A po szkole na staw…

482

Na kilka dni temperatura spadła poniżej zera, a dzieci i młodzież już ślizgają się na trzebnickich stawach. W poprzednim roku zdjęcie ślizgającej się młodzieży wywołało wiele kontrowersji: jedni pisali, że przecież jak był mróz to na stawach ślizgali się wszyscy, inni pisali, że to jest bardzo niebezpieczne, jeszcze inni zwracali uwagę na to, że nawet jak lód pęknie, to przecież dzieciaki ślizgały się przy samym brzegu i najwyżej się wykąpią w lodowatej wodzie, a strażacy ostrzegali, że grubości lodu nigdy nie można być pewnym, nawet przy samym brzegu.

Ilu czytelników, tyle zdań i przekonań. W ostatnich dniach mróz ścisnął całkiem mocno, w nocy temperatura spadała poniżej – 15 st. Celsjusza. Woda zamarzła, ale pytanie, jak gruba jest warstwa lodu. Przypomnijmy film, w którym dziecko dokonywało obliczeń, jak gruba jest warstwa lodu i czy je utrzyma. Mimo wzięcia pod uwagę wielu danych okazało się, że lód się załamał i doszło do nieszczęścia.
Po co ryzykować? Kilkaset metrów dalej jest przecież bezpieczne lodowisko, na którym nic nikomu nie powinno się stać (no może pomijając kilka siniaków jeśli dopiero uczy się jeździć na łyżwach).
I choć to rubryka „na wesoło”, to apelujemy o rozsądek.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here