Mieszkańcy walczą o ekrany akustyczne

267

Mieszkańcy gminy Wisznia Mała jeszcze w 2015 roku przeprowadzali aktywne protesty oraz blokady na jezdni w Psarach. Dlaczego? Już wtedy domagali się montażu specjalnych ekranów akustycznych przy nowo budowanej drodze. Zabezpieczenia takie obiecali urzędnicy, z czasem jednak zmieniły się przepisy dotyczące natężenia hałasu. Nadal jednak sprawa pozostaje niezałatwiona. Bezskuteczne okazują się odwołania oraz protesty lokalnych władz. O montaż akustycznych ekranów przy budowie drogi S5 walczą również mieszkańcy.

Budowa trasy S5 oficjalnie rozpoczęła się w grudniu 2014 roku. Jednak zanim oficjalnie rozpoczęto prace, przez lata prowadzone były najpierw konsultacje społeczne, rozmowy i przede wszystkim konkretne ustalenia m.in. o przydrożnych, wysokich na 4,5-metra ekranach akustycznych, które rozlokowane miały zostać na odcinku 8,5 kilometra. Liczba ta została jednak zmniejszona o 7 km. Na dodatek ekrany które pozostały w projekcie, będą niższe niż zakładano. Mieszkańcy czują się zawiedzeni i oszukani.

Przyczyną do zmniejszenia ilości ekranów okazała się zmiana przepisów, która miała miejsce w 2012 roku, a konkretnie rozporządzenia ministra środowiska w sprawie dopuszczalnych poziomów hałasu w środowisku.

Jak blisko półtorej roku zapowiadali mieszkańcy, od wykonawców drogi wymagają przede wszystkim właśnie budowy ekranów akustycznych. Bez tych zabezpieczeń hałas jest o wiele większy. Protestujący podkreślają, że do tej pory miejscowości w pobliżu budowy kojarzyły się ze spokojną okolicą. A ten spokój pokrzyżowała właśnie budowa drogi ekspresowej S5 z Wrocławia do Poznania.

Nie pomagają nawet interwencje lokalnych władz

Działalność mieszkańców to przede wszystkim walka o zachowanie wszystkich ekranów dźwiękochłonnych oraz zachowanie ich ustalonej wysokości. Jednak najważniejszą dla nich kwestią jest respektowanie opinii publicznej, która najpierw miała możliwość ustalenia szczegółów owej inwestycji, przy czym ich zdanie okazało się całkowicie zignorowane.

 Jak przedstawia się w rzeczywistość na terenach w pobliżu budowy? Według relacji zastępcy wójta gminy – Sławomiry Misiury-Hermann idealnym przykładem, że ekrany akustyczne są niezbędne, jest sytuacja np. w pobliżu budowy wiaduktu w Krzyżanowicach, Wykonane niedawno pomiary decybeli w dzień, są na granicy osiągnięcia normy. Wskaźniki już teraz są wysokie, a przecież dogi jeszcze nie ma.

Nie prosimy o wybudowanie jakichś nowych ekranów, po prostu staramy się o ich przywrócenie, tak jak to było w pierwotnym projekcie – mówi jeden z mieszkańców gminy Wisznia Mała – Słyszymy zapewnienia, że po zakończeniu budowy przeprowadzone zostaną kolejne pomiary. Co z tego? Skoro teraz jesteśmy tak ignorowani, nie sądzę, że za rok się to zmieni. Najważniejsze jest dla nas to, aby ktoś wziął pod uwagę nasze zdanie.

Urzędnicy tłumaczą, że projekt montażu ekranów akustycznych został zmieniony ze względu na zmiany wprowadzone w znowelizowanych kilka lat temu przepisach. Z kolei wcześniejsza decyzja środowiskowa opierała się o stare przepisy określające normy hałasu. Według nowych rozporządzeń wynika, że przekroczeń hałasu… nie będzie. Mieszkańców jednak takie argumenty nie przekonują.

Ten odcinek drogi jest potrzebny, zdajemy sobie z tego sprawę. Zależy nam przede wszystkim na tym, żeby była zrobiona zgodnie z projektami na które się zgodziliśmy. – dodaje mieszkanka Kryniczna – Po tym jak podejmowane są teraz działania, czujemy się trochę oszukani.

 Wielokrotne protesty nie przyniosły na razie żadnych wymiernych skutku, więc mieszkańcy usilnie dążą do zmiany przepisów. Dołączyli również do ogólnopolskiej inicjatywy, która związana jest ze zbieraniem podpisów pod społeczną ustawą dotyczącą obniżenia dopuszczalnych norm hałasu.

–  Cały czas podejmowane są przez nas działania odwoławcze od tej niekorzystnej decyzji. Gmina stara się uzyskać od ministerstwa infrastruktury ostateczną decyzję w sprawie ekranów. – mówi Jerzy Drozd ze stowarzyszenia mieszkańców „Integracja”. Boję się, że „zabranie” tych kilku kilometrów ekranów dźwiękochłonnych spowoduje, że przyjdzie nam na co dzień funkcjonować z ogromnym hałasem. Nie tego oczekiwaliśmy. – dodaje.

Przypomnijmy, że koszt budowy dolnośląskiego odcinka S5 to blisko 1,5 mld złotych. Na Dolnym Śląsku S5 liczy łącznie 48 km jezdni, na których zlokalizowane zostanie 47 mostów, sześć węzłów i cztery miejsca obsługi podróżnych.

 

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here