Wiadomo, co zaatakowało dzieci z podstawówki

1501
Przypomnijmy, że tuż po mikołajkach, w małej wiejskiej szkole dzieci nagle zaczęły się bardzo źle czuć. Najpierw jeden uczeń, potem drugi, trzeci… Młodsze dzieci bardzo się bały. Rodzice odbierali swoje pociechy ze szkoły, a dyrekcja zarządziła ewakuację.
– U wszystkich uczniów zgłaszane dolegliwości to: ból głowy, nudności i ból brzucha. Dzieci były rzeczywiście bardzo blade i apatyczne. Po wstępnej rozmowie z uczniami na temat ich diety w tym dniu, nic nie wskazywało, aby zjadły wszystkie to samo. Niektóre nie piły też mleka z programu „Mleko w szkole”, na które padło podejrzenie przyczyny złego samopoczucia. Braliśmy pod uwagę także możliwość zażycia jakichś substancji niewiadomego pochodzenia. Dzieci zdecydowanie zaprzeczały tej wersji. Po godzinie 11 sytuacja systematycznie się pogarszała – kolejne dzieci zgłaszały dolegliwości. Zarządziliśmy ewakuację – mówiła nam zaraz po niepokojących wydarzeniach Renata Białek – Kapała.
W sumie do szpitali w Trzebnicy, Miliczu i Rawiczu trafiło 15 uczniów, co na tak małą, wiejską szkołę było ogromną liczbą. Po pewnym czasie chorować zaczęli rodzice i rodzeństwo dzieci, które nie uczęszczało do tej placówki oświatowej.
Budynek szkoły został sprawdzony przez straż pożarną, przez kominiarzy, inspektora nadzoru budowlanego, a także specjalną jednostkę chemiczną straży pożarnej z Wrocławia. Szybko wykluczono zatrucie tlenkiem węgla lub inną substancją chemiczną. Powiatowa Stacja Sanitarno – Epidemiologiczna przebadała mleko i inną żywność, z którą styczność miały dzieci. Badania nie wykazały jednak żadnych nieprawidłowości.
O tym, co było przyczyną fatalnego samopoczucia dzieci możesz przeczytać w aktualnym wydaniu NOWej lub kupując e-wydaniu tutaj.

1 KOMENTARZ

  1. „Wiadomo, co zaatakowało dzieci z podstawówki”

    spodziewałem się odpowiedzi jednak po przebrnięciu przez trzymające w napięciu streszczenie całej sytuacji dowiaduję się:

    „kup sobie gazetę”

    prostackie

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here