Koleje Dolnośląskie w niedzielę z opóźnieniem

269

Nasz czytelnik poinformował nas, że w dniu 18 grudnia, popołudniowy pociąg z Trzebnicy do Wrocławia przyjechał z godzinnym opóźnieniem, natomiast powrotny (godz. 22.29) zepsuł się w Brochocinie Trzebnickim. Na autobus zastępczy pasażerowie czekali godzinę, a gdy już przyjechał, zrobił objazd przez wszystkie wioski, rozwożąc pasażerów na każdą. Do Trzebnicy pasażerowie dojechali z prawie 2 godzinnym opóźnieniem.

Nasz Czytelnik poinformował także, że jeden z pasażerów opowiadał, podczas oczekiwania na komunikację zastępczą, że usłyszał rozmowę maszynisty z konduktorem, w której maszynista twierdził, iż Koleje Dolnośląskie mają za dużo kursów w nowym rozkładzie i za mało sprawnych pociągów.

Skontaktowaliśmy się więc z Kolejami Dolnośląskimi, z prośbą o wyjaśnienie zaistniałych w tym dniu niedogodności, które spotkały pasażerów. Dowiedzieliśmy się, że popołudniowo – wieczorne opóźnienia na trasie Trzebnica – Wrocław związane były z awarią parowozu, który zepsuł się podczas specjalnego przejazdu, zorganizowanego przez Urząd Marszałkowski we Wrocławiu, a Koleje Dolnośląskie nie były związane z tym przedsięwzięciem. Przedstawiciel KD nie skomentował awarii pociągu w Brochocinie Trzebnickim uzasadniając, że na temat niedzielnych opóźnień w kursowaniu szynobusów, została mu udzielona informacja jedynie odnośnie wspomnianej już awarii parowozu.

1 KOMENTARZ

  1. Jezdże codziennie szynobusem do pracy.
    Od czasu kiedy zmienili rozkład, ani razu szynobus nie dojechał według rozkładu (czyli w ciągu 41 minut Trzebnica – Mikołajów jak powinno byc według rozkładu).
    Praktycznie co dzień rano o 6.41 ma opóźnienie (od 2 do nawet 20 minut)
    Powrotny o 16.10 z Mikołajowa, praktycznie zawsze czeka na Psim Polu aby przepuścić jakiś pociąg jadący z naprzeciwka.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here