Niebiańskie smaki siostry Anieli

291

Siostra Aniela Garecka jest osobą niezwykle skromną, ale i uśmiechniętą. Od lat bardzo ciężko pracuje w kuchni. Pisze książki kucharskie, występuje w różnych stacjach telewizyjnych, filmiki z nią oglądają tysiące internautów. Poznajcie historię siostry Anieli.

Powołanie przyszło przez sen

Jak mówi siostra Aniela, jej droga powołania zaczęła się w Trzebnicy, kiedy uczęszczała do liceum przy ul. Wojska Polskiego.

W szkole średniej codziennie chodziłam do Bazyliki. Tam, w nawie po prawej stronie tuż przy ołtarzu jest św. Jadwiga, która rozdaje chleb ubogim. Podaje go osobie kalekiej. Codziennie chodziłam w to miejsce na Mszę św. i patrzyłam na tę scenę. Powołania to są takie rzeczy, których nie da się wyjaśnić. Podobnie było z moim powołaniem. Którejś nocy miałam sen, że rozdaję chleb ubogim i kalekom. Tak jakbym to ja była św. Jadwigą z Bazyliki, a z drugiej strony widziałam we śnie, że jestem zakonnicą. Dawałam ludziom chleb z koszy i nigdy mi go nie brakowało. Na następny dzień po tym śnie zaczęłam myśleć o życiu zakonnym – mówi siostra Aniela. Jak wspomina, o swoim śnie powiedziała księdzu dziekanowi Wawrzyńcowi Bochenkowi. Rozmawiała także ze swoim katechetą. Jej mama została wezwana do kancelarii parafialnej, ponieważ przyszła siostra zakonna nie była jeszcze pełnoletnia. Wymagana była zgoda rodziców na wstąpienie do zakonu.
I tak własnie znalazłam się w Kongregacji Sióstr Boskiego Zbawiciela, czyli Salwatorianek, choć jak wiadomo w Trzebnicy są siostry Boromeuszki. Stało się tak dlatego, że ks. dziekan był w zgromadzeniu Salwatorianów, którzy są w Trzebnicy. Ksiądz dziekan wyjaśnił mi, że jest żeńskie zgromadzenie Salwatorianek, a jego założycielem jest ojciec Franciszek od Krzyża Jordan i bł. Maria od Apostołów – wspomina siostra Aniela, która nie miał nic przeciwko takiemu obrotowi spraw.
Co dalej działo się w życiu siostry, jak wspomina spotkania z Karolem Wojtyłą, jak to się stało, że zaczęła pisać książki i występować w telewizyjnych programach kulinarnych? O tym wszystkim przeczytacie w wydaniu papierowym lub kupując e-wydanie tutaj.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here