Bomba w szpitalu?

724

– W szpitalu znajduje się bomba – powiedział dzwoniący na numer 112 głos. Przez jeden telefon wszystkie służby zostały postawione na nogi.

Wyjątkowo głupi i niebezpieczny żart zrobił sobie ktoś w piątek, 13 stycznia. Jak powiedziała nam Daria Szydłowska z trzebnickiej policji, operator numeru alarmowego poinformował policję, że otrzymał telefon, w którym nieznana osoba przekazała informację, że w szpitalu w Obornikach Śl., znajduje się bomba.

Na miejsce ekspresowo wezwano służby.

Strażacy o podejrzeniu podłożenia bomby zostali poinformowani przez policjantów.

Ze zgłoszenia, które otrzymaliśmy o 18.40 dowiedzieliśmy się, że bomba miała zostać podłożona w Szpitalu Wojewódzkim, na Oddziale Gruźlicy i chorób płuc przy ul. Dunikowskiego w Obornikach Śl. Na miejsce skierowano 15 strażaków z 4 jednostek. Strażacy zabezpieczyli miejsce i oczekiwali na decyzję policji, jakie kroki zostaną podjęte. Kiedy zadecydowano o ewakuacji strażacy pomagali personelowi przeprowadzić 48 pacjentów do bezpiecznego miejsca, do stołówki. Łącznie 10 osób, które były pod tlenoterapią pozostało pod opieką 11 osób personelu. Po sprawdzeniu pomieszczeń przez pirotechnika z Trzebnicy, podjęto decyzję o odprowadzeniu chorych do sal. Na miejsce przyjechał także komendant straży pożarnej i burmistrz Obornik Śl. – powiedział nam Dariusz Zajączkowski, rzecznik prasowy trzebnickich strażaków. Cała akcja trwała ponad 2 godziny.

W toku czynności ustaliliśmy, że aparat telefoniczny z którego dzwoniono znajduje się w miejscu ogólnodostępnym na terenie szpitala, w którym miała znajdować się bomba. Pirotechnik sprawdził wszystkie pomieszczenia i okazało się, że nie znalazł żadnych materiałów wybuchowych. Był to fałszywy alarm. Obecnie prowadzimy czynności, aby znaleźć osobę, która zadzwoniła ze zgłoszeniem – mówi Szydłowska.

Policjantka zapewnia, że policja zrobi wszystko, żeby znaleźć żartownisia, który mógł narazić życie pacjentów szpitala.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here