Karetki toną w błocie. Mieszkańcy Machnic bezradni

176

Niedługo minie równa dekada, od kiedy to mieszkańcy Machnic toczą, bezowocną jak na razie walkę o zadbanie o drogi gminne i powiatowe w ich miejscowości, która systematycznie, co jakiś czas jest remontowana na poszczególnych odcinkach. Mieszkańcy brodzą w błocie, a karetki nie mogą dojechać.

W zeszłym roku na fragmencie drogi położono kilka metrów asfaltu, który jednak po upływie zaledwie kilku tygodni przypominał już szwajcarski ser, a mieszkańcy nadal do swoich posesji docierają, brodząc w błocie. Zaczął się właśnie sezon roztopów.

Pani Barbara Galera działania w tej kwestii podejmuje już od 2008 roku. Jak podkreśla, niejednokrotnie słyszała obietnice władz lokalnych, jak i powiatowych, że pomogą mieszkańcom Machnic rozwiązać tę niekomfortową sytuację. W dużej mierze jednak są to jedynie drobne ingerencje, a problem, jak był, tak dalej jest.

Nie mogę powiedzieć, ponieważ pewną pomoc z Gminy otrzymałam. Jednak w czasie np. ulewy, woda spływa bezpośrednio w kierunku mojego domu. Mimo że jest rów, wybudowany łapacz, średnio 3 czy 4 razy w roku straż pożarna musi pomagać mi w wypompowaniu wody z domu, bo systematycznie nas zalewa. Jak zaznacza pani Galera, wina, w dużej mierze leży w różnicy poziomów oraz braku odpowiedniego odprowadzenia wody, a do tej pory nikt nie zajął się tym tematem „na poważnie”.

Więcej w najnowszym numerze gazety

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here