 lat spłacać kredyt. Odbył się już nawet pierwszy przetarg, ale okazało się, że wpłynęła tylko jedna oferta. Wykonawca zaproponował, że wybuduje halę za około 33 mln zł, ale sama obsługa kredytu to koszt około 9 mln zł! Tymczasem gmina miała na zadanie zaplanowane około 15 mln zł. Przetarg więc unieważniono i natychmiast ogłoszono kolejny. Okazuje się jednak, że wokół zamówienia dzieją się dziwne rzeczy.

Początkowo otwarcie ofert zaplanowano na 30 czerwca, ale gmina zmieniła termin składania ofert na 7 lipca. Kilka dni temu nastąpiła kolejna zmiana. Tym razem gmina informuje, że otwarcie ofert ma nastąpić 10 lipca.

Dlaczego przesuwane są terminy?

Tego nie wiemy, ale w samym ogłoszeniu też nastąpiły poważne zmiany. Otóż gdy wczytaliśmy się w treść, okazało się, że zniknęło sporo pozycji. Nie ma już np. wyposażenia hali czy zieleni i małej architektury, a co ważniejsze nie ma też robót ziemnych i robót rozbiórkowych, a to poważne i bardzo ważne elementy całego przetargu. Dla wykonawcy wiadomość bardzo dobra, bo może zaproponować niższą cenę i co ważniejsze, nie bierze na siebie odpowiedzialności za roboty ziemne. To na siebie weźmie gmina, a jaki to może być koszt w całej inwestycji? Z tym bywa różnie, bo wszystko zależy od podłoża. Dlaczego zatem gmina chce na siebie wziąć taką odpowiedzialność? Kto będzie wykonywał te prace? Czy będą ogłaszane kolejne przetargi?

Hala sportowa jest bardzo potrzebna, ale zmiany w ogłoszeniu, przesuwanie terminu, cena i sposób finansowania przesuwają termin budowy. A przypomnijmy, że jej budowę, burmistrz zapowiadał na bilbordach już w roku 2014.

 

1 KOMENTARZ

  1. Długozima się dawno wypalił i przestał efektywie działać jako burmistrz. Czas na zmianę. Finanse gminy odwrotnie proporcjonalne do propagandowego przekazu medialnego.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here