28 śmiałków wzięło udział w kolarskim ultramaratonie

285

W sobotę, 9 czerwca późnym popołudniem trasą ultramaratonu wiodącą ze Świebodzina, przez Wielkopolskę, Dolny Śląsk, Sudety do Świebodzina przejechali przez nasz powiat zawodnicy wielkiego ducha hartu.

Maraton pod piękną nazwą „Piękny Zachód 1001”, to zawody dla najsilniejszych. Trasę wynosząca 1012 km podjęło się przejechać, non stop w czasie 72 godzin 28 śmiałków. Na trasie zorganizowano 5 punktów żywnościowych. Jednym z nich był punkt na terenie restauracji w Księginicach.

Udało nam się porozmawiać ze współorganizatorem maratonu Henrykiem Huzarem i Zenonem Janikiem szefem trzebnickich Szerszeni. Pan Henryk informował – Przygotowania do maratonu rozpoczęliśmy kilka miesięcy temu. Po ustaleniu trasy przyjęliśmy regulamin. Nasze przygotowania polegały na zapewnieniu zawodnikom godziwych warunków rywalizacji, m.in.: przez przygotowanie punktów żywnościowych, gdzie można było zjeść posiłek, obmyć się i jak czas pozwoli odpocząć. W Księginicach takie warunki zapewnił pan Janik z kolegami.

Zawodnicy wystartowali 9 czerwca z Błonia w Świebodzinie i jadąc trasą przez Wielkopolskę, Dolny Śląsk, finał nastąpił 12 czerwca nad jeziorem Niesłysz w Niesulicach. Tam odbyło się zakończenie wyścigu i podsumowanie.

Zenon Janik swój udział w imprezie skwitował krótko – Mój udział i Szerszeni jest niewielki. Po prostu pomogliśmy zorganizować punkt kontrolno – żywnościowy w Strugienicach, to tyle. Organizatorem jest pan Henryk Huzar i on prowadzi cały wyścig. Już teraz mogę zaprezentować medale, jakie otrzymają zawodnicy po wyścigu. Zawodnicy w tym maratonie jadą z szybkością 25-30 km/godz,. Ale tak naprawdę z wypoczynkiem, posiłkami szybkość wypada średnio 12-13 km/godz. Taka średnia daje gwarancję zaliczenie udział.

Parę minut po godzinie 20 tej zjawił się pierwszy zawodnik. Spytaliśmy go o jazdę na trasie i dane. –Nazywam się Mateusz Ostapczuk i pochodzę z Katów Wrocławskich. Jechałem bez przeszkód pokonując trasę ponad 320 km. Panie Mateuszu, nie widać po panu zmęczenia, nawet nie jest pan widocznie spocony? – Tak to wygląda tu. Na trasie trzeba było korzystać z ochłody. Wyścig nie ma zakazów postojów, odpoczynku, korzystania z ochłody. Jak na razie nie było potrzeby z dodatkowych odpoczynków. Pogoda była zmienna i czasem pokropiło. 

Po tych paru słowach zawodnik udał się by spożyć smaczną zupę makaronową i inne dania, umycia spoconego ciała. Kolejni zawodnicy przybywali w kilku minutowych odstępach czasowych.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here