Wszystkie dzieci są sołeckie

68

Sobota, 3 czerwca. Pogoda marzenie i piękny piknik dla najmłodszych w Kałowicach. Od paru lat miejscowa Rada Sołecka z przewodniczącym Zbigniewem Tyczką i sołtysem Wiesławem Sędkowskim umilają Dzień Dziecka imprezami.

Choć co roku są one sobie podobne, to jednak mają swoje wyróżnienia. W tym roku na honorowym miejscu ustawiona została zjeżdżalnia pana Henryka Okrajka. Panie Henryku spotykamy cię w Kałowicach co roku na święcie dzieci. Czy to przyjaźń, czy usługa?- Przyjaciołom się nie odmawia, przyjaciołom trzeba pomagać, przyjaciół się lubi. My od lat spotykamy się w Kałowicach, a jak zachodzi taka potrzeba, to panowie z Kałowic przyjeżdżają do nas, do Łapczyc. I tak jest i tak będzie… 

Dzień Dziecka nie może odbyć się bez Kamili Utratnej, miłośniczki koni. Kamila jest mieszkanką Masłowa i jak powiada uwielbia konie. Kamilo, słyszeliśmy że masz już stadninę

– Niech sobie ludzie mówią. Konie rzeczywiście są moją pasją. Spodziewam się nowego potomka i niedługo będziemy mięć parę młodych dorodnych rumaków. Cała moja rodzina kocha konie i korzysta z nich…. 

Gdy my zabawialiśmy się z rozmówcami gości, panowie sołtys Wiesław Sędkowski i przewodniczący Rady Sołeckiej Zbigniew Tyczka przystąpili do obdzielania przybyłych maluchów paczkami. Z uśmiechem przyjmowała słodycze Nadzia, a Oskar na rękach ojca Sebastiana jeszcze nieśmiało, ale nie odmówił.

NOWa: W Kałowicach dzieciaków niewiele. Spytaliśmy pana Wiesława, czy to komplet następców jacy przybyli na imprezę?

– Starsi nie mają odwagi uczestniczyć w tej uroczystości, czują się prawie dorośli. Tych najmłodszych jest we wsi 16 licząc od urodzenia do lat naście… Spoglądając po okolicy niebawem na dniu dziecka będzie wiej uczestników, bo powstają nowe budynki.

NOWa: Ile numerów przybędzie sołectwu?

– W tej chwili jest w budowie 7 budynków. Jedne dopiero są w fundamentach inne już w stanie surowym. Jak tak dalej pójdzie staniemy się miejscowością zasobniejszą w mieszkańców. 

Po rozmowach zajrzeliśmy do paczek, tych jeszcze niewydanych. Zauważyliśmy wiele rodzajów soków i napojów. Nie brakowało też ciastek, batoników, czekoladek i innych łakoci. Sołtys dodał, to co w paczkach to wszystko na ciepło, a w lodówce czekają na zimno lody Bambino. Mamy ich tyle, że każdy mały i dorosły może korzystać do woli.

Aby oddać pełną informację musimy dopisać, że największą frajdę sprawili dzieciakom ustawiając zjeżdżalnie. Tam było tłoczno, wesoło i czasem zabawnie. Konik też nie próżnował. Co odważniejsze, zwykle dziewczynki próbowały oglądać okolicę z wysokości siodełka.

 

PODZIEL SIĘ

1 KOMENTARZ

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here