Szli na zachód osadnicy

155

Grupa młodzieży Szkoły Podstawowej nr 3 w Trzebnicy tymi słowami pieśni „Szli na zachód osadnicy, szlakiem wielkiej niedźwiedzicy… rozpoczęła prezentację słowno-imienną i zarazem uroczystość 72 rocznicy przybycia na Ziemię Trzebnicką pierwszych osadników, pionierów państwowości polskiej na tej ziemi.

Wspaniale przygotowana i wykonana artystyczna prezentacja wspomnień o naszym tu osadnictwie zakończona została przypomnieniem wspomnień Pionierów zapisanych w Brzasku: Józefa Laskorzyńskiego, Teresy Goś i o tym jak szli, jechali, wracali z niewoli ci pierwsi… Występ młodzieży był pięknym wejściem w program uroczystości Dnia Pioniera. Pięknie zaprezentowały się wokalistyki: Marcysia Marek, Emilka Kowalik oraz Kaja Nowak, zresztą cały zespół zachował się jak stały bywalec estrad.

Przewodniczący Towarzystwa Miłośników Ziemi Trzebnickiej, a zarazem pionier Ziemi Trzebnickiej, Zbigniew Lubicz Miszewski rozpoczął części oficjalną wspomnieniem przybycia jego rodziny i jego przebywania w Trzebnicy oraz historii miejsca obchodów, dziś zwanym Placem Pionierów. Następnie głos zabrał burmistrz Marek Długozima, który swoje przemówienie zakończył podziękowaniem organizatorom i uczestnikom uroczystości. Ta część zakończona została modlitwą” Ojcze nasz…” prowadzoną przez księdza Jerzego Olszówkę. Po złożeniu kwiatów pod Pomnikiem Pionierów i odśpiewaniu „sto lat” dla obecnych Pionierów, orkiestra odprowadziła uczestników spotkania na Rynek. Tu odbyła się dalsza część uroczystości. Nim uczestnicy weszli do Ratusza obdarowani zostali czerwonymi różami.

Wewnątrz już czekała na nich Pani Leontyna Gągało i chór Uniwersytetu Trzeciego Wieku „Tęcza” z Trzebnicy. Po niedługim czasie usłyszeliśmy wspaniałą pieśń ze słowami „Bo najpiękniejsze są polskie kwiaty…” i „Pokaż piękniejszy kraj na ziemi…” Artystyczne wejście chóru było początkiem całości spotkania w Ratuszu. Uczestnikom zaprezentował się na ekranie Jan Gierczak pokazując losy swojej rodziny, która osiedlając się, budowała przyszłość z niczego, bo zamieszkała w prowizorycznym pomieszczeniu obok spalonego domu. Zawsze spotkanie Pionierów kończy się poczęstunkiem. Tym razem była grochówka, ciastka, kawa, herbata i niezawodny Marian Kowalski z akordeonem. W nastroju dawnych piosenek uczestniczy rozchodzili się do domów.

Pobieżny opis tegorocznych uroczystości Dnia Pioniera można dopełnić informacją – tegoroczna uroczystość była skromna. Zaś porównując ją z uroczystością z 2012 roku, kiedy setki osób stanęły na Placu Pionierów, uczestniczyły w przemarszu do gmachu Gimnazjum i w występie artystów, można dopisać było skromniutko. Kilka pocztów sztandarowych, grupka pionierów i widzów, choć wszystko była tak jak zawsze czyli pięknie przygotowany teren, nagłośnienie, prowadzenie i wykonanie idealne.

Władysław Ruszkiewicz

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here