Ktoś truje oborniczan?

774
pixaby.com

Mieszkańcy „Zatorza”, części miasta położonej za torami kolejowymi w kierunku Lubnowa zauważyli, że z jednego z kominów wydobywa się duszący dym. Czy w jednym z zakładów na terenie Obornik Śląskich spalane są odpady, których dym jest toksyczny dla ludzi? Co w tej sprawie robią urzędnicy?

Jest środek sezonu grzewczego. Tegoroczna zima daje się we znaki: jest dość mroźna. Przechadzając się ulicami miasta można zaobserwować, że większość mieszkańców ogrzewa domy piecami opalanymi węglem. O ile palony jest jakościowo dobry węgiel lub koks, to dym nie powinien być drażniący. Mieszkańcy „Zatorza” poprosili nas o interwencję, ponieważ uważają, że w ich okolicy spalane są niebezpieczne odpady.

Jak napisała  mieszkanka Obornik Śl., duszący dym wydobywa się z jednego z kominów budynku w okolicy ul. Grunwaldzkiej, w którym najprawdopodobniej mieści się jakiś zakład.

Dokładnie nie wiemy co się tam znajduje, gdyż nie ma tam żadnej tabliczki a zakład otoczony jest czarnym płotem. Prawie codziennie rano z komina wydobywają się kłęby sino czarnego dymu: śmierdzącego, duszącego i szczypiącego w oczy i gardło. Najprawdopodobniej odbywa się wtedy spalanie płyt polakierowanych – mówi oborniczanka (imię i nazwisko do wiadomości redakcji).

Jako mieszkańcy pobliskiego terenu zgłaszaliśmy ten fakt zarówno wydziałowi ochrony środowiska tutejszego Urzędu jak i samemu burmistrzowi… Niestety. Nic nie udało się z tym zjawiskiem zrobić. Ubolewamy nad tym, gdyż gmina reklamuje się jako przyjazna środowisku, przyjazna mieszkańcom. A zachowanie urzędników i ich obojętność temu przeczy. Smutny jest też fakt, iż na ulicy Grunwaldzkiej mieszka radny naszej gminy. Mieszkaniec dzielnicy – mówi oborniczanka i dodaje, że szkodliwy dym, nie tylko przeszkadza nam, mieszkańcom dzielnicy Zatorza, ale także ulicom obok. Zmieniający się kierunek wiatru i jego intensywność niosą szkodliwe substancje o wiele dalej.

Co w tej sprawie zrobili urzędnicy? Czy faktycznie jest się czego obawiać? Więcej w aktualnym wydaniu papierowym lub e-wydaniu, które można kupić tutaj.

 

2 KOMENTARZY

  1. Tak nas truje od kilku lat firma produkująca meble przy ulicy Włodkowica (chyba nr7) pomiędzy Grunwaldzką a Łokietka. I to nie tylko w zimie, cały okrągły rok smrody wąchamy

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here