Pozostawiony sam sobie na mrozie

381

Zgodnie z prognozą pogody największe mrozy przynajmniej na razie mamy już za sobą, ale Policja nawołuje o zwiększoną czujność i zwracanie uwagi na osoby zagrożone wychłodzeniem.

Kilka dni wyjątkowo niskich temperatur, mimo to zima nadal nie odpuszcza i choć Centrum Bezpieczeństwa cały czas apeluje w mediach o szczególną wrażliwość i przypomina, że zagrożenie śmiercią z powodu wychłodzenia nie dotyczy tylko osób bezdomnych, to nie wszystkie służby stanęły na wysokości zadania. Jedna z mieszkanek poinformowała, że powiadomiona policja w ogóle nie przyjechała do zgłoszenia.

Ofiarami mrozów, oprócz bezdomnych, mogą być również osoby starsze, mieszkające samotnie, czy chore. Zdarzyć może się również, że taką szczególną uwagą objąć trzeba osoby, które zasnęły na powietrzu, będąc pod wpływem alkoholu. Dlatego w każdym przypadku, jeżeli zauważymy coś niepokojącego, nie powinniśmy zwlekać ze sprowadzenia pomocy.

Podobna sytuacja zdarzyła się mieszkańcom Trzebnicy, w wiadomości, jaka dotarła do naszej redakcji czytamy: „Późnym wieczorem, z soboty na niedzielę, przechodząc koło parku, zauważyliśmy mężczyznę, który był pod wpływem alkoholu, jednak zasnął na ziemi, pod drzewem, a temperatura była bardzo niska, na dodatek padał śnieg.

Postanowiliśmy zadzwonić na policję, jednak nawet po upływie 40 minut nie pojawił się patrol

Jedna z uczestniczek zdarzenia udała się na komisariat. Jak jednak została poinformowana, niedostępny był żaden radiowóz, ponieważ zostały one wysłane do interwencji. Policjanci polecili wrócić na miejsce i czekać na przyjazd radiowozu, jak już będą dostępne. Żeby było ciekawiej stojąc kilkanaście metrów od ronda, na własne oczy widzieliśmy, jak dwukrotnie przejechał patrol, który jednak pojechał dalej główną ulicą. Rodzi się w głowie pytanie, że skoro w mediach głośno jest o tym, żeby zgłaszać takie sytuacje, gdy na dworze panuje srogi mróz, mimo to służby nie reagują.”

Jak się okazało, radiowóz mimo wszystko nie przyjechał. Według relacji uczestników zdarzenia, mężczyzna finalnie obudził się i o własnych siłach oddalił się z parku.
O komentarz do zdarzenia zapytaliśmy rzecznika prasowego trzebnickiej policji, jednak do momentu zamknięcia tego numeru nie udało się wyjaśnić, kto tego dnia pełnił służbę i dlaczego mimo zgłoszenia, radiowóz nie dotarł na miejsce zdarzenia. Sprawę będziemy jeszcze kontynuować.
Tymczasem, sama Komenda Policji w Trzebnicy, na swojej stronie internetowej już pod koniec października informowała, aby w związku ze spadkiem temperatur, nie pozostawać obojętnym na los potrzebujących.
Tymczasem mrozy zbierają swoje tragiczne żniwo. W całej Polsce, od 1 listopada 2016 roku odnotowano już ponad 70 śmierci przez wychłodzenie. Dlatego zwracajmy szczególną uwagę na nasze najbliższe otoczenie i nie wahajmy się udzielić pomocy osobom w potrzebie.
PODZIEL SIĘ

2 KOMENTARZY

  1. Pewnie, najlepiej to na plecach nieznanego chłopa do domu zanieść. Albo może od razu noclegownie w swoim zrobić?! Od tego właśnie są te służby, żeby samemu świata nie zbawiać, tylko żeby zajęli się nim odpowiedni ludzie na prawdopodobnie odpowiednich stanowiskach. Głupoty straszne piszesz…

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here