Co warto wiedzieć o kawie

85

Dla wielu jest obowiązkowym elementem dnia. Pobudza i sprawia, że żaden poranek nie jest straszny. Mowa oczywiście o kawie. Wiele osób, mimo że ubóstwia ten napar, tak naprawdę niewiele o nim wie. Warto poznać kilka ciekawostek, które sprawią, że będzie się nie tylko bogatszym o cenną wiedzę, ale także bardziej doceni się bogaty, wyjątkowy smak kawy.

Podobnie jak wiele innych produktów spożywczych kawa posiada zarówno właściwości pozytywne, jak i negatywne. Picie 3 filiżanek kawy dziennie, z reguły nie stanowi żadnego zagrożenia dla zdrowia pod warunkiem, że zostają zachowane prozdrowotne zasady trybu życia.

Przyjęło się, że spożywanie
300 mg kofeiny, nie tylko nie jest szkodliwe, ale może nawet wpłynąć pozytywnie na organizm i ogólne samopoczucie.

Wiadomo, że posiada ona właściwości stymulujące. Redukuje zmęczenie, zwiększa sprawność myślenia i pobudza organizm. Mimo to, do dziś naukowcy nie są zgodni co do kwestii jej wpływu na zdrowie człowieka. Rozbieżność opinii w dużej mierze wynika z trudności przeprowadzenia dokładnych, wiarygodnych badań. Wymagają one bowiem nie tylko odpowiednio dużej ilości osób, ale także wzięcia pod uwagę ogromu czynników, takich jak: waga, choroby, zwyczaje żywieniowe, a także płeć badanych osób. W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat przeprowadzono jednak szereg testów, na których oparta jest dzisiejsza wiedza dotycząca wpływu kofeiny na organizm ludzki. Ich wyniki sugerują, że nie ma związku między piciem kawy a wzrostem ryzyka chorób serca czy udarów mózgu. Nie został udowodniony związek między nadciśnieniem a spożyciem napojów kawowych i mimo że kawa wypłukuje z organizmu wapń, to efekt ten jest na tyle niewielki, że nie zwiększa zagrożenia zachorowania na osteoporozę.

Nawet wówczas, gdy jest spożywana w dużych ilościach. Ziarna, które są bardzo mocno palone, zawierają najmniej kofeiny. Największa jej dawka znajduje się w kawie zielonej, a wszystko dlatego, że jej ziarna nie są palone. Niestety, kofeina ma dwie twarze. Potrafi uzależnić, a spożywana w nadmiernych ilościach utrudnia zasypianie. Skoro o śnie mowa, nie bez powodu nazywa się Nowy Jork miastem, które nigdy nie śpi. Jego mieszkańcy są w ścisłej czołówce wypijanych rocznie litrów kawy. Na drugim miejscu znajdują się Brazylijczycy, a tuż za nimi Niemcy. Mimo że Polska jest na szarym końcu tego rankingu, to wiedzie prym w innym zestawieniu.

Mieszkańcy naszego kraju są miłośnikami kawy mielonej i zajmują zaszczytne miejsce, właśnie w konsumpcji tego rodzaju kawy.

Mimo to odsetek wielbicieli kawy mielonej z roku na rok spada. Nie wiadomo jaki wpływ mają na ten wynik coraz bardziej jest popularny ekspres do kawy ciśnieniowy, ale zapewne spory. Zważywszy na fakt, że te bardziej profesjonalne są wyposażone w młynek. Dlatego przyrządzenie ulubionego naparu z wartościowych ziaren wydaje się tylko czystą formalnością.

Najbardziej popularne jest espresso i kawy mleczne.

Robiąc przegląd dotyczący sposobów ich podawania w różnych zakątkach świata, śmiało, można stwierdzić, że możliwości są ograniczone tylko wyobraźnią. Okazuje się, że równie popularne, jak cukier są także inne przyprawy, takie jak pieprz w Maroku, sól w Etiopii, czekolada w Belgii i Szwajcarii oraz bita śmietana w Austrii. W Egipcie natomiast, mocną, czarną kawę słodzi się z reguły na ślubach.

