Jednolita cena książek, czy to dobry pomysł?

64

Polacy czytają coraz mniej, niektórzy w ciągu roku nie sięgają nawet po jedną książkę, takie niepokojące wnioski pojawiają się od kilku lat, po każdym badaniu czytelnictwa w naszym kraju. Zachętą do czytania dla Polaków ma okazać się propozycja wprowadzenia jednolitej ceny książki.

Jednolita cena książki ma obowiązywać przez rok od czasu jej premiery, to oficjalna propozycja złożona przez Polską Izbę Książki. Projekt ustawy trafił już do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, gdzie odbyły się pierwsze konsultacje. Nie brakuje jednak kontrowersji. Zdaniem części środowiska uchwalenie ustawy może spowodować wzrost cen książek i spadkiem, i tak już bardzo niskiego, poziomu czytelnictwa w naszym kraju.

Jego głównym założeniem jest zamrożenie na rok od rynkowego debiutu cen książek. W takiej sytuacji wydawca ustaliłby jednolitą cenę książki, która zostałaby umieszczona na okładce wraz z miesiącem wydania. Następnie cena miałaby trafić do specjalnego rejestru. Przez następnych 12 miesięcy książka miałaby być sprzedawana we wszystkich punktach w całej Polsce w tej samej cenie. Ma to umożliwić właścicielom małych księgarń konkurowanie o klientów z dużymi sieciami czy sklepami internetowymi.

Według zapowiedzi, tego rodzaju rozwiązania mają się wpisywać w działania resortu kultury na rzecz rozwoju czytelnictwa, w jaki jednak dokładnie sposób? Tego jeszcze nie ustalono.

Czemu służyć ma regulacja rynku? Autorzy projektu twierdzą, że zakończy to wojny cenowe na rynku księgarskim. Jak to bywa w tego rodzaju regulacjach, za względny pokój w branży konsekwencje poniosą czytelnicy, którzy zapłacić będą musieli więcej za książki.

 

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here