Szymek ze Skokowej trzeci w Polsce

690
W naszym powiecie przybywa coraz więcej uzdolnionych młodych ludzi. Tym razem znaczące sukcesy odniósł 11 – letni Szymon Stachurski ze Skokowej, który dzięki wsparciu  burmistrza gminy Prusice, może trenować częściej niż do tej pory.
Szymek Stachurski pochodzi ze Skokowej i swoją przygodę z golfem zaczął już 5 lat temu, jako  6-letni chłopiec. Jak to wszystko się zaczęło?
NOWa gazeta trzebnicka: Jak zaczęła się Twoja przygoda z golfem?
Szymek Stachurski: Na różnych festynach widziałem takie minigolfy. I zawsze na nie chodziłem i grałem. Bardzo podobała mi się to spodobało i zawsze lubiłem grać. Pewnego razu podczas Dnia Dziecka dowiedziałem się, że wystartowały treningi organizowane przez gminę. Zapisałem się i zacząłem na nie chodzić.To było jakieś pięć lat temu. Miałem wtedy 6 lat i to były moje początki. Teraz trenuję  już systematycznie i dużo częściej, około 4 razy w tygodniu. Mieszkam też blisko, jakieś 15 minut spacerem na nogach, więc to też mi ułatwia trenowanie.
NOWa: Ostatnio zająłeś 3 miejsce w ogólnopolskich zawodach. Możesz coś więcej o nich powiedzieć?
S.S.: Było bardzo fajnie. To były jednodniowe zawody, które  odbywały się na Kalinowych Polach między Świebodzinem a Zieloną Górą. Bardzo mi się podobało tamo pole, było bardzo ładne. Sam się trochę denerwowałem przed samymi zawodami, ale wszystko poszło dobrze.
NOWa: Czy takie zawody sprzyjają powstawaniu nowych znajomości, czy przyjaźni?
S.S.: Tak, poznaję nowe osoby, mam też kolegę, którego ostatnio spotkałem na zawodach, a z którym wcześniej trenowałem. Przeniósł się na inne pole golfowe i teraz już razem nie trenujemy, ale spotykamy się czasem. Takie przyjaźnie z pola golfowego zostają na dłużej.
NOWa: Dziękujemy za rozmowę i życzymy dalszych sukcesów.
S.S.: Dziękuję.

Kilka słów o golfie i nowym projekcie

Szymek Stachurski bierze obecnie udział w nowym projekcie, którego realizacji podjął się między innymi Piotr Świackiewicz – absolwent Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu, wielokrotny medalista Mistrzostw Polski w golfie amatorskim. Przez długi czas należał do Kadry Narodowej, a od 2015 roku jest członkiem organizacji PGA Polska, która zrzesza zawodowych instruktorów i graczy. W 2017 roku uzyskał prestiżowy tytuł trenerski „Fully Qualified Golf Professional” i obecnie jest trenerem Szymka. Opowiedział nam o golfie, jego zaletach, a także o tym, jak wygląda realizacja programu „Gradi Junior Team”.
NOWa gazeta trzebnicka: Dlaczego warto grać w golfa?

