Skąd pieniądze na przedszkole i żłobek?

323

Teren, na którym ma powstać nowe przedszkole i żłobek, jest obszarem trudnym do zagospodarowania, bo podmokłym. Podczas przetargu okazało się, że przed rozpoczęciem budowy, konieczne będzie jeszcze wykonanie tak zwanego palowania, czyli poprawienia jakości podłoża, tak aby budynki się nie zapadły. To jednak nie koniec trudności, jakie stoją przed gminą, aby wykonać planowaną inwestycję…

Aby teren uzyskał całą uwzględnioną infrastrukturę, oprócz kosztownego palowania, konieczna będzie budowa dróg, zjazdów, chodników, przyłączy czy oświetlenia. Dodatkowo budynek przedszkola i żłobka ma być piętrowy, co również znacznie podniesie koszty całej inwestycji. Sama powierzchnia przedszkola i żłobka ma wynosić ok. 1,5 tys. mkw, a obiekt sportowo – rekreacyjny ma mieć powierzchnię ponad 770 mkw. Przypomnijmy, że ogłoszony przetarg został podzielony na 4 odrębne zadania: budowa przedszkola ze żłobkiem i placem zabaw; budowa obiektu sportowo – rekreacyjnego; budowa toru pumptrack i budowa centrum przesiadkowego.

Dodajmy też, że gmina Trzebnica na realizację całego projektu przewidziała kwotę 6 mln zł. Jednak, po zamknięciu przetargu i podliczeniu ofert okazało się, że w najtańszym wariancie inwestycja może kosztować nawet blisko dwa razy więcej, bo ponad 11,5 mln zł, a i tak z wyłączeniem budowy toru pumptrack. W budżecie nie zauważyliśmy, aby odpowiednie kwoty zostały dodane. Czy zatem mocno zadłużona już gmina, zaciągnie kolejne zobowiązanie?

W związku z bardzo niejasną sytuacją finansową, która powstała w wyniku złożonych ofert, poprosiliśmy burmistrza Trzebnicy, Marka Długozimę w oficjalnym piśmie, aby wskazał źródła, z którego skorzysta gmina, aby pokryć różnicę, między zaplanowanymi wydatkami na budowę przedszkola i kompleksu a ogromną różnicą, która powstała w wyniku przetargu. Zaznaczyliśmy, że prosimy o odpowiedź do wtorku (25 kwietnia). Odpowiedź nie nadeszła. A szkoda, bo mieszkańcy mają prawo wiedzieć odpowiednio wcześniej, w jaki sposób gmina będzie chciała opłacić inwestycję, skoro nie zostały na ten cel zabezpieczone wystarczające środki w budżecie gminy.

W związku z tym poprosiliśmy trzebnickich radnych o komentarz w sprawie.
– Nie odpowiem Pani na to pytanie, bo jestem dość mocno zajęty ostatnio pracą – odpowiedział radny Janusz Pancerz.
O istnieniu środków finansowych na realizację inwestycji zapewniła nas za to radna Ewa Przysiężna:

– Jeśli burmistrz podejmuje jakieś decyzje, to ma wcześniej informacje o sposobie finansowania i to chyba jest logiczne i przyznacie to Państwo mimo antypatii do burmistrza, która jest już męcząca przyznam szczerze (…) Oczywiście są środki, dofinansowania, ale w tym momencie nie mam przed sobą tabelek z budżetem gminy Trzebnica – odpowiedziała radna, nie padając jednak jasno, czy gmina otrzymała dofinansowanie, czy może jednak zaciągnie kolejne zobowiązanie.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here