SNOW & SKI Machnice. Narty o krok od domu

25822

 Pierwsze takie miejsce w powiecie

Pierwsza i jedyna w naszej okolicy taka atrakcja – stok narciarski w Machnicach (5 km od Trzebnicy), choć niedawno otwarty, już przyciąga tłumy. Ostatni weekend był rekordowy, jeśli chodzi o frekwencję – na stok przyjechało wielu miłośników sportów zimowych: zarówno tych młodszych, jak i starszych. Mnóstwo osób do przyjazdu zachęca piękna okolica oraz bliska odległość od miejsca zamieszkania. Skąd pomysł – nietrudno się domyślić: to pierwsze takie miejsce w powiecie trzebnickim, gdzie można po kilku minutach podróży, pojeździć w świetnych warunkach na nartach, snowboardzie czy sankach.

– Stok zaczął powstawać w zeszłym roku. Muszę przyznać, że od wielu lat chodził nam po głowie ten pomysł. W tym momencie dostępny jest wyciąg talerzykowy, który ma 300 metrów i 100 – metrowa taśma. Przy taśmie jest ośla łączka, idealna dla dzieci. Przy wyciągu talerzykowym jest troszeczkę bardziej stroma górka. Natomiast, gdyby zima nam dopisała i była naturalnie mroźna i śnieżna, jest jeszcze przewidziana jedna trasa. Miałaby około 450 – 500 metrów. Nie jest aż taka łagodna, bo prowadzi wzdłuż drogi dojazdowej – opowiada właścicielka obiektu, Emilia Ptak.

 

Miejsce dostępne dla najmłodszych

 

Organizatorzy nie zapomnieli także o najmłodszych, ponieważ nowo otwarty stok jest  również niezwykłą atrakcją dla dzieci, które mogą tutaj w specjalnie wydzielonym miejscu pozjeżdżać na sankach. Aby umożliwić dzieciom aktywne spędzenie czasu z rodziną połączone również z nauką jazdy na nartachorganizatorzy zaplanowali dla najmłodszych wiele atrakcji:

  – Ruszyła już szkółka narciarska. Po wcześniejszym zapisaniu się, istnieje możliwość pobierania lekcji indywidualnych oraz w grupie dwu lub trzyosobowej. Na  ferie chcemy zorganizować także jakieś atrakcje dla najmłodszych. Natomiast dla wszystkich, którzy nie posiadają swojego sprzętu, jest również dostępna wypożyczalnia.

Obok stoku powstał hotel, gdzie do dyspozycji jest 19 pokoi dwuosobowych a także sala, w której można na co dzień napić się czegoś ciepłego lub coś zjeść. Istnieje też możliwość wynajęcia tej dużej sali pod imprezy – opowiada właścicielka.

 

Otwarte siedem dni w tygodniu

 

SNOW & SKI Machnice zaprasza wszystkich codziennie, od poniedziałku do niedzieli w godzinach od 12- 21 (przerwa między 16 a 16.30).

– Najbezpieczniej przyjechać w okolicach godziny 14, ponieważ w zależności od warunków pogodowych mogą czasem nastąpić drobne opóźnienia w otwarciu stoku. Warto także śledzić profil facebookowy obiektu, gdyż tam podajemy wszystkie najbardziej aktualne informacje, właśnie między innymi na temat warunków pogodowych, godzin otwarcia, obecności instruktora czy cennika – informuje Emilia Ptak oraz dodaje:

– Jeżeli tylko jest pogoda, to znaczy jest śnieg i nie pada deszcz, nasz obiekt jest czynny. Najgorszy jest dla nas długotrwały deszcz, bo wtedy nie jesteśmy w stanie odpowiednio naśnieżyć stoku. Ale nawet, kiedy utrzymują się plusowe temperatury, ale nie pada deszcz, warunki na stoku są naprawdę dobre i śnieg powinien się długo utrzymać.

Cena za wstęp uzależniona jest od czasu spędzonego na obiekcie. Na chwilę obecną obowiązują promocyjne ceny związane z otwarciem stoku, z których niewątpliwie warto skorzystać. Aktualny cennik dostępny jest na profilu facebookowym SNOW&SKI Machnice,  natomiast zapisy do szkółki narciarskiej odbywają się pod numerem telefonu: 882 164 316.