Piotr Świackiewicz:  Golf jeszcze nie jest w Polsce tak popularną dyscypliną, jak inne, a warto zaznaczyć, że jest jedną z najliczniej uprawianych dyscyplin na świecie. I między innymi, po ponad 100 – letniej przerwie, od zeszłego roku jest  również dyscypliną olimpijską. Golfiści mają więc teraz sporą motywację, żeby w tych najważniejszych zawodach sportowych się znaleźć.  Dodatkową motywacją jest fakt, że golf pozwala się rozwijać – otwiera także  furtkę między innymi do studiowania za granicą. Świetnym przykładem  jest w tym temacie rodzeństwo Gradeckich, którzy dzięki swoim osiągnięciom sportowym, uzyskali stypendia sportowe na zagranicznych uczelniach w Stanach Zjednoczonych. Mateusz Gradecki jest wśród  pierwszych 250  golfistów amatorów na świecie, a także jest wielokrotnym Mistrzem Polski. Wraz z siostrą Dominiką,  oboje od długiego czasu są w Kadrze Narodowej. Dzięki swoim osiągnięciom sportowym, mieli możliwość wyjazdu za granicę. A takie wyjazdy to wspaniała okazja do zdobycia doświadczenia i osiągania jeszcze lepszych wyników, dzięki nieprzerwanym, ciągłym treningom przez cały rok.  My ze swojej strony chcemy zachęcać młodzież do gry w golfa, bo jest to dyscyplina, która uczy wielu rzeczy, w tym także gry fair play i wbrew pozorom nie jest aż tak droga, jak wielu osobom się wydaje.

NOWa: A jak wygląda realizacja nowego projektu dla młodzieży, w którym bierze udział Szymek?

P.S.: Projekt „Gradi Junior Team” trwa od początku kwietnia. Jest on finansowany przez rodziców, natomiast dzięki wsparciu burmistrza  Prusic Igora Bandrowicza, Szymek  ma znacznie poszerzone możliwości, jeśli chodzi o trening. Jest on młodym, bardzo dobrze zapowiadającym się golfistą.  W tym momencie ma już trzy medale na ogólnopolskich turniejach z serii Audi Junior Tour, a dosłownie w zeszłym tygodniu zdobył trzecie miejsce na ogólnopolskim turnieju właśnie z tej serii. Szymek przyjeżdża tu do nas nawet 4 – 5 razy w tygodniu, więc jego trening wygląda troszeczkę inaczej niż pozostałych. Już w zeszłym roku systematycznie trenował, jeździł po turniejach i zdobył dwa medale. W tym roku zaczęliśmy razem współpracować. Szymek ma bardzo fajne podejście do treningów, sam bardzo chce grać i zależy mu na tym. Dzięki między innymi temu wsparciu, które otrzymał od gminy, ma możliwość rozwoju i częstego trenowania razem z innymi golfistami. Oprócz niego, w programie jest jeszcze kilkunastu golfistów z okolicy, również z Wrocławia. Prowadzimy zajęcia dla dzieci dwa razy w tygodniu, dla dwóch grup wiekowych: grupy młodszej w wieku 7-11 lat i dla grupy starszej od 12- 16 lat.
NOWa: Skąd się wziął pomysł na stworzenie tego typu projektu?
P.S.: Chcieliśmy dać młodym osobom możliwość korzystania podczas systematycznych treningów z jednego z najlepszych obiektów na całym Dolnym Śląsku. Chcieliśmy, aby juniorzy mieli tutaj możliwość rozwoju, bo nasz obiekt zawiera tak naprawdę wszystkie elementy dobrego pola golfowego. Mam tu na myśli bardzo dobrze wyposażoną strefę treningową, czego na wielu obiektach nie ma. U nas juniorzy, którzy trenują, mają możliwość wyjścia zarówno na małe, jak i na duże pole, a także  trenowania na strzelnicy różnych uderzeń.   Posiadamy też radar, którzy mierzy lot piłki. Ważną rzeczą jest również to, że zapewniamy golfistom możliwość treningu przez cały rok – w porze zimowej treningi odbywać się mogą w symulatorze. Wygląda to tak, ze w pomieszczeniu znajduje się radar i projektor, który wyświetla obraz na ścianie. Radar mierzy lot piłki, a projektor wyświetla obraz na podstawie tego, jak jest uderzona piłka. Docelowo projekt ma być całoroczny, tak aby właśnie również juniorzy mieli możliwość trenowana bez przerwy na tak zwany okres martwy – zimowy. Być może, będziemy także organizować wyjazdy zimowe dla juniorów, aby mieli możliwość treningu za granicą.
NOWa: Dziękuję za rozmowę.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here