Oszuści „na wnuczka” znowu aktywni

224

Policja przestrzega i apeluje o czujność i ostrożność. W ostatnim czasie na naszym terenie znowu dochodzi do prób wyłudzeń pieniędzy tzw. metodą „na wnuczka”.

Do naszej redakcji w ostatnich dniach zgłosiła się jedna z mieszkanek Trzebnicy:

„Kilka dni temu zadzwoniła do mnie wnuczka, mówiąc, że potrąciła na przejściu dla pieszych jakąś osobę i »na już« potrzebuje 30 tys. zł, żeby wyjść za kaucją z aresztu. W rozmowie telefonicznej powiedziałam jej, że nie mam takich pieniędzy, ale przestraszona, że coś może jej się stać, zaczęłam obdzwaniać całą rodzinę, żeby ktoś wspomógł mnie gotówką, żeby jak najszybciej pomóc wnuczce. Jednak coś mnie jeszcze tchnęło i jeszcze raz zadzwoniłam do wnuczki. Okazało się, że to nie ona do mnie dzwoniła. Na dodatek jest w pracy, nie było żadnego wypadku i nie wie całkowicie, o co chodzi. Przestraszyłam się, że ktoś próbował mnie oszukać i sprawę zgłosiłam na policję. Prawdopodobnie takich zgłoszeń w ostatnim czasie było więcej. Wygląda na to, ze znowu ktoś próbuje wykorzystać ufność starszych osób, żeby okradać ludzi.”

Wszystkie opowiadane przez oszustów historie, to najczęściej twór ich wyobraźni, niemający żadnego pokrycia z rzeczywistością. Poszkodowane osoby, najczęściej starsze, w dobrej wierze przekazują pieniądze, przygotowują posiłek czy coś do picia, gdy w tym czasie sprawcy okradają ich mieszkania.

Jak nie dać się oszukać?

Metoda na „wnuczka”, na „policjanta” to bardzo poważny problem dotyczący przede wszystkim osób w podeszłym wieku, którym grozi utrata oszczędności całego życia.
Dlatego trzebniccy policjanci apelują o ostrożność.
Niestety sposoby działania oszustów są różne i coraz bardziej wymyślne, oprócz metod „na wnuczka”, „na policjanta”, „na pobyt w szpitalu”, mogą pojawiać się nowe scenariusze popełnianych przestępstw, dlatego warto pamiętać o jednej ważnej zasadzie: nigdy nie przekazujmy pieniędzy osobom nieznanym, żaden policjant ani inny funkcjonariusz państwowy nie pobiera pieniędzy osobiście, nawet mandaty karne nakładane są w sposób kredytowany. Nie reagujmy pochopnie na hasło: syn, wnuczek, siostrzenica potrzebują pomocy, gdy tylko usłyszymy głos w słuchawce. Należy sprawdzić, czy jest to prawdziwy krewny, np. poprzez skontaktowanie się z innymi członkami rodziny.
Coraz częściej osoby starsze nie dają się oszukać tzw. wnuczkom, fałszywym policjantom czy też fałszywym administratorom. Nie mniej jednak nadal odnotowywane są tego typu przestępstwa. Niejednokrotnie wykorzystywane jest tzw. „dobre serce” kochanej babci czy kochanego dziadka. Bardzo często oszuści podszywają się pod pracowników służby zdrowia, pracowników urzędów, administratorów czy policjantów.
Oszuści niejednokrotnie pod pozorem nagłego nieszczęścia np. choroby, wypadku samochodowego zwracają się z prośbą o natychmiastową pomoc finansową. Następnie proszą o przygotowanie pieniędzy do odbioru z mieszkania ofiary albo nawet wspólne wyjście do udziału banku, aby wypłacić pieniądze.
Pamiętajmy, że jeżeli ktoś bliski z rodziny np. ulegnie wypadkowi samochodowemu, niemożliwością jest, aby policjant przyszedł i poprosił o pieniądze. Policja nie stosuje takich praktyk.
Zasada „ograniczonego zaufania” do nieznajomego obowiązuje nie tylko dzieci. Dorośli często o niej zapominają, stając się ofiarami własnej łatwowierności i braku rozwagi.
Gdy ktoś dzwoni w takiej sprawie i pojawia się jakiekolwiek podejrzenie, że może dojść do oszustwa, natychmiast powiadomić należy odpowiednie służby pod numerami telefonu – 997 lub 112 (z telefonów komórkowych). Dodatkowo Komenda Powiatowa Policji w Trzebnicy przyjmuje zgłoszenia bezpośrednio do dyżurnego, pod nr telefonu 71-38-88-200 lub 71-38-88-222.

 

1 KOMENTARZ

  1. „Wszystkie opowiadane przez oszustów historie, to najczęściej twór ich wyobraźni” Jaki twór wyobraźni? Wyobraźnię to autor (bo nie nazwę go dziennikarzem). Wszystkie opowiadane przez oszustów historie, to część misternego planu oszustwa.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here