5 KOMENTARZY

  1. Pomysł fajny i dobrze przyjęty przez nas wszystkich – nas mieszkańców okolicznych miejscowości.
    Ale mam kilka spostrzeżeń, na które winien zwrócić uwagę organizator i właściciel stoku:
    1. Wymuszanie opłaty za wjazd samochodem na górę nie jest zasadne. W samochodzie jest kilka osób, a np. tylko jedna lub dwie zamierzają skorzystać ze stoku. Pozostali chętnie skorzystaliby z kawiarenki/restauracji, gdzie mogliby wypić piwko czy herbatę. Pooglądaliby, popatrzyli i po powrocie do domów mogliby zachęcać innych do przyjazdu. No ale zapłacić 30 PLN żeby wjechać na samą górę – to trochę drogo, więc osobiście widziałem, jak mnóstwo ludzi zawracało….
    2. Problem wnoszonej opłaty za stok: pracownicy stojący przy taśmie czy wyciągu winni natychmiast przeganiać osoby, które nie mają widocznej karty potwierdzającej opłatę za stok.
    Taka osoba natychmiast poszłąby nabyć bilet.
    3. Dziwne jest że wykupując instruktora indywidualnie za 80 PLN trzeba dodatkowo zapłacić za stok 30 PLN. To jest nierozerwalne. Gdzie zatem miałby instruktor dawać lekcji? W restauracji?

  2. Zgadzam się – przykładowo na drodze dojazdowej do ZIeleńca nie są pobierane opłaty za wjazd, bo w zasadzie to jeszcze nie wiadomo po co ktoś tam jedzie. Na obiad? Popatrzyć? Czy skorzystać ze stoku. Opłata winna dotyczyć wyłącznie wyciągu, w przeciwnym razie ludzie nie będą udawać się do Machnic. No chyba że w pojedynkę, na faktyczną jazdę. A przecież ktoś kto spaceruje i podziwia narciarskie talenty swoich bliskich też kupi sobie herbatę, batonika czy flaczki…I z tego też jest kasa. Tak więc niech właściciel stoku zweryfikuje ten model pobierania opłat. Bo spotkać go może odpływ narciarzy…

  3. Zgadzam się z przedmówcami. Opłata za wjazd (od osoby) to nieporozumienie. Moja sytuacja z niedzieli (nota bene pierwsza wizyta):
    Przyjechałem z synkiem (4lata) na narty – on nie ma sprzętu więc mieliśmy zamiar wypożyczyć. Panowie na dole po zapewnieniu, że sprzęt dla synka będzie skasowali nas 60zł (po 30/os – cena karnetu), no i wszystko ok. Okazało się jednak, że nie ma butów dla dziecka, więc postanowiłem zrezygnować i przyjechać innym razem. I tu rozczarowanie, bo zwrot pieniędzy nie był taki oczywisty (na obiekcie byłem raptem 15 min, ze stoku i wyciągu nie korzystałem). Panowie na dole oddali (niechętnie) mi 40zł (20 postanowili zatrzymać za to, że wjechałem z synem na teren). Na szczęście po krótkiej rozmowie oddali mi również te 20… Tak się raczej nie robi interesów, można jedynie zrazić klientów.
    Także podsumowując – model pobierania opłat zdecydowanie do zmiany.
    To dopiero początki, więc zakładam, że właściciel usprawni system i wszyscy będą zadowoleni. Poza tym miejsce wygląda fajnie i z pewnością będę odwiedzał, ale sprzęt dla dziecka wypożyczę wcześniej.

  4. Zgadzam się w 100% z przedmówcami. Pobierać opłatę za sam wjazd skutecznie zniechęci narciarzy i ich rodziny. Istnieje wiele miejsc gdzie mozna pojeździć z dzieciakami i żaden mi znany ośrodek nie pobiera takich opłat. Przecież wykupuje sie karnety na stok, instruktorów czy też wypożycza sprzęt. To juz sporo pieniędzy. Więc po co taki manewr z wjazdem?

  5. I can see that your blog probably doesn’t have much visits.
    Your articles are awesome, you only need more new visitors.

    I know a method that can cause a viral effect on your site.
    Search in google: dracko’s tricks make your content go viral

Odpowiedz na „WrocławiankaAnuluj

Please enter your comment!
Please enter your name here