Niebezpieczny dym

349

Tuż przed godziną 19, w poniedziałek 7 listopada, strażacy zostali wezwani do pożaru domu w Kaszycach Milickich. Kiedy dojechali na miejsce okazało się, że w bloku 3-piętrowym, z dwoma osobnymi wejściami, pojawiło się sporo dymu. – Na miejsce sprowadzono 17 strażaków z 3 zastępów. Kiedy weszliśmy do budynku, okazało się, że w jednej z kotłowni pojawiło się ogromne zadymieni. Dym przeniósł się również do sąsiedniej klatki i objął wszystkie piwnice. Zadysponowano, że jedna rota strażacka w aparatach ochrony dróg oddechowych weszła do pomieszczeń piwnicznych, w których znajdowała się kotłownia, a druga weszła na dach i za pomocą kuli kominiarskiej przeczyściła komin. Dzięki temu cała sadza spadła do pomieszczeń piwnicznych – relacjonuje Dariusz Zajączkowski, rzecznik prasowy trzebnickich strażaków. Jak dodaje, strażacy sprawdzili kamerą termowizyjną cały budynek, a potem pomieszczenie po pomieszczeniu dokonali pomiaru stężenia tlenku węgla. Kiedy okazało się, że mieszkańcom nic już nie zagraża, przekazali budynek przedstawicielowi spółdzielni mieszkaniowej ze Żmigródka i zakazali używania pieca. Cała akcja trwała ponad 2,5 godziny.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here