Osoby, które piją tylko kawę „bezkofeinową”, mogą być nieco zdziwione ciekawostką mówiącą o tym, że wypicie około 10 filiżanek tego rodzaju kawy jest równoznaczne, z wypiciem dwóch filiżanek kawy „z kofeiną”. A wszystko dlatego, że kawa bez kofeiny nie istnieje. Każde ziarno zawiera większe lub mniejsze ilości kofeiny.

Niemal każdy słyszał o espresso, cappuccino czy latte. Są one ogólnodostępne w kawiarniach i możliwe do przyrządzenia w domowym zaciszu. Sprawa wygląda zgoła inaczej, gdy mowa o kawie Black Ivory Coffee. Można jej spróbować w najdroższych hotelach na świecie, m.in. w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Tajlandii i na Malediwach. Jej wyjątkowość jest w pełni uzasadniona, zważywszy na fakt, że na całym świecie powstało jej niespełna 100 kg. Powstaje w dość niekonwencjonalny sposób, mimo to, ze świecą szukać osób, które nie miałyby ochoty jej spróbować. Jest ona wytwarzana w ośrodku dla słoni w Tajlandii. A uzyskanie drogocennych ziaren, jest ściśle związane właśnie z tymi zwierzętami. Chcąc uzyskać 1 kg kawy, karmi się słonia 33 kg ziaren Arabica Thai. Te, które nie zostają przetrawione, wybiera się z jego odchodów. Znawcy zgodnie twierdzą, że posiada ona niezwykle kwiatowy aromat i gorzki smak. Filiżanka tego specjału to koszt 50 dolarów, a część dochodów z jej sprzedaży przeznaczana jest na fundację, zajmującą się ochroną słoni.

Przy okazji należy zaznaczyć, że słonie uwielbiają kawę Thai Arabica.

Drugim rodzajem, równie pożądanym przez wytrawnych kawoszy jest pozyskiwana w podobny sposób, z tym że na większą skalę kawa Kopi luwak. Uznawana jest za konkurentkę Black Ivory i wytwarzana jest przede wszystkim w Indonezji. Powstaje z ziaren, wygrzebywanych z odchodów luwaka. Jest to bardzo mądre zwierze, które doskonale rozróżnia czerwone, dojrzałe ziarna kawowca, od tych, które nie nadają się jeszcze do spożycia. Luwak jednak nie trawi nasion, ale jedynie miąższ. Poddane procesowi trawienia ziarna, tracą gorzki posmak i zyskują doskonały, lekki aromat. Tajlandzkie kawiarnie wyposażone w ekspresy do kawy, są licznie odwiedzane przez turystów, mimo to sposób pozyskiwania ziaren z wykorzystaniem luwaka budzi wiele kontrowersji. Głównie dlatego, że stał się głównie kluczem do świetnego interesu. Mimo że naturalnym środowiskiem luwaków jest dżungla i oprócz ziaren kawy uwielbiają owoce, to większość z nich żyje w niewoli i są żywione głównie ziarnami kawowca. Na szczęście liczne fundacje podjęły działania mające na celu, uwolnienie tych pięknych, włochatych zwierząt z klatek. Odwiedzając tajlandzkie kawiarnie, również można spotkać to przesympatyczne zwierzątko. Mimo, że nie są wówczas w klatkach, to są bardzo ospałe. Jest to skutek uboczny podawania im środków nasennych. Dla osób, które nie znają smutnej historii tych zwierząt, spotkanie go w takich okolicznościach może być nie lada, turystyczną gratką. Głównymi odbiorcami kawy Kopi luwak są Stany Zjednoczone, Australia i Japonia. Biorąc pod uwagę polski przelicznik, jedna filiżanka powyższego specjału kosztuje około 17 złotych. Kawa duża lub z dodatkiem mleka jest dwa razy droższa.

Jak widać, kawa kawie nierówna. Poszczególne rodzaje różnią się od siebie nie tylko sposobem serwowania, ale także różnym sposobem pozyskiwania i przetwarzania. Podobnie jak w przypadku innych produktów ważny jest umiar. Może być bowiem doskonałym dodatkiem i okazją do niczym nieskrępowanego relaksu, ale pita w nadmiarze może zaszkodzić.

Warto doceniać każdą jej kroplę i cieszyć się jej wspaniałym aromatem i doskonałym smakiem…

Agnieszka Kalicka

SPONSOROWANE

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here