Powiat ma nową skarbnik

170

Tylko jednym głosem radni odwołali dotychczasową skarbnik powiatu, choć sama zainteresowana chciała odejść na emeryturę. Na jej miejsce powołano inną osobę, która już w dwóch gminach pełniła tę funkcję.

Były naciski…

Jak wyjaśnił Sławomir Błażewski, dotychczasowa skarbnik, pani Grażyna Cygan – Wołyńczyc zdecydowała, że chce już przejść na emeryturę. – Do tej pory szukaliśmy kogoś, kto mógłby zastąpić ją na stanowisku skarbnika. Oczywiście odejdzie po 3-miesięcznym okresie wypowiedzenia, kiedy już przekaże wszystkie swoje obowiązki nowej skarbnik – zapewniał członek zarządu powiatu.

Robert Adach dopytywał, czy nie było nacisków, żeby Grażyna Cygan – Wołyńczyc zrezygnowała z pracy.

Ja już odpowiem panie radny. Były mocne naciski na panią skarbnik, aby została ze mną do końca kadencji, bo to skarbnik, który ma bardzo wysokie notowania. Mimo tych moich nacisków, pani Grażyna zgodziła się pozostać tylko do czasu, kiedy znajdziemy kogoś na jej miejsce. Jej odejście to duża strata dla powiatu trzebnickiego – mówił starosta i nie skończywszy jeszcze wypowiedzi pierwszy ruszył do niej z kwiatami i podziękowaniami.

Okazało się, że kilkoro radnych zagłosowało przeciw odwołaniu skarbnik, bo jak tłumaczyli, to szkoda „pozbywać się takiego skarbnika”. Jak zauważył radny Damian Sułkowski, Grażyna Cygan – Wołyńczyc została odwołana „jednym głosem”.

Nowa skarbnik z doświadczeniem

Już na początku sesji niektórzy radni twierdzili, że mieli zbyt mało czasu na to, żeby zapoznać się z kandydaturą nowej skarbnik. Co więcej, Damian Sułkowski mówił, że projekty uchwał dostał na 15 godzin przed sesją, a Robert Adach dodał, że chciałby mieć czas na „przesłuchanie” i rozmowę z kandydatką. Radna Ewa Pasek przypomniała, że przecież jeszcze za czasów poprzedniego burmistrza Obornik Śl., Sławomira Błażewskiego, Dorota Fiłon uczestniczyła w „aferze przelewowej”. Przypomnijmy, że chodziło o to, że stażystka dokonała gigantycznego przelewu na konto oszustów, którzy podszywali się pod firmę odbierającą śmieci. Błażewski wyjaśniał, że nie znaleziono żadnej winy w postępowaniu urzędników. Kandydatkę na nową skarbnik (przez całą sesję siedziała tuż obok odwołanej) przedstawiał właśnie Sławomir Błażewski. Jak mówił, Dorota Fiłon przez lata pracowała na stanowisku skarbnika Prusic, a także w Obornikach Śl. – Miałem przyjemność z nią współpracować, podobnie jak pan Hurkot – mówił Błażewski.

Marzanna Jurzysta-Ziętek dopytywała czy było wielu chętnych na stanowisko powiatowego skarbnika. – Na rynku polskim jest brak skarbników – odpowiedział starosta.

Tak się składa, że od 1994 pracowałem w Prusicach w charakterze wójta i burmistrza i do 2010 roku, przez 16 lat pracowałem z Dorotą Fiłon. Gdyby nie przedstawiciele najbardziej demokratycznej partii w Polsce, pracowałaby tam do dzisiaj. Ja uważam, że jej miejsce było w Prusicach, ale podobnie jak i innych, których nazywano „hurkociarzami” zostało stamtąd wykopanych – mówił Jan Hurkot i mówił, że wybór na skarbnika Doroty Fiłon, będzie dobry.

Finalnie z głosowaniu większość radnych zagłosowała za jej powołaniem.

 

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here