Świat gry [WYWIAD]

48

Wojciech Harasiuk na co dzień mieszka w Prusicach. Zaocznie studiuje psychologię na jednej z wrocławskich uczelni i oprócz tego, pracuje zawodowo na cały etat. Po pracy i nauce znajduje jednak czas na swoje wyjątkowe, jeszcze bardzo niszowe w Polsce hobby. Jest nim tworzenie ręczne wykonywanych figurek postaci do gry Warhammer. Wojtek opowiedział nam o swoim zamiłowaniu, które od kilku lat pochłania sporo jego wolnego czasu.

NOWa: Skąd pomysł na tak nietypowe hobby?

Wojciech Harasiuk: Wszystko zaczęło się jakieś 8 lat temu, kiedy to mój dobry kolega pierwszy raz pokazał mi grę Warhammer. Na początku podpatrywałem samą grę i uczyłem się jej zasad, których jest naprawdę sporo. Tydzień później miałem już własny podręcznik, powoli też zacząłem kupować własne figurki. Najpierw bawiliśmy się na takich szarych, surowych figurkach. Robiliśmy też specjalne makiety. Po jakiś 3 latach grę zastąpiło malowanie. A tak zupełnie na poważnie, zacząłem się tym wszystkim zajmować jakiś rok temu.

NOWa: Gdzie zaopatrujesz się w materiały do malowania?

W.H: Kupuję je przez internet. Mam swoje dwie strony, na których zaopatruję się w niezbędne materiały, czyli między innymi specjalne farby a do tego areograf – czyli tak zwany pistolet malarski – narzędzie, które zajęło mi najwięcej czasu, jeśli chodzi o naukę. Z farb dość ciekawą jest ta na bazie alkoholu, która w najlepszy możliwy sposób odwzorowuje kolory metaliczne. Ciężko jest ją dostać i jest dość droga. Do tego mam mnóstwo pędzelków, przede wszystkim sporo tych najcieńszych, do malowania najdrobniejszych szczegółów.

NOWa: Jak wygląda proces powstawania takiej figurki?

W.H.: Do powstania postaci czy figurki, potrzebne jest zakupienie szablonu, w którym umieszczone są poszczególne części figur. W stanie surowym figurka jest szara i w pierwszej kolejności musi być zapodkładowana. Są różne kolory tego podkładu, ja najczęściej wybieram czarny, biały albo szary. Jak podkład wyschnie, później nakłada się kolory bazowe i cienie. Ten proces jest dość czasochłonny, bo po nałożeniu koloru bazowego, trzeba odpowiednio zmieszać farby, aby zrobić rozjaśnienie, które często za pierwszym razem może nie wyjść, więc trzeba poprawiać i mieszać ponownie. Tutaj następuje też rozróżnienie, jeśli chodzi o farby. Farba do cieniowania, tak zwany „wash”, jest dużo bardziej wodnista, płynna i dzięki temu wchodzi we wszystkie zagłębienia, tworząc odpowiedni efekt głębi. Kolejnym etapem w malowaniu są tak zwane lejery, czyli warstwy rozjaśniające. Na samym końcu dodaje się różnego rodzaju pigmenty. Są to proszki, które na przykład mogą imitować rdzę. Jak już pomaluję figurkę w całości, muszę jeszcze wykonać podstawkę. W chwili obecnej dostępne są już w tej dziedzinie cuda: są różne elementy, które odzwierciedlają trawę rosnącą od wiosny po zimę, są posypki imitujące śnieg, różnego koloru glebę, różnej wielkości krzaczki. Skałki można robić natomiast z korka – ja na przykład płachtę korka łamię na małe kawałeczki, maluję na czarno i odpowiednio rozjaśniam.

NOWa: Ile czasu potrzebujesz na stworzenie figurki od początku do końca?

W.H.: Najmniejszą figurkę jestem w stanie zrobić w jakieś 5 – 6 godzin. Większą i bardziej skomplikowaną figurkę mogę skończyć w około tydzień, przy założeniu, że maluję jakieś 3-4 godziny dziennie.

NOWa: Kiedy malujesz?

W.H.: Pracuję nad figurkami tylko w dzień, wtedy kiedy jest najlepsze światło, czyli w godzinach między 10 a 14-15. Nie jestem w tej chwili w stanie pracować wieczorami, bo potrzebowałbym specjalnego oświetlenia, którego nie mam. Przy zwykłej lampie nie jestem w stanie wykonać tak precyzyjnie całej pracy, jakbym tego chciał.

NOWa: Malowanie figurek do gry to wieloetapowy i czasochłonny proces. Jak nauczyłeś się całego etapu i zasad powstawania figurek?

W.H.: Tak naprawdę sam do tego wszystkiego doszedłem. Przede wszystkim najwięcej dały i ciągle dają mi różnego rodzaju filmiki instruktażowe, podręczniki, czy fora internetowe. Wszystko powstawało u mnie metodą prób i błędów. Ale nauka, to w całości moja praca.

NOWa: A kto  zaopatruje się w tego typu figurki do gry?

W.H.: Warhammer to gra brytyjska, więc zdecydowanie najwięcej osób chcących kompletować figurki z gry pochodzi własnie stamtąd. Generalnie zamówienia spływają głównie z zagranicy, w Polsce jest to bardzo niszowa branża. Co ciekawe, mimo, że u nas jest to mało popularna dziedzina, za granicą jest naprawdę wielu zapaleńców, którzy zbierają swoje całe armie ze świata gry. Trzeba przyznać, że taka zabawa nie jest tania – niektóre z figurek można sprzedać nawet po 1000 zł.

PODZIEL SIĘ

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here