Z archiwum

Wójt, burmistrz czy prezydent będzie mógł sprawować władzę w gminie góra przez 2 kadencje. Podobnie jak prezydent naszego kraju. To główna zmiana w szykowanej nowej ordynacji wyborczej do samorządów, o której ostatnio coraz więcej się mówi. Czy to oznacza, że większość włodarzy z naszego powiatu może stracić pracę?

Bezpośredni wybór wójtów i burmistrzów, to zmiana, która wzbudza skrajne komentarze. Jedni twierdzą, że to bardzo dobrze, że mieszkańcy sami decydują, kto pokieruje gminą, drudzy, że prowadzi to do patologii, zwłaszcza, że nie ma ograniczenia czasowego, jak np. w przypadku prezydenta RP. I właśnie to zamierza zmienić rząd i posłowie PiS.

Propozycja jest taka, by wójtowie, burmistrzowie czy prezydenci byli wybierani bezpośrednio, ale urząd mogliby sprawować, góra przez 2 kadencje. Obecnie znane są przypadki, że niektórzy włodarze miastem czy gminą rządzą już nawet 20 lat. Jednak i tu głosy są podzielone. Niektórzy twierdzą, że skoro mieszkańcy nie chcą zmieniać swojego „szefa”, to znaczy, że go akceptują. Inni uważają, że włodarze po objęciu władzy „tworzą udzielne księstwa”, gdzie rządzą i rozdają stanowiska oraz przywileje, w zamian za poparcie. W ten sposób w niedużych gminach często dochodzi do patologii, nepotyzmu i korupcji. Tworzą się lokalne sitwy i grupy „trzymające władzę”. Dodają też, że w małych społecznościach, często gmina i jej jednostki, to największy pracodawca w regionie. Do tego dochodzi dzielenie kasy, dla różnych organizacji itp. Kto więc „podskoczy” wójtowi czy burmistrzowi?

Czytaj na kolejnej stronie…

3 KOMENTARZY

  1. Umowy? To może być ciekawe. Będzie wiadomo kto czerpał najwiecej… układy, układziki są wszędzie, dlatego trzeba przewietrzyć każdy samorząd. I pracownicy odetchną…

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here