Budowa hali widowiskowej zagrożona

313
Hala widowiskowa miała stanąć na parkingu po prawej stronie ulicy. Dzieci ze szkoły miały przechodzić na ćwiczenia podziemnym łącznikiem

Tylko jedna oferta wpłynęła na przetarg dotyczący budowy hali widowiskowej. Do tego była ona dużo droższa niż przewidywali urzędnicy. Czy zatem zapowiadana od dłuższego czasu budowa, zakończy się totalną klapą?

O budowie hali widowiskowej burmistrz Trzebnicy
Marek Długozima informuje
już od 2014 roku

Wtedy ustawiony został nawet bilbord, który pokazywał, gdzie ma stanąć hala i jak mniej więcej może wyglądać. Niestety, lata mijają, a wyremontowana i ciesząca się dużym zainteresowaniem rodziców Szkoła Podstawowa nr 2, do dzisiaj nie ma sali gimnastycznej. Dodajmy, że w szkole z dwóch klas urządzono prowizoryczne salki do ćwiczeń, ale do hali sportowej im bardzo daleko.

Tymczasem w urzędzie pojawiały się coraz to nowe koncepcje. Ostatnią z nich jest budowa wielkiej hali widowiskowej z podziemnym łącznikiem, który miałby ją połączyć ze szkołą oraz parkingami. Już przeglądając ogłoszenie o przetargu widać było, że inwestycja może być bardzo droga. Niemniej jednak urzędników to nie zrażało i w maju ogłoszono przetarg. Co ciekawe, nie zastanawiano się nawet specjalnie nad tym, że kasa w gminnym budżecie świeci pustkami. Burmistrz wpadł na pomysł, żeby to wykonawca wziął na siebie ciężar znalezienia w bankach sposobu na sfinansowanie inwestycji. Gmina natomiast zaznaczyła, że będzie ją spłacała przez 12 lat. Z punktu widzenia gminy, taki sposób może wydawać się dość sprytny, bo gmina, przynajmniej na wskaźnikach nie zwiększa zadłużenia. Jest jednak druga strona medalu. Otóż, wiadomo, że kredyt komercyjny będzie bardzo drogi i pewnie niewiele firm zechce w ten sposób budować.

Hala widowiskowa miała stanąć na parkingu po prawej stronie ulicy. Dzieci ze szkoły miały przechodzić na ćwiczenia podziemnym łącznikiem

Urzędnicy jednak byli dobrej myśli i pod koniec kwietnia ogłosili przetarg. Początkowo otwarcie ofert miało nastąpić już 19 maja, ale potencjalni wykonawcy przysłali mnóstwo pytań. Wnosili także o przesunięcie o tydzień terminu. Dodajmy także, że trzebniccy urzędnicy oszacowali i podali kwotę, którą zamierzają przeznaczyć na sfinansowanie budowy. Na ten cel przewidzieli około 15,3 mln zł.

Wszystko stało się jasne w piątek 26 maja, po godzinie 11.00, kiedy to w trzebnickim urzędzie nastąpiło otwarcie ofert. Okazało się, że do przetargu stanęła tylko jedna firma, Moris-Polska Sp. z o.o. z Warszawy.

Niestety, cała oferta było o ponad 100% droższa niż zaplanowano

Warszawska firma samą tylko budowę skalkulowała na ponad 24 mln zł. Do tego doszły koszty finansowania przez bank inwestycji, które wyceniono na prawie 9 mln zł. Razem dało to zawrotną kwotę aż prawie 33 mln zł! To prawie tyle ile kosztowała budowa aquaparku. Ponieważ urzędnicy nie byli przygotowania na taką cenę, która z pewnością ich również zaskoczyła, unieważniono przetarg, a jako przyczynę podano fakt, że: „(…) złożona oferta przewyższa kwotę jaką Zamawiający (czyli gmina) zamierza przeznaczyć na sfinansowanie zamówienia (..)”.

W tym miejscu warto zauważyć, że np. halę sportową przy trzebnickim liceum wybudowano za około 6 mln zł. Wiele osób, zastanawia się już ud dawna, czy Trzebnicy potrzebna jest hala widowiskowa, a przede wszystkim czy gminę na to stać. Pojawiały się głosy, że lepiej byłoby, aby przy szkole zbudowana została sala gimnastyczna, taka jaką postawiono np. w „trójce” i to by załatwiło sprawę. Ale są też głosy, które popierają rozmach burmistrza.

Komentarz

Szkoła hali sportowej potrzebuje już od dawna. Dzieci w zimę i deszczowe dni, cisną się na prowizorycznych salkach.

Ale czy warto budować ogromną halę widowiskową?

Zrobiliśmy więc małe rachunki. Gdyby przyjąć jedyną ofertę, która wpłynęła na przetarg, i przyjmując, że trzebnicka gmina liczy około 24 tys. mieszkańców, wyszło nam, że każdy mieszkaniec, noworodek czy staruszek, musiałby za jej wybudowanie zapłacić kwotę około 1400 zł. A zatem, skoro kasa jest pusta, to może wzorem mieszkańców Obornik Śl., którzy organizują zbiórkę na skradzioną fontannę i skoro jak twierdzi burmistrz, mieszkańcy takiej hali oczekują, to może warto zrobić zrzutę do gminnej kasy. 4 osobowa rodzina wpłaci „niecałe” 6 tys. zł. Do tego babcia z dziadkiem dołożą prawie 3 tys. zł i za parę miesięcy będzie można przecinać wstęgę. A tak na poważnie, to może jednak radni gminy Trzebnica i burmistrz, jednak zrewidują swoje plany i skoro wiedzą, że kasa jest pusta, to pomyślą, o szybkiej budowie hali sportowej dla dzieci, a nie hali widowiskowej dla… no właśnie, dla kogo?

1 KOMENTARZ

Odpowiedz na „FilutAnuluj

Please enter your comment!
Please enter your name here