Kupił bubel, pieniędzy nie odzyska?

663

Pan Artur kupił do swojego nowego domu narożnik. Jak się okazało, mebel miał wadę, której przed zakupem nie można było zauważyć. Klient najpierw chciał reklamować zakup, potem sprawa trafiła do sądu. Jak to możliwe, że pomimo wyroku sądu niezadowolony klient, do tej pory, nie odzyskał pieniędzy?

Pan Artur w grudniu 2014 rok, w trzebnickim salonie mebli przy ul Wrocławskiej, który jest opatrzony szyldem „Meble Rząsa” kupił narożnik. Jak się jednak później okazało, zakupu dokonał w firmie BPO Profit Sp. z o. o. Tick Meble, bo tak oficjalnie brzmiała nazwa właściciela salonu. Potwierdzał to między innymi paragon. Mebel miał być ozdobą salonu. Jak się jednak okazało, narożnik miał dość nietypową wadę.

Po bardzo krótkim czasie spod obicia zaczęły wychodzić dziwne białe włoski. Trochę były podobne do sierści jakiegoś zwierzęcia. Wyglądało to bardzo nieestetycznie, w dodatku przyklejało się do ubrań. Moim zdaniem produkt był niezgodny z umową, dlatego też złożyłem reklamację – mówi pan Artur. Jak dodaje, prosta z pozoru sprawa okazała się trwającą 2 lata batalią.

Jak zakończyła się sprawa sądowa?

O tym wszystkim przeczytacie w aktualnym wydaniu papierowym lub e-wydaniu, które można kupić tutaj.

1 KOMENTARZ

  1. Dziękuję za ostrzeżenie. Miałem tam kupić wypoczynek. Ale po artykule podziękuję takiemu sprzedawcy, który chce tylko sprzedać a potem ma ludzi głęboko w …..

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here