Kto odpowie za doprowadzenie do ruiny świetlicy w Sędzicach?

286

Budynek świetlicy w Sędzicach jest w opłakanym stanie. Bardzo zawilgocony. Odpadają tynki i płytki. Należy koniecznie obejrzeć ten obiekt i wykonać prace, które zabezpieczą obiekt przed zniszczeniem. Może jeszcze działa prawo rękojmi i obiekt można wyremontować z środków gwarancyjnych.

Ściany pomieszczeń (…) są zawilgocone, zagrzybione. Na wysokości zagrzybienia złuszcza się tynk, mimo, iż był dodatkowo pomalowany. Na ścianie wyraźne ślady pęknięć. Pomieszczenia nie są dostatecznie wywietrzone, osuszone. (…) Obecnie woda z rynien wylewa się pod drzwi. Odpływ wody deszczowej zalewa dojście do budynku. Przy większych opadach woda wlewa się do wnętrza. Budynek zalewany jest wodą gruntową , a nawet szambem. (…) Skutkiem zawilgocenia budynku najprawdopodobniej jest również awaria instalacji elektrycznej– oto fragmenty ostrzegawczych protokołów z posiedzeń Rady Sportu, które odbyły się we wrześniu 2012r.

Jak wynika z umowy zawartej z firmą, która wybudowała świetlicę, gwarancja wykonawcy trwała 36 miesięcy, dokładnie do września 2013 roku. Do tego czasu można było starać się o poprawę wad wykonania budynku w oparciu o przysługującą gwarancję. Dyrektor GOKiB powiedziała nam, że prawdopodobnie jakieś problemy związane ze stanem budynku były zgłaszane jeszcze w trakcie trwania wspomnianej gwarancji, jednak nie była w stanie wskazać żadnych konkretnych dat. Czego te zgłoszenia dotyczyły i jaka była odpowiedź ze strony firmy budowlanej? Czy wójt w ogóle domagał się naprawy gwarancyjnej?

Jako, że gwarancja trwała do września 2013 roku, można a nawet należało z niej skorzystać. Firma powinna wykonać prace naprawcze bez dodatkowych kosztów. Dlaczego tego nie zrobiono? Wszystkim nasuwa się teraz jedno pytanie: jak mogło w ogóle dojść do takiej sytuacji i dlaczego przez tyle lat nikt nie zrobił nic, żeby poprawić stan tego budynku? Zapytaliśmy, ówczesnego wójta Gminy Zawonia, Roberta Borczyka – obecnego sekretarza powiatu, dlaczego do września 2013 roku nie skorzystał z gwarancji? Otrzymaliśmy odpowiedź pisemną w tej sprawie: „Budynek został posadowiony w terenie, w którym występuje wysoki poziom wód gruntowych, co ma wpływ na jego zawilgocenie, szczególnie w części piwnicznej.

Po wybudowaniu i oddaniu do użytkowania obiekt ten został przekazany w zarząd Gminnemu Ośrodkowi Kultury i Biblioteka w Zawoni. Do obowiązków dyrektora tej placówki należy utrzymanie obiektu w należytym stanie technicznym, tak jak i innych świetlic i obiektów publicznych za wyjątkiem szkól i ośrodków zdrowia.

5 marca 2013 r. objąłem formalnie funkcje Wójta Gminy Zawonia. Choć utrzymanie opisywanego obiektu formalnie należało do Dyrektora GOKiB w Zawoni, to do mnie wnoszone były skargi na brak należytej dbałości nad tym budynkiem. Skarżono się na występujące zawilgocenie, częste awarie oświetlenia i inne problemy, które świadczyć mogły o całkowitym braku nadzoru nad tym budynkiem. Inne problemy dotyczyły oświetlenia wejścia, podjazdu i ogrzewania elektrycznego. Pragnę zaznaczyć, że w okresie objętym gwarancją jej formalny zarządca – Dyrektor GOKiB nie zgłaszał do mnie większych problemów technicznych z jego użytkowaniem. Dopiero jesienią 2013 r. po interwencjach radnego tej miejscowości oraz spotkaniach z mieszkańcami Sędzic wyszły na jaw zaniedbania w zakresie użytkowania tego obiektu.

Nie ukrywam, że już wtedy zaskoczył mnie stan tego budynku i problemy z jego utrzymaniem. Po zasięgnięciu opinii specjalistów w branży budowlanej, którzy orzekli, że problem wilgoci w części piwnicznej wynika z wysokiego poziomu wód gruntowych oraz zatkanej instalacji odwadniającej obiektu, zleciłem jej czyszczenie wraz z pogłębieniem rowu odwadniającego.  Przeprowadzone prace wpłynęły na osuszenie budynku. Dzięki pozyskaniu środków z Urzędu Marszałkowskiego zleciłem wykonanie remontu pomieszczeń piwnicznych oraz doposażenia części parterowej świetlicy. Prace naprawcze przeprowadził również elektryk. Przeprowadzone w 2014 r. prace pozwoliły na dalsze użytkowanie tego obiektu. Nie znam dalszych losów tej świetlicy. Jednakże biorąc pod uwagę dotychczasową dbałość Dyrektora GOKiB w Zawoni o ten obiekt, mogę domyśleć się stanu, w jakim się obecnie znajduje.”

Jak się okazuje, jest o czym dyskutować, gdyż wybudowanie świetlicy nie było tanie. Z opinii prawnej wydanej przez radcę prawnego Andrzeja Górala wynika, że koszt budowy świetlicy wyniósł ponad 463 tys. zł.

Kto w takim razie odpowie za zmarnowanie tak ogromnej kwoty?

 

Więcej na ten temat w najnowszym wydaniu NOWej gazety trzebnickiej.

 

2 KOMENTARZY

  1. Pierd..lenie kotka za pomocą młotka. Teraz nagle nikt nie jest winny, każdy odpycha winę od siebie. Ale jak tu nie kręcić – całkowitą winę za zaistniałą sytuację ponosi Gmina Zawonia. Zleciła projekt świetlicy w miejscu z wysokim poziomem wód gruntowych, na dodatek podpiwniczoną (tylko po jakiego grzyba?), nie przypilnowała projektanta pod kątem rozwiązań odwadniających, brak nadzoru inwestorskiego podczas wznoszenia tej świetlicy (w miarę kumaty inspektor powinien wyłapać wszystkie nieprawidłowości), przekazała świetlicę jednostce gminnej całkowicie bez nadzoru nad jej wykorzystaniem. W międzyczasie żaden wioskowy roszczeniowiec co by chciał mieć latarnię przy swoim płocie nie raczył ruszyć swego wioskowego du.ska, żeby tą świetlicę zwyczajnie przewietrzyć. Masakra jakaś.

  2. Całkowicie się zgadzam z wypowiedzią Gargamela. Warto tylko uzupełnić, że za wietrzenie świetlicy był odpowiedzialny konkretny mieszkaniec – opiekun świetlicy, który był opłacany z gminnych pieniędzy.
    Pieniądze zostały wyrzucone nomen omen „w błoto”, biorąc pod uwagę tonące pełnowymiarowe boisko w Sędzicach (tuż przy świetlicy). To jest kolejna sprawa i wiele pytań bez odpowiedzi. Kto je wybudował? Za czyje pieniądze? Ile kosztowało? Jak można było to zrobić bez żadnej dokumentacji? Kto wywiózł humus i ziemię z tak ogromnego terenu? Za ile go sprzedał? Co się stało z pieniędzmi?

Odpowiedz na „babaAnuluj

Please enter your comment!
Please enter your name here