Czy mieszkańcy chcą dekomunizacji nazw ulic?

194

W naszym regionie ciągle jest sporo ulic, których patroni związani są z epoką komunizmu. Samorządy mają czas do końca września 2017, aby dokonać zmian nazewnictwa ulic i placów związanych z niechlubnymi bohaterami dawnego ustroju.

Kto za to zapłaci? W odniesieniu do ulic, placów oraz pomników, najpierw 1 kwietnia 2016 roku Sejm, a w następnej kolejności 29 kwietnia 2016 Senat przyjął ustawę o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego. Za te propagujące komunizm w ustawie uznane zostały nazwy, które odwołują się do osób, organizacji, wydarzeń czy też dat symbolizujących represyjny, autorytarny i niesuwerenny system władzy w Polsce w latach 1944 – 1989. W zakresie tej ustawy znalazły się nie tylko ulice, ale również mosty i inne obiekty, w tym pomniki i budynki.

Zmiana nazw ulic spowoduje, że adresy w różnego rodzaju dokumentach staną się nieaktualne. Na plus pozostaje informacja, że mieszkańcy nie będą musieli wymieniać dowodów osobistych, dopóki nie upłynie ich termin ważności. Są jednak wątpliwości czy banki, firmy ubezpieczeniowe, telekomunikacyjne będą respektować dokumenty zawierające dotychczasowe nazwy. Ustawa przewiduje, że zmiana nazwy nie wpłynie na ważność wszystkich dokumentów, które ją zawierają, a więc nie tylko dowodu osobistego. Postępowania w sprawach dotyczących ksiąg wieczystych będą zwolnione z opłat. Jednak mieszkańcy przy ulicach, których nazwy zostaną zmienione, będą musieli zapłacić za nowe tabliczki z oznakowaniem posesji. Spore koszty związane ze zmianami danych prawdopodobnie poniosą również firmy.

W zeszłotygodniowej sondzie na naszej stronie zapytaliśmy czytelników, co sądzą na temat dekomunizacji nazw ulic? Okazało się, ze zdecydowana większość, bo aż 68% ankietowanych stwierdza, że wprowadzanie takich zmian to strata pieniędzy. Niecałe 30% ankietowanych stwierdza natomiast, że kojarzące się z komunizmem nazwy ulic powinny zostać zmienione. Znaleźli się również tacy, którzy nie mają zdania w tej kwestii, do tej grupy zalicza się 4% ankietowanych.

Trudno na tym etapie dokładnie wskazać, ile nazw obejmować będzie dekomunizacja ulic, okazuje się jednak, że w całym kraju może to dotyczyć co najmniej kilkuset ulic. Jak jednak podkreślają przeciwnicy tych zmian, ulice czy pomniki, to podobnie jak architektura pewne świadectwo minionych czasów, z którymi przyszło nam się zmierzyć na przestrzeni lat. I niekoniecznie trzeba z nim walczyć, bo może się okazać, że to nie potrzebne upraszczanie naszej historii.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here