Czekając na nieszczęście?

473

Już od kilku lat nikt nie naprawia uszkodzonej barierki na mostku. To jak proszenie się o nieszczęście, bo przez Kaszyce Wielkie bardzo często puszczany jest ruch, kiedy są wypadki na drodze krajowej nr 5 – mówi pan Mariusz.

Z prośbą o interwencję zwrócił się do naszej redakcji pan Mariusz, mieszkaniec Kaszyc Wielkich (gmina Żmigród).

Mieszkam w pobliżu drogi powiatowej i obserwuję, co się tu dzieje. Kiedy tylko „na piątce” jest jakiś wypadek od razu o tym wiemy we wsi, bo ruch na naszej drodze powiatowej robi się ogromny. Wielkie tiry, jak tylko mogą, pędzą przez miejscowości, bo przecież każdemu się spieszy. Moją uwagę od dłuższego czasu zwracał uszkodzony mostek, który jest zaraz za Kaszycami Wielkimi w kierunku na Przedkowice. Mam wrażenie, jakby od lat nikt z Zarządu Dróg Powiatowych nie jechał naszą drogą. Dlaczego tak myślę? Bo od długiego czasu nie jest naprawiany mostek – mówi pan Mariusz. Jak opowiada, już kilka lat temu wyrwane zostały przęsła na mostku i nikt się tym nie zainteresował. Dlatego on zdecydował się odchwaścić most i odsłonić wyrwę.
Te wszystkie prace zajęły mi nie więcej jak 3 godziny. Przez ten czas wyrwałem chwasty i odkopałem część zasypanej piachem konstrukcji. Dzięki temu wreszcie widać, że brakuje barierek i że jest niebezpiecznie. Do nieszczęścia dużo nie trzeba; wystarczy żeby dziecko jechało na rowerze i żeby jechał rozpędzony, duży samochód. Pęd powietrza zrzuci dziecko do rowu, z wysokości około 2 metrów – uważa pan Mariusz. Jego zdaniem, koszt naprawy barierek nie jest wysoki, a może uratować komuś życie.
Zaraz po wizycie pana Mariusza zadzwoniliśmy do Pawła Kaźmierczaka, dyrektora Zarządu Dróg Powiatowych, który jest odpowiedzialny za tę drogę. Jak się okazało, akurat był w gminie Żmigród na przeglądzie innej drogi i obiecał, że sprawdzi co dzieje się na mostku, który wskazał pan Mariusz.

Natychmiastowa reakcja

Już we wtorek otrzymaliśmy od dyrektora ZDP pełną odpowiedź, bo zgodnie z obietnicą, w piątek sprawdził jak wygląda zabezpieczenie.
Razem z pracownikiem byłem na wskazanym miejscu znajdującym się w ciągu drogi powiatowej nr 1329 i oceniliśmy uszkodzenia. Obecnie pozyskujemy materiały na brakujący fragment barierek. Prace wykonamy siłami własnymi przy pomocy pracowników drogowych Obwodu Drogowego w Żmigrodzie, którzy wykonają w warsztacie barierkę i pomalują a następnie zamontują w terenie na moście – powiedział Paweł Kaźmierczak. Jak dodał, koszt naprawy nie powinien być duży, jak wyliczył wyniesie około 1,5 do 2 tys. zł – Nie powinno być większych problemów z naprawą barierki. Przewidujemy, że wszystko powinno być gotowe do 14 czerwca, czyli jeszcze przed Bożym Ciałem – zapowiedział dyrektor.
Paweł Kaźmierczak przyznaje, że do tej pory nikt nie zwracał się do zarządcy drogi z interwencją o naprawę barierek zabezpieczających mostek. – Kiedy byliśmy na miejscu i zobaczyliśmy, jak dużo pracy przy odchwaszczaniu mieszkaniec już wykonał, byliśmy pod wrażeniem. Było widać, że tej osobie bardzo zależy na bezpieczeństwie. Zastanawiamy się tylko, dlaczego mieszkaniec nie przyszedł najpierw do nas – mówi Paweł Kaźmierczak.
Jak widać kontakt z NOWą gazetą się opłaca, bo sprawy, w których interweniujemy są załatwiane bardzo szybko.

 

